Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

16 listopada 2017

NR 22 (Grudzień 2016)

Dobro czyń cały rok!

0 260

Małe dzieci z definicji i natury są egoistyczne. Jedyną możliwą dla nich perspektywą postrzegania świata jest ich własna. Nie potrafią wczuwać się w sytuację innych osób, trudno im zrozumieć, czego doświadczają inne osoby. W jaki sposób można angażować dzieci przedszkolne w działania na rzecz innych osób? Jak budować u nich zdolność do zachowań prospołecznych?

Rozwojowy egoizm jest naturalny i potrzebny w sensie biologicznym – daje dziecku szansę na przeżycie. Dziecko nie poradzi sobie bez opieki dorosłego, dlatego musi umieszczać samo siebie w centrum wszechświata i skupiać na sobie całą uwagę otoczenia.

Dorosłym – nauczycielom, rodzicom – zależy jednak na tym, aby podopieczni wychodzili z tego rozwojowego egoizmu. Zależy nam, aby dzieci potrafiły się dzielić z innymi, aby były wrażliwe na krzywdę oraz na potrzeby innych osób. Żeby nie wyrosły, kolokwialnie mówiąc, na egoistów i samolubów.

Decentracja jako baza świadomych zachowań prospołecznych

Małe dzieci, przedszkolaki są egoistyczne i skupione na sobie. Oczywiście, potrafią zrobić coś miłego dla innych osób czy dzieci, ale rzadko stoi za tym dorosła (świadoma) chęć pomocy. Najczęściej dzieckiem powoduje chęć spełniania oczekiwań znaczącej osoby dorosłej, zadowolenia jej, otrzymania pochwały lub nagrody. Czasem dziecko kieruje się narzucanymi zasadami, rzadziej – obawą przed karą lub naganą. Niekiedy też naśladuje dorosłego lub inne starsze dzieci, przyjmując pewne zachowania na drodze modelowania.

Pomoc świadczona przez przedszkolaki nie jest „mniej znacząca” czy „mniej ważna”, wynika jednak z innych pobudek, niż ta niesiona przez dorosłych. Zwykle motywacja do zachowań pomocowych świadczonych przez dziecko plasuje się poza nim. Mówiąc kolokwialnie: dziecko pomaga nie dlatego, że czuje, że tak jest dobrze i tak powinno być, tylko dlatego, że dorośli tego od niego oczekują. Lub pomaga, ponieważ, obserwując innych, nauczyło się, że tak się powinno robić. Albo dlatego, że taka jest tendencja w przedszkolu czy domu. Rzadko stoi za takim zachowaniem empatia. 

Naturalne jest też to, że przeciętne małe dziecko nie ma specjalnych korzyści z dzielenia się z innymi – skoro może zjeść cukierka, dlaczego ma go oddawać innej osobie? Ważne jest, aby zrozumieć mechanizm stojący za zachowaniami pomocowymi małych dzieci. Tylko wtedy nie będziemy się frustrować, jeśli dziecko nie zachowa się zgodnie z naszymi oczekiwaniami. W miarę dorastania człowieka motywacja do zachowań pomocowych zmienia się, przestaje być zewnętrzna, a coraz bardziej wynika z wewnętrznej potrzeby. 

Decentracja to zdolność do patrzenia na świat oczami drugiej osoby, która zgodnie z teorią rozwoju poznawczego dziecka, opisaną przez Jeana Piageta, pojawia się około 7. r.ż. 
Zauważyć można, że zdolność do decentracji jest skorelowana z początkiem nauki czytania. 

Dziecko czytające potrafi – początkowo w niewielkim stopniu, potem coraz bardziej – korzystać z doświadczeń bohaterów i wyobrażać sobie siebie w ich pozycji, w ich położeniu. Z tym, że sama zdolność do decentracji to za mało, aby tę umiejętność stosować na co dzień. Dziecko musi
zacząć chcieć dokonywać decentracji, musi mieć gotowość do rezygnacji ze swojej perspektywy. Niektórzy ludzie – mimo poznawczej gotowości – nie wykazują chęci do spoglądania na świat oczami innych osób i pozostają tylko przy swoim spojrzeniu, wykazując zachowania egocentryczne. To – w naturalny sposób – utrudnia im funkcjonowanie społeczne oraz hamuje zachowania altruistyczne i prospołeczne. Po to, by czuć potrzebę udzielania pomocy innej osobie, trzeba potrafić – i chcieć – spojrzeć na sytuację z jej punktu widzenia. 

