Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

16 listopada 2017

NR 22 (Grudzień 2016)

Dobro czyń cały rok!

0 87

Małe dzieci z definicji i natury są egoistyczne. Jedyną możliwą dla nich perspektywą postrzegania świata jest ich własna. Nie potrafią wczuwać się w sytuację innych osób, trudno im zrozumieć, czego doświadczają inne osoby. W jaki sposób można angażować dzieci przedszkolne w działania na rzecz innych osób? Jak budować u nich zdolność do zachowań prospołecznych?

Rozwojowy egoizm jest naturalny i potrzebny w sensie biologicznym – daje dziecku szansę na przeżycie. Dziecko nie poradzi sobie bez opieki dorosłego, dlatego musi umieszczać samo siebie w centrum wszechświata i skupiać na sobie całą uwagę otoczenia.

Dorosłym – nauczycielom, rodzicom – zależy jednak na tym, aby podopieczni wychodzili z tego rozwojowego egoizmu. Zależy nam, aby dzieci potrafiły się dzielić z innymi, aby były wrażliwe na krzywdę oraz na potrzeby innych osób. Żeby nie wyrosły, kolokwialnie mówiąc, na egoistów i samolubów.

Decentracja jako baza świadomych zachowań prospołecznych

Małe dzieci, przedszkolaki są egoistyczne i skupione na sobie. Oczywiście, potrafią zrobić coś miłego dla innych osób czy dzieci, ale rzadko stoi za tym dorosła (świadoma) chęć pomocy. Najczęściej dzieckiem powoduje chęć spełniania oczekiwań znaczącej osoby dorosłej, zadowolenia jej, otrzymania pochwały lub nagrody. Czasem dziecko kieruje się narzucanymi zasadami, rzadziej – obawą przed karą lub naganą. Niekiedy też naśladuje dorosłego lub inne starsze dzieci, przyjmując pewne zachowania na drodze modelowania.

Pomoc świadczona przez przedszkolaki nie jest „mniej znacząca” czy „mniej ważna”, wynika jednak z innych pobudek, niż ta niesiona przez dorosłych. Zwykle motywacja do zachowań pomocowych świadczonych przez dziecko plasuje się poza nim. Mówiąc kolokwialnie: dziecko pomaga nie dlatego, że czuje, że tak jest dobrze i tak powinno być, tylko dlatego, że dorośli tego od niego oczekują. Lub pomaga, ponieważ, obserwując innych, nauczyło się, że tak się powinno robić. Albo dlatego, że taka jest tendencja w przedszkolu czy domu. Rzadko stoi za takim zachowaniem empatia. 

Naturalne jest też to, że przeciętne małe dziecko nie ma specjalnych korzyści z dzielenia się z innymi – skoro może zjeść cukierka, dlaczego ma go oddawać innej osobie? Ważne jest, aby zrozumieć mechanizm stojący za zachowaniami pomocowymi małych dzieci. Tylko wtedy nie będziemy się frustrować, jeśli dziecko nie zachowa się zgodnie z naszymi oczekiwaniami. W miarę dorastania człowieka motywacja do zachowań pomocowych zmienia się, przestaje być zewnętrzna, a coraz bardziej wynika z wewnętrznej potrzeby. 

Decentracja to zdolność do patrzenia na świat oczami drugiej osoby, która zgodnie z teorią rozwoju poznawczego dziecka, opisaną przez Jeana Piageta, pojawia się około 7. r.ż. 
Zauważyć można, że zdolność do decentracji jest skorelowana z początkiem nauki czytania. 

Dziecko czytające potrafi – początkowo w niewielkim stopniu, potem coraz bardziej – korzystać z doświadczeń bohaterów i wyobrażać sobie siebie w ich pozycji, w ich położeniu. Z tym, że sama zdolność do decentracji to za mało, aby tę umiejętność stosować na co dzień. Dziecko musi
zacząć chcieć dokonywać decentracji, musi mieć gotowość do rezygnacji ze swojej perspektywy. Niektórzy ludzie – mimo poznawczej gotowości – nie wykazują chęci do spoglądania na świat oczami innych osób i pozostają tylko przy swoim spojrzeniu, wykazując zachowania egocentryczne. To – w naturalny sposób – utrudnia im funkcjonowanie społeczne oraz hamuje zachowania altruistyczne i prospołeczne. Po to, by czuć potrzebę udzielania pomocy innej osobie, trzeba potrafić – i chcieć – spojrzeć na sytuację z jej punktu widzenia. 

Podsumowując: chęć pomocy innym u małych dzieci ma zwykle źródło zewnętrzne, czyli pojawia się jako odpowiedź na oczekiwanie dorosłego. Czasem jest prostym naśladownictwem zachowań dorosłego, czasem realizacją wyznawanych (i realizowanych w praktyce) przez niego wartości. Źródłem zadowolenia z zachowań pomocowych u małego dziecka jest to, że dorosły jest z niego zadowolony. Początkowo dzieci są stuprocentowo egoistyczne i niezdolne do przyjęcia perspektywy innej osoby. Około 7. r.ż. zaczynają nabierać umiejętności stawiania się w pozycji innej osoby i wyobrażania sobie jej odczuć. W miarę dorastania dziecko przyjmuje wartości i modele pomagania przekazywane przez dorosłych i pewnego dnia je uwewnętrznia, czyli uznaje za swoje – wtedy zaczyna dokonywać własnych wyborów i kierować się własnymi wartościami. Co praktycznego wynika dla nauczyciela z tej prawidłowości rozwoju dziecka? Szczególnie w temacie dobroczynności?

Rola modelowania, czyli u nas w przedszkolu jesteśmy dla siebie mili 

Chęć do pomagania innym wynika u małych dzieci głównie z norm określanych przez dorosłych oraz z chęci naśladowania prezentowanych przez nich zachowań. W rozwoju moralnym dziecka niezmiernie ważna jest postawa dorosłego, który jest dla dzieci modelem.

Wstępem do kształtowania pozytywnych postaw wobec innych powinny być zasady obowiązujące w grupie przedszkolnej, wskazujące na zachowania akceptowalne społecznie i pożądane. Zanim przejdziemy do działań charytatywnych i pomocy innym osobom, warto zacząć od naszej grupy.

Zasady dotyczące wzajemnych relacji powinny być sformułowane w krótki, konkretny sposób oraz powinny wskazywać zachowanie pożądane– czyli to, do którego dziecko ma dążyć. Jeśli użyjemy analogii z kodeksu drogowego, możemy powiedzieć, że zasady powinny być formułowane przy użyciu znaków nakazu, a nie zakazu. 

„Jesteśmy dla siebie mili”, „Dzielimy się zabawkami”, „Pomagamy, jeśli ktoś potrzebuje pomocy”. Zasady bezwzględnie powinny być spisane (nawet w grupie nieczytających dzieci), oraz możliwie często – nie rzadziej niż raz w tygodniu – przypominane i omawiane. Omawianie powinno polegać na tym, że nauczyciel dopytuje dzieci o treść kolejnych zasad oraz prosi o wyjaśnienie, jak dziecko każdą z nich rozumie. Aktywność powinna być po stronie dzieci, ponieważ dzieci najlepiej słyszą, zapamiętują i najbardziej stosują się do tego, co same powiedzą. Nawet jeśli będzie to tylko powtórzenie czyiś słów. Dziecko lepiej słyszy to, co wypływa z jego mózgu przez usta niż to, co wpada przez uszy. 

Te cotyg...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy