Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

16 listopada 2017

NR 24 (Luty 2017)

Dziadkowie przedszkolaków
– sztafeta pokoleń

0 320

Jakie korzyści odnoszą obie strony dzięki relacji wnuki – dziadkowie? Jakie zagrożenia mogą się pojawić oraz jak zagospodarować doświadczenie i umiejętności dziadków na przedszkolnym podwórku?

Pracuję w poradni, która zajmuje się świadczeniem pomocy i wsparcia rodzicom, opiekunom i nauczycielom dzieci z terenu Warszawy. Pewnego razu trafiła do mnie babcia. Rozmawiałyśmy o jej kontaktach z wnukiem. W pewnym momencie kobieta powiedziała: Wie pani, to jest wspaniała rola – wszystko mogę, nic nie muszę. Rozpieszczam wnuka, robimy wszystko, co chce, a kiedy zaczyna być niegrzeczny – szybko oddaję go rodzicom. Bo ja jestem od rozpieszczania, a nie wychowywania. 

Pomyślałam sobie wtedy, że te słowa doskonale przedstawiają sens bycia babcią – babcia (czy dziadek) to osoba, która towarzyszy dziecku, może oddawać mu swój wolny czas, uczyć, pokazywać świat, a jednoczenie nie jest (nie powinna być) obarczona obowiązkiem „wychowywania”. Nie znaczy to, że dziadkowie nie stawiają granic, nie wymagają niczego od wnuków – część, oczywiście, nie stawia – jednak część wytycza i to bardzo wyraźne granice, ale wynika to z ich decyzji, z chęci zadbania o własny komfort.

Dziadkowie nie muszą zajmować się wychowaniem. To ogromny przywilej. Dziadek towarzyszy dziecku w rozwoju, inspiruje je, ale nie musi przejmować się – w wersji optymalnej, oczywiście – jego przyszłością.

Współcześni dziadkowie – jacy są?

Obraz dziadka jako staruszka o lasce i babci jako siwej pani zgarbionej nad robótką na drutach powoli odchodzi do lamusa. Dziadkowie zmieniają się, podobnie jak zmienia się całe społeczeństwo. Ucząc o dziadkach, rozmawiając z dziećmi o tej roli, warto brać pod uwagę zachodzące zmiany i nie trzymać się stereotypów. Dziś dziadek może grać na konsoli z wnukiem, a babcia – jeździć na nartach lub konno. Często dziadkowie są jeszcze aktywni zawodowo lub – odwrotnie – właśnie na emeryturze znajdują czas na realizowanie swoich pasji: podróżują, udzielają się społecznie, kształcą, uprawiają sporty. W rzeczywistości większość ludzi zostaje dziadkami w okresie swojej środkowej dorosłości, czyli w wieku ok. 40–60 lat. Często bywa to okres najwyższej aktywności zawodowej. Wielu dziadków staje przed dylematem – jak pogodzić dbanie o siebie, swoje zainteresowania, pasje z odnalezieniem się w nowej roli życiowej. Z drugiej strony jesteśmy świadkami poszerzenia czasu, kiedy kobiety decydują się na macierzyństwo. Z jednej strony zatem mamy macierzyństwo wczesne i bardzo wczesne – przed 18. r.ż., z drugiej – macierzyństwo stosunkowo późne – po 40. r.ż. 
To oznacza – przynajmniej teoretycznie – że dziadkami można zostać po raz pierwszy zarówno przed 35. r.ż., jak i po 70. r.ż. Jak widać – grupa (potencjalnych) dziadków jest bardzo szeroka.

Wchodzenie w rolę dziadka czy babci zawsze ma dwie strony – wiąże się z uczuciami dwojakiego rodzaju. Z jednej strony rodzi budujące poczucie, że jest się źródłem miłości, wsparcia i zrozumienia (w przypadku głównie babć) oraz wiedzy, mądrości, doświadczenia (w przypadku dziadków). Dziadkowie czują się potrzebni, dumni, ważni, kochani. 
To buduje ich poczucie własnej wartości, jest źródłem radości i zadowolenia.

Jest też jednak druga – mroczniejsza – strona procesu stawania się dziadkami. Pojawiają się trudne emocje związane ze świadomością własnego wieku, starzenia się, przemijania. 

Wnuki mogą być też zarzewiem konfliktów z własnymi dziećmi, szczególnie odnośnie metod wychowywania i sposobów opieki.

Psycholog Helen Bee1 podjęła się próby usystematyzowania relacji, jakie mają dzisiejsi dziadkowie ze swoimi wnukami. Brała pod uwagę dwie zmienne: „dbanie o siebie” (czyli dziadków) oraz „dbanie o innych” (o wnuki, rodzinę). Wyróżniła trzy podstawowe rodzaje relacji: związek zdystansowany, związek zaangażowany i związek towarzyski. Profesor Anna Brzezińska przeprowadziła badania wśród polskich seniorów, by sprawdzić, jaki procent dziadków realizuje dany model.

Związek zdystansowany – dziadkowie są obecni w życiu dziecka jako dalecy, mało znani krewni. Dzięki opowieściom i wspomnieniom rodziców, obecnie także dzięki kontaktom z użyciem komputerów, komunikatorów, telefonów mają szanse stać się znaczącymi osobami. Kontakty bezpośrednie, twarzą w twarz, są rzadkie, sporadyczne lub nie ma ich wcale. Dziadkowie zajmują się głównie sobą, swoimi potrzebami i zainteresowaniami. Często odczuwają tęsknotę i czują się niepotrzebni. Według badań prof. Brzezińskiej aż 29% dziadków realizuje ten 
typ kontaktu.

Związek zaangażowany – dziadkowie czynnie zajmują się wnukami, są skoncentrowani na ich potrzebach, świadczeniu im opieki i pomocy. W dziecku kształtuje się poczucie zaufania do innych, czuje się ważne i potrzebne. Dziadkowie w tym typie związku często jednak zapominają o swoich potrzebach, zdrowiu, zainteresowaniach itp. (lekceważą je, spychają na dalszy plan). Bywa też, że przejmują funkcje rodzicielskie, zajmują miejsca rodziców, często zajętych realizacją kariery zawodowej. Ten typ często pojawia się w rodzinach wielopokoleniowych, mieszkających wspólnie w jednym domu. Szacuje się, że opisywany typ kontaktu realizuje 16% dziadków i przewiduje się, że procent ten będzie wzrastał ze względu na specyfikę rynku mieszkaniowego i społecznego. Coraz więcej dorosłych dzieci mieszka ze swoimi rodzicami, również kobiety wychodzące ze związku często wracają do domu rodzinnego (razem z dzieckiem). Dodatkowo – wiele kobiet decyduje się (lub musi) realizować samodzielne macierzyństwo. Niekiedy wybierają szybki awans zawodowy. W takich przypadkach funkcje wychowawcze przejmują często właśnie dziadkowie.

Związek towarzyski – dziadkowie to towarzysze dziecka w jego codziennych zabawach, edukacji i odkrywaniu świata. Pozwalają na eksplorację i eksperymenty (znam babcię, która pozwalała wnuczkowi tak długo zapalać i gasić świeczkę, aż dziecko nasyciło swoją ciekawość). W tym typie związku dziadkowie dbają o potrzeby emocjonalne (bardziej babcie) i poznawcze (bardziej dziadkowie) wnuczków, pamiętając jednocześnie o sobie, swoich pasjach. W efekcie panuje równowaga – potrzeby dziecka są równie ważne, jak potrzeby dziadków. Po wspólnie spędzonym czasie dziecko wraca do swojego domu (do rodziców), a dziadkowie – do swoich spraw i zainteresowań. To najlepszy układ dla obu stron. Przyjmuje się, że realizuje go 55% populacji polskich dziadków.

Co daje dzieciom kontakt z dziadkami?

Vern L. Bengtson, amerykański socjolog, wyróżnił cztery – symboliczne – role, jakie dziadkowie mogą odgrywać we współczesnych rodzinach. Prezentuje je rysunek 1.

Przyjrzyjmy się po kolei każdej z nich:

KOTWICA (lub punkt odniesienia) – dziadkowie zabiegają, by zachować rodzinę jako całość, stają się łącznikiem pomiędzy poszczególnymi członkami rodziny, scalają ich (np. dziadkowie urządzają święta lub inne uroczystości dla całej rodziny, ich dom jest miejscem spotkań). Poza dbaniem o kontakty – pełnią też funkcję punktu odniesienia; ich doświadczenie, życiowa mądrość stają się drogowskazem dla innych. Przekazują rodzinne wartości, mówią o tym, co ważne, pomagając też innym osobom w rodzinie odkryć sens życia.

Dzięki kontaktom z takimi dziadkami dzieci poznają wartość tradycji i uczą się funkcjonować w świecie wartości, odróżniać dobro od zła. Uczą się, że poszczególne osoby w rodzinie są równie ważne, a to pomaga im wychodzić z rozwojowego egoizmu.

OCHRONIARZ (opiekun) – w tej roli dziadek i babcia zajmują się głównie zapewnieniem wsparcia i opieki. Pomagają dzieciom w opiece nad wnukami logistycznie, czasem też materialnie, oferując swój czas, zaangażowanie, wsparcie finansowe. Wożą wnuki na zajęcia, odbierają z przedszkola, zajmują się nimi, kiedy np. są chore. Bywa, że rodzina (lub sama matka z dziećmi) mieszka w domu dziadków. W skrajnych przypadkach może nastąpić pomieszanie ról: dziadkowie przejmują rolę rodziców, a sam rodzic staje się jakby „kolejnym dzieckiem” i jest ustawiany w tej samej pozycji, co wnuki.

Dziadkowie dobrze osadzeni w roli opiekuna stają się źródłem wsparcia, bliskości i bezwarunkowej akceptacji dla wnuków. Dają im czas, uwagę, wsparcie. 

NEGOCJATOR (arbiter) – dziadkowie ustawiają się w tej roli, kiedy pomagają wnukom zrozumieć zachowanie rodziców. Tłumaczą im, co było powodem takiego, a nie innego zachowania mamy czy taty. Podpowiadają, jakie zachowania będą adekwatne i pozwolą wyjść cało z sytuacji. W przypadku nieco starszych wnuków dziadkowie mogą przyjmować role negocjatorów w sporach z rodzicami, tłumaczyć punkt widzenia wnuka, wstawiać się za nim, pomagać rozwiązywać konflikty, które pojawiają się w rodzinie. Łagodzą spory, szukają kompromisu, zachęcają do porozumienia się. 

Dziadkowie potrafią spojrzeć na różne sytuacje z boku, odsunąć emocje, poszukać racjonalnych rozwiązań. Stają się często sojusznikami wnuka, dając mu wsparcie, zrozumienie, walcząc po jego stronie, w jego imieniu. 

HISTORYK – dziadkowie ukazują ciągłość rodziny, powiązanie między jej przeszłością a teraźniejszością. 
Poprzez opowieści o historii rodziny, wspólne oglądanie zdjęć, wspomnienia o zdarzeni...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy