Na początku najlepszym „przyjacielem” dziecka jest rodzic. Dziecko chętnie spędzałoby cały czas z jednym z nich, a najchętniej z obojgiem na raz. Specjalnie używam cudzysłowu, ponieważ rodzic z definicji nie może być „przyjacielem”. Przyjaźń zakłada równość pozycji, gotowość do podobnej otwartości, kolokwialnie mówiąc: w przyjaźni (jeśli myślimy o bilansie dłuższym okresie czasu) tyle samo powinno się dawać, co brać. Związek z rodzicem nie jest związkiem symetrycznym – rodzic ma większe doświadczenie niż dziecko, znajduje się na innym etapie rozwojowym, ma więcej doświadczeń, więcej zasobów. Relacja nie jest symetryczna, ponieważ to dorosły daje więcej dziecku, kieruje jego aktywnością, towarzyszy mu, czasem je wyręcza. Wybacza błędy, zachęca do prób, pomaga uporać się z emocjami. Można powiedzieć, że kontakt z rodzicem jest w pewnym sensie łatwiejszy niż kontakt z rówieśnikami – oni nie dają dziecku taryfy ulgowej, nie naginają reguł, niechętnie ustąpią, nie pomogą wyjść z emocjonalnego splątania. Kontakt z dorosłym rządzi się zupełnie innymi prawami niż kontakt z drugim dzieckiem.
Dział: Temat numeru
Towarzysz, opiekun, ogrodnik, doradca, przewodnik, instruktor… – w tym artykule zarysuję, jak przez wieki zmieniała się i kształtowała koncepcja roli nauczyciela w Europie. Na podstawie tego, jak postrzegano dziecko jako człowieka i osobę, jak wyobrażano sobie i planowano jego przyszłość, były wdrażane różne systemy opieki nad małymi dziećmi, z biegiem czasu – także instytucjonalne. Potrzebne były osoby, które zajmowały się dziećmi. Osoby te – z początku opiekunowie, potem nauczyciele – realizowali róże cele, odpowiadające oczekiwaniom osób zakładających (sponsorujących) instytucje.
W maju 2016 roku, w pięknej scenerii majowego ogrodu i kwitnących kasztanów, Przedszkole nr 11 „Pod Kasztanami” w Gdyni obchodziło jubileusz 70-lecia istnienia. Świętowało z nami wiele znamienitych osób, w tym przedstawiciele gminy z wiceprezydentem miasta na czele, emerytowani dyrektorzy, pracownicy, którzy przez lata wpływali na wizerunek naszego przedszkola, a także przyjaciele i sympatycy oraz absolwenci.
W jaki sposób w czasie codziennej pracy edukacyjno-wychowawczej można pracować nad dojrzałością emocjonalną dzieci przedszkolnych? Podstawowe założenie, które należy przyjąć, brzmi: „Małe dziecko jest niedojrzałe emocjonalnie” lub raczej: „Może na takie wyglądać, jeśli używamy do jego oceny dorosłych standardów dojrzałości emocjonalnej”.
Jakie korzyści odnoszą obie strony dzięki relacji wnuki – dziadkowie? Jakie zagrożenia mogą się pojawić oraz jak zagospodarować doświadczenie i umiejętności dziadków na przedszkolnym podwórku?
Małe dzieci z definicji i natury są egoistyczne. Jedyną możliwą dla nich perspektywą postrzegania świata jest ich własna. Nie potrafią wczuwać się w sytuację innych osób, trudno im zrozumieć, czego doświadczają inne osoby. W jaki sposób można angażować dzieci przedszkolne w działania na rzecz innych osób? Jak budować u nich zdolność do zachowań prospołecznych?
Uczymy dzieci zasad dotyczących bezpiecznego poruszania się na drogach i chodnikach, ale warto też zapoznawać je z zasadami regulującymi funkcjonowanie w świecie konsumenckim. Jak przekazywać podstawową wiedzę o zjawiskach ekonomicznych w edukacji przedszkolnej? Jakie pojęcia i mechanizmy można przedstawić dzieciom, aby powoli kształtować z nich odpowiedzialnych konsumentów?
Koniec października i początek listopada to naturalny czas, żeby rozmawiać z dziećmi o śmierci i umieraniu. Właśnie wtedy zyskują one większą gotowość do zadania pytań na ten temat. Podpowiadamy, jak poruszać kwestie śmierci i umierania w rozmowie z przedszkolakami, jak odpowiadać na najczęściej pojawiające się pytania, jakich słów warto używać, a jakich lepiej zdecydowanie unikać w czasie takich rozmów.
Walizki rozpakowane, sale przedszkolne wysprzątane, akumulatory – po wakacyjnym wypoczynku – naładowane (mam nadzieję). Zaczynasz kolejny rok. Nieważne, czy to będzie Twój pierwszy, siódmy, czy może osiemnasty rocznik dzieci. Każdy rok to nowe wyzwanie. Warto się do niego dobrze przygotować. Na pewno dysponujesz własnymi sprawdzonymi sposobami na ogarnięcie grupy dzieci i ich rodziców. Ponieważ jednak otwarty umysł u pedagoga to podstawa, a sytuacja oświatowa zmienia się jak w kalejdoskopie, zapraszam do zapoznania się z garścią przydatnych – jak sądzę – wskazówek.
Doskonale pamiętam uroczystość zakończenia mojego przedszkola. Pamiętam, jak byłam ubrana, jak ustawiono stoliki w sali, gdzie jedliśmy galaretkę z kremem, pamiętam, jak klęczałam przy łóżeczku z lalką i mówiłam wiersz o zmianie, jaka czeka moją córeczkę – lalkę od września. Do dziś, choć upłynęło mnóstwo czasu, a moje własne dzieci już dawno pokończyły przedszkola, potrafię powtórzyć ten wiersz.
Wrzesień 2016 r. będzie – na razie wszystko na to wskazuje – okresem dużych zmian w edukacji. O niektórych sprawach już wiadomo na pewno – zgodnie z nowelizacją ustawy o systemie oświaty obowiązkiem szkolnym zostaną objęte dzieci 7-letnie. Sześciolatki będzie obowiązywało roczne przygotowanie przedszkolne, będą mogły też pójść od razu do klasy pierwszej (po spełnieniu pewnych warunków). Jakie zadania i wyzwania stawia przed nauczycielami przedszkolnymi nowa (projektowana) podstawa programowa? Jakie umiejętności warto ćwiczyć u dzieci 6-letnich, aby przygotować je do debiutu szkolnego?
Wielokulturowość to termin używany dzisiaj bardzo często. Również przedszkole jest miejscem, w którym spotykają się dzieci różnych kultur, narodowości oraz wyznań. Co z tego – obiektywnego – faktu wynika dla placówki? Jak przygotować personel, dzieci i ich rodziców? Podpowiem, jak prowadzić pracę edukacyjną i wychowawczą, aby wielokulturowość stała się zasobem przedszkola.