Podsumowując: chęć pomocy innym u małych dzieci ma zwykle źródło zewnętrzne, czyli pojawia się jako odpowiedź na oczekiwanie dorosłego. Czasem jest prostym naśladownictwem zachowań dorosłego, czasem realizacją wyznawanych (i realizowanych w praktyce) przez niego wartości. Źródłem zadowolenia z zachowań pomocowych u małego dziecka jest to, że dorosły jest z niego zadowolony. Początkowo dzieci są stuprocentowo egoistyczne i niezdolne do przyjęcia perspektywy innej osoby. Około 7. r.ż. zaczynają nabierać umiejętności stawiania się w pozycji innej osoby i wyobrażania sobie jej odczuć. W miarę dorastania dziecko przyjmuje wartości i modele pomagania przekazywane przez dorosłych i pewnego dnia je uwewnętrznia, czyli uznaje za swoje – wtedy zaczyna dokonywać własnych wyborów i kierować się własnymi wartościami. Co praktycznego wynika dla nauczyciela z tej prawidłowości rozwoju dziecka? Szczególnie w temacie dobroczynności?

Rola modelowania, czyli u nas w przedszkolu jesteśmy dla siebie mili 

Chęć do pomagania innym wynika u małych dzieci głównie z norm określanych przez dorosłych oraz z chęci naśladowania prezentowanych przez nich zachowań. W rozwoju moralnym dziecka niezmiernie ważna jest postawa dorosłego, który jest dla dzieci modelem.

Wstępem do kształtowania pozytywnych postaw wobec innych powinny być zasady obowiązujące w grupie przedszkolnej, wskazujące na zachowania akceptowalne społecznie i pożądane. Zanim przejdziemy do działań charytatywnych i pomocy innym osobom, warto zacząć od naszej grupy.

Zasady dotyczące wzajemnych relacji powinny być sformułowane w krótki, konkretny sposób oraz powinny wskazywać zachowanie pożądane– czyli to, do którego dziecko ma dążyć. Jeśli użyjemy analogii z kodeksu drogowego, możemy powiedzieć, że zasady powinny być formułowane przy użyciu znaków nakazu, a nie zakazu. 

„Jesteśmy dla siebie mili”, „Dzielimy się zabawkami”, „Pomagamy, jeśli ktoś potrzebuje pomocy”. Zasady bezwzględnie powinny być spisane (nawet w grupie nieczytających dzieci), oraz możliwie często – nie rzadziej niż raz w tygodniu – przypominane i omawiane. Omawianie powinno polegać na tym, że nauczyciel dopytuje dzieci o treść kolejnych zasad oraz prosi o wyjaśnienie, jak dziecko każdą z nich rozumie. Aktywność powinna być po stronie dzieci, ponieważ dzieci najlepiej słyszą, zapamiętują i najbardziej stosują się do tego, co same powiedzą. Nawet jeśli będzie to tylko powtórzenie czyiś słów. Dziecko lepiej słyszy to, co wypływa z jego mózgu przez usta niż to, co wpada przez uszy. 

Te cotygodniowe spotkania będą też dobrą okazją, aby opowiedzieć o pozytywnych zachowanych dzieci z ostatniego tygodnia „Widziałam, jak Piotrek pomógł koledze zapiąć kurtkę. Świetnie, to waśnie jest pomoc”. Warto też zachęcać dzieci, aby i one dzieliły się swoimi spostrzeżeniami – to powoduje, że w następnym tygodniu będą bardziej uważne na przejawy pomocy i innych pożądanych zachowań ze strony kolegów oraz będą starały się je same wdrażać. 

Istotna jest też postawa nauczyciela, jego trzymanie się zasad i przykład, który daje dzieciom. 

Doświadczyć, aby pojąć

Małe dzieci potrafią korzystać tylko ze swojego doświadczenia. Przykładowo: jeśli dziecko nigdy nie miało złamanej nogi, nie potrafi sobie wyobrazić, jak by się czuło, kiedy jego noga byłaby złamała. Można mu przybliżyć sytuację złamania nogi, odwołując się do doświadczeń, które stały się kiedyś udziałem dziecka „Pamiętasz, jak bardzo mocno się uderzyłeś o huśtawkę? Złamanie nogi boli jak to, tylko bardziej”. „Pamiętasz, jak zdrętwiała ci nóżka, mrowiła i nie mogłeś nią ruszać? Przy złamaniu jest podobnie”. Można też na chwilę usztywnić nogę dziecka, mocno ją czymś owijając, aby zrozumiało, na czym polega noszenie gipsu. Dziecko bowiem nie potrafi sobie wyobrazić rzeczy, których nie przeżyło.

Jeśli planujemy wprowadzać dzieci w jakieś przedsięwzięcia dobroczynne, musimy wybierać takie, które są maksymalnie zbliżone do doświadczeń dzieci. Mówiąc wprost – jeśli przedszkolaki mają robić coś dobrego dla innych osób, powinny mieć możliwość rozumienia ich sytuacji. Zrozumienia lub nawet doświadczenia, choćby częściowo. Małe dziecko bowiem rozumie tylko to, czego doświadczyło. Generalnie zależy nam, aby dzieci przedszkolne uczestniczyły w przedsięwzięciach dobroczynnych maksymalnie świadomie, a nie w sposób „techniczny”. Zbiórka pieniędzy na dzieci z obszaru objętego wojną, dla dzieci, którym miny lądowe urwały kończyny, będzie w polskim przedszkolu zbiórką „techniczną”. Dzieci nie doświadczyły ani wojny, ani sytuacji pozbawiania kończyny i nie są w stanie wyobrazić sobie takiej sytuacji. Trudno jest też im ją przybliżyć. 

Natomiast zbiórka nakrętek na wózek inwalidzki dla ich rówieśnika ma szansę obudzić w dzieciach początki postaw prospołecznych. Pod pewnymi warunkami. Warto umożliwić im poznanie dziecka, na którego nowy wózek inwalidzki będą zbierać nakrętki. Może uda się je zaprosić do przedszkola, aby przestał być abstrakcyjnym „chłopcem”, a zyskał imię. Przedszkolaki będą mogły spotkać się z nim, poznać go, porozmawiać. Zobaczą, że nie może poruszać nogami, a jednocześnie lubi te same zabawki i filmy, co one. To buduje więź i budzi chęć pomocy.

Niektórzy dorośli obawiają się, że widok niechodzącego dziecka może być szokiem dla przedszkolaków. Niepotrzebnie. Małe dzieci przyjmują wszystko z dobrodziejstwem inwentarza, nie wiedzą jeszcze (nie czują), że coś jest „straszne” czy „przerażające”. To my, dorośli nadajemy emocjonalne znaczenie każdej sytuacji, jakiej doświadcza dziecko. Jeśli dla pedagoga widok dziecka na wózku jest trudny – zdecydowanie nie powinien organizować jego spotkania ze swoją grupą, ponieważ przekaże dzieciom swoje nastawienie. 

 

 

Jak wdrażać małe dzieci w działania charytatywne – ogólne założenia

  • Najpierw zadbaj o jasne zasady odnośnie do okazywania sobie pomocy i wsparcia na terenie przedszkola. Doceniaj takie zachowania, podkreślaj je, modeluj. 
  • Jeśli planujesz działania pomocowe – zadbaj o to, aby zdarzenie, sytuacja osoby potrzebującej pomocy była bliska doświadczeniom dziecka; zdolna przez nie do przyjęcia emocjonalnego i poznawczego. Pamiętaj, że dziecko nie potrafi jeszcze patrzeć na świat oczami drugiej osoby. 
  • Przygotowanie + osobisty kontakt z osobą obdarowaną – ważny jest osobisty kontakt dzieci z osobą, na rzecz której działają. Dobrze, jeśli mogą ją poznać, zrozumieć, kim jest, czego potrzebuje....

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy