Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

10 listopada 2017

NR 18 (Czerwiec 2016)

Pożegnania, rozstania, podsumowania…

0 28

Doskonale pamiętam uroczystość zakończenia mojego przedszkola. Pamiętam, jak byłam ubrana, jak ustawiono stoliki w sali, gdzie jedliśmy galaretkę z kremem, pamiętam, jak klęczałam przy łóżeczku z lalką i mówiłam wiersz o zmianie, jaka czeka moją córeczkę – lalkę od września. Do dziś, choć upłynęło mnóstwo czasu, a moje własne dzieci już dawno pokończyły przedszkola, potrafię powtórzyć ten wiersz.

Kiedy dziś – jako dorosła osoba i psycholog – myślę o tamtym pożegnaniu przedszkola, uważam, że było dobre i mądre. Pomogło mi zakończyć jeden etap edukacji i wejść, z powodzeniem i bez lęku, w następny.

Zbliża się powoli koniec roku przedszkolnego. Nie jest on tak widoczny i jasny jak w szkole, gdzie koniec roku szkolnego oznacza przerwę wakacyjną. W przedszkolu jest nieco inaczej: część dzieci odchodzi do szkoły (co poprzedzone jest przerwą wakacyjną), część trafia na wakacyjny dyżur, część żegna się ze swoją panią (grupą), aby w następnym roku debiutować w innej, a część po prostu znika na trochę, aby po wakacjach wrócić do kolejnej grupy. 

Nie jest ważne, na jak długo znika dziecko, czy wróci, czy przejdzie do innej placówki (grupy). Ważne jest domykanie. I tym domykaniem zajmę się w tym materiale. 

Efekt Zeigarnik – czyli o tym, że mózg nie lubi niedokończonych historii

Bluma W. Zeigarnik, rosyjska psycholog i psychiatra, siedząc kiedyś (na początku XX w.) w kawiarni, zauważyła ciekawą prawidłowość: kelnerzy byli w stanie zapamiętać szczegóły zamówienia klienta aż do momentu zakończenia obsługiwania go i zapłacenia przez niego rachunku. 

Natychmiast jednak po otrzymaniu zapłaty zapominali, kto dokonywał jakiego zamówienia. Zajęła się badaniami nad tą prawidłowością i po szeregu eksperymentów udokumentowała, że zadania niewykonane są przez nas lepiej zapamiętywane, niż te, które wykonaliśmy. To w sumie przydatny mechanizm – po prostu pomaga pamiętać o tym, co istotne. Ma też jednak swoje ograniczenia. 

Zjawisko zapamiętywania treści zadań, które z jakiegoś powodu zostały przerwane lub niedokończone, nosi nazwę efektu Zeigarnik. Można powiedzieć, że dla naszego mózgu zadanie, które nie zostało zakończone, zamknięte, jest zapisywane jako „trwające”. Pamięć cały czas wysyła „przypomnienia” z treścią: „halo, zadanie trwa, pamiętaj o nim, zajmij się nim”. Jakbyśmy ustawili sobie budzik w komórce i dodatkowo włączyli funkcję drzemki: sygnał budzi nas o określonej godzinie, ale potem, co dziesięć minut, odzywa się krótki, przypominający sygnał. 

Podobny efekt można zauważyć w stosunkach międzyludzkich i w życiu społecznym. 
Występuje tendencja do wracania myślami do osób i zdarzeń, które nami wstrząsnęły i które zostały przerwane. Mogą to być gwałtowne rozstania lub inne wydarzenia, silnie nacechowane emocjonalnie. Inaczej mówiąc, mamy tendencję powracania myślami do zdarzeń budzących silne emocje – nieważne czy tych, które określamy jako pozytywne, czy tych postrzeganych jako niewygodne, trudne (strach, lęk, złość itp.).
Tak długo, jak długo owo zdarzenie nie zostaje „zamknięte” czy przepracowane, ogarnięte poznawczo i emocjonalnie, nasze myśli są zajęte jego rozpamiętywaniem. Nie zajmujemy się więc tym, co byłoby dla nas korzystne, ale nasz mózg próbuje zakończyć, „domknąć” niedokończone (przerwane) zadanie. Do życia wkrada się stres, zaczynamy plątać się w myślach i emocjach. Zdarzenie z przeszłości wciąż powraca wraz z trudnymi emocjami. To wszystko przyciąga uwagę, nie dając nam spokoju. Trudno skoncentrować się na tym, co teraz, bo mózg co chwilę wysyła „przypomnienia” dotyczące rozgrzebanego zadania. 

Efekt Zeigarnik u dziecka „wyrwanego” z codzienności przedszkolnej

Wyobraźmy sobie Piotrka – Piotrek ma 5 albo 6 lat. Rodzice uznali, że z różnych względów obecne przedszkole jest niedobre dla chłopca, i postanowili przenieść go do innego. Najtrudniej będzie w sytuacji, kiedy rodzice są skonfliktowani z przedszkolem lub postrzegają personel przedszkolny jako wrogi (niechętny). Mogą sądzić, że Piotruś doświadcza od dorosłych czy innych dzieci opresyjności, przemocy itp. Rodzice wychodzą „pokłóceni”, zabierając dziecko z dnia na dzień, nie dając mu szansy na pożegnanie się. 

Trafia do mnie wielu rodziców przykładowego Piotrusia. Często już po zmianie przedszkola – z problemem niemożności adaptacji dziecka w nowym miejscu, swoją frustracją i zniechęceniem. Często jednak rodzice trafiają do mnie w momencie podejmowania decyzji o zmianie. Trafiają ze swoimi wątpliwościami, czy zmienić przedszkole, lub pytaniem: jak zabrać dziecko, żeby zminimalizować stres. 

Na pytanie, „czy” – poza sytuacją zagrożenia dla dziecka, gdy decyzja jest oczywista – nie potrafię i nie mam kompetencji, żeby odpowiedzieć. Nie mogę podejmować decyzji za rodziców, to ich dziecko i ich życie. Natomiast na pytanie „jak” zawsze udzielam podobnej odpowiedzi: zadbajcie o to, aby dziecko mogło pożegnać się z przedszkolem, kolegami, paniami. Niech nie znika „po angielsku”. Zwykle zachęcam do silnego zaakcentowania odejścia, poprzez przyniesienie cukierków, a nawet zrobienie pożegnalnego przyjęcia (lub zaproszenia dzieci do sali zabaw, jeśli w danym przedszkolu jest taka tradycja świętowania urodzin). 

Czasem rodzice protestują: „Ale przecież było mu tam niedobrze”, „Koledzy go nie lubili”, „Nie lubił tam zostawać”, „Jak to? Jeszcze ma tym dzieciakom cukierki przynieść?!”.

W całej historii nie chodzi o kolegów Piotrusia ani o panie przedszkolanki. Chodzi o dziecko, o to, żeby ono miało czas na pożegnanie, na domknięcie, na przypomnienie sobie tego, co w przedszkolu było miłe (nawet w „najgorszym” przedszkolu są odpowiadające dziecku zabawki, osoby, koledzy, zabawy). Ważne, aby podkreślać to, co dobre. Nie negować tego, co było złe, ale skupiać się na tym, co dobre. 

Jeśli dziecko zostaje wyrwane nagle, bez możliwości domknięcia – pojawia się efekt Zeigarnik. Mózg nie chce przyjąć tego, że coś się zakończyło, nie pamięta, wraca natrętnie do tego, co w perspektywie rodziców jest już przeszłością. Mózg Piotrusia bombarduje chłopca obrazami ze „starego” przedszkola – wspomnieniami tego, co było dobre, ale też tego, co by...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy