Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

10 listopada 2017

NR 18 (Czerwiec 2016)

Pożegnania, rozstania, podsumowania…

0 333

Doskonale pamiętam uroczystość zakończenia mojego przedszkola. Pamiętam, jak byłam ubrana, jak ustawiono stoliki w sali, gdzie jedliśmy galaretkę z kremem, pamiętam, jak klęczałam przy łóżeczku z lalką i mówiłam wiersz o zmianie, jaka czeka moją córeczkę – lalkę od września. Do dziś, choć upłynęło mnóstwo czasu, a moje własne dzieci już dawno pokończyły przedszkola, potrafię powtórzyć ten wiersz.

Kiedy dziś – jako dorosła osoba i psycholog – myślę o tamtym pożegnaniu przedszkola, uważam, że było dobre i mądre. Pomogło mi zakończyć jeden etap edukacji i wejść, z powodzeniem i bez lęku, w następny.

Zbliża się powoli koniec roku przedszkolnego. Nie jest on tak widoczny i jasny jak w szkole, gdzie koniec roku szkolnego oznacza przerwę wakacyjną. W przedszkolu jest nieco inaczej: część dzieci odchodzi do szkoły (co poprzedzone jest przerwą wakacyjną), część trafia na wakacyjny dyżur, część żegna się ze swoją panią (grupą), aby w następnym roku debiutować w innej, a część po prostu znika na trochę, aby po wakacjach wrócić do kolejnej grupy. 

Nie jest ważne, na jak długo znika dziecko, czy wróci, czy przejdzie do innej placówki (grupy). Ważne jest domykanie. I tym domykaniem zajmę się w tym materiale. 

Efekt Zeigarnik – czyli o tym, że mózg nie lubi niedokończonych historii

Bluma W. Zeigarnik, rosyjska psycholog i psychiatra, siedząc kiedyś (na początku XX w.) w kawiarni, zauważyła ciekawą prawidłowość: kelnerzy byli w stanie zapamiętać szczegóły zamówienia klienta aż do momentu zakończenia obsługiwania go i zapłacenia przez niego rachunku. 

Natychmiast jednak po otrzymaniu zapłaty zapominali, kto dokonywał jakiego zamówienia. Zajęła się badaniami nad tą prawidłowością i po szeregu eksperymentów udokumentowała, że zadania niewykonane są przez nas lepiej zapamiętywane, niż te, które wykonaliśmy. To w sumie przydatny mechanizm – po prostu pomaga pamiętać o tym, co istotne. Ma też jednak swoje ograniczenia. 

Zjawisko zapamiętywania treści zadań, które z jakiegoś powodu zostały przerwane lub niedokończone, nosi nazwę efektu Zeigarnik. Można powiedzieć, że dla naszego mózgu zadanie, które nie zostało zakończone, zamknięte, jest zapisywane jako „trwające”. Pamięć cały czas wysyła „przypomnienia” z treścią: „halo, zadanie trwa, pamiętaj o nim, zajmij się nim”. Jakbyśmy ustawili sobie budzik w komórce i dodatkowo włączyli funkcję drzemki: sygnał budzi nas o określonej godzinie, ale potem, co dziesięć minut, odzywa się krótki, przypominający sygnał. 

Podobny efekt można zauważyć w stosunkach międzyludzkich i w życiu społecznym. 
Występuje tendencja do wracania myślami do osób i zdarzeń, które nami wstrząsnęły i które zostały przerwane. Mogą to być gwałtowne rozstania lub inne wydarzenia, silnie nacechowane emocjonalnie. Inaczej mówiąc, mamy tendencję powracania myślami do zdarzeń budzących silne emocje – nieważne czy tych, które określamy jako pozytywne, czy tych postrzeganych jako niewygodne, trudne (strach, lęk, złość itp.).
Tak długo, jak długo owo zdarzenie nie zostaje „zamknięte” czy przepracowane, ogarnięte poznawczo i emocjonalnie, nasze myśli są zajęte jego rozpamiętywaniem. Nie zajmujemy się więc tym, co byłoby dla nas korzystne, ale nasz mózg próbuje zakończyć, „domknąć” niedokończone (przerwane) zadanie. Do życia wkrada się stres, zaczynamy plątać się w myślach i emocjach. Zdarzenie z przeszłości wciąż powraca wraz z trudnymi emocjami. To wszystko przyciąga uwagę, nie dając nam spokoju. Trudno skoncentrować się na tym, co teraz, bo mózg co chwilę wysyła „przypomnienia” dotyczące rozgrzebanego zadania. 

Efekt Zeigarnik u dziecka „wyrwanego” z codzienności przedszkolnej

Wyobraźmy sobie Piotrka – Piotrek ma 5 albo 6 lat. Rodzice uznali, że z różnych względów obecne przedszkole jest niedobre dla chłopca, i postanowili przenieść go do innego. Najtrudniej będzie w sytuacji, kiedy rodzice są skonfliktowani z przedszkolem lub postrzegają personel przedszkolny jako wrogi (niechętny). Mogą sądzić, że Piotruś doświadcza od dorosłych czy innych dzieci opresyjności, przemocy itp. Rodzice wychodzą „pokłóceni”, zabierając dziecko z dnia na dzień, nie dając mu szansy na pożegnanie się. 

Trafia do mnie wielu rodziców przykładowego Piotrusia. Często już po zmianie przedszkola – z problemem niemożności adaptacji dziecka w nowym miejscu, swoją frustracją i zniechęceniem. Często jednak rodzice trafiają do mnie w momencie podejmowania decyzji o zmianie. Trafiają ze swoimi wątpliwościami, czy zmienić przedszkole, lub pytaniem: jak zabrać dziecko, żeby zminimalizować stres. 

Na pytanie, „czy” – poza sytuacją zagrożenia dla dziecka, gdy decyzja jest oczywista – nie potrafię i nie mam kompetencji, żeby odpowiedzieć. Nie mogę podejmować decyzji za rodziców, to ich dziecko i ich życie. Natomiast na pytanie „jak” zawsze udzielam podobnej odpowiedzi: zadbajcie o to, aby dziecko mogło pożegnać się z przedszkolem, kolegami, paniami. Niech nie znika „po angielsku”. Zwykle zachęcam do silnego zaakcentowania odejścia, poprzez przyniesienie cukierków, a nawet zrobienie pożegnalnego przyjęcia (lub zaproszenia dzieci do sali zabaw, jeśli w danym przedszkolu jest taka tradycja świętowania urodzin). 

Czasem rodzice protestują: „Ale przecież było mu tam niedobrze”, „Koledzy go nie lubili”, „Nie lubił tam zostawać”, „Jak to? Jeszcze ma tym dzieciakom cukierki przynieść?!”.

W całej historii nie chodzi o kolegów Piotrusia ani o panie przedszkolanki. Chodzi o dziecko, o to, żeby ono miało czas na pożegnanie, na domknięcie, na przypomnienie sobie tego, co w przedszkolu było miłe (nawet w „najgorszym” przedszkolu są odpowiadające dziecku zabawki, osoby, koledzy, zabawy). Ważne, aby podkreślać to, co dobre. Nie negować tego, co było złe, ale skupiać się na tym, co dobre. 

Jeśli dziecko zostaje wyrwane nagle, bez możliwości domknięcia – pojawia się efekt Zeigarnik. Mózg nie chce przyjąć tego, że coś się zakończyło, nie pamięta, wraca natrętnie do tego, co w perspektywie rodziców jest już przeszłością. Mózg Piotrusia bombarduje chłopca obrazami ze „starego” przedszkola – wspomnieniami tego, co było dobre, ale też tego, co było trudne. Paradoksalnie – nie ma znaczenia, czy wspomnienia są dobre, czy złe. Problemem jest to, że nie chcą odejść i utrudniają chłopcu adaptację w nowej placówce. Nowi koledzy są „mniej fajni”, panie „inne”, podobnie jak zasady. To trudna sytuacja dla dziecka. Dlatego zawsze zachęcam rodziców – jeśli mają taką możliwość – aby pozwolili dziecku na pożegnanie. Pożegnanie ułatwia zakończenie jednego etapu i wejście z powodzeniem w drugi. A zmiany są naturalnym etapem życia. 

Zmiany są dobre i potrzebne – choć bywają trudne

Często ludzie obawiają się zmian. Postrzegają je jako zagrażające, zaburzające status quo. Czasami budzą tak wielki lęk, niepewność, dyskomfort, że za wszelką cenę dążymy do utrzymania istniejącego stanu rzeczy lub tego, co postrzegamy jako istniejący stan rzeczy. Choć sytuacja się zmieniła, udajemy, że zmiana nas nie dotyczy. Zdarza się tak często w codziennych życiowych sytuacjach, np. komuś zmienia się sytuacja majątkowa, a on ciągle stara się żyć na podobnej stopie jak kiedyś. Dziecko dorasta i zaczyna planować swoją przyszłość, a rodzicowi ciągle wydaje się, że to mały człowiek, za którego może decydować itp. 

Jak powiedział Heraklit, zmiana jest jedyną stałą rzeczą w życiu, jest w nie wpisana. Nie da się od zmian uciec, ponieważ my sami – nasze ciało i myśli – ciągle się 
zmieniamy. 

 

Tymczasem, jak powiedział Heraklit, zmiana jest jedyną stałą rzeczą w życiu, jest w nie wpisana. Nie da się od zmian uciec, ponieważ my sami – nasze ciało i myśli – ciągle się zmieniamy. Psycholodzy mówią, że ważne jest świadome przyjmowanie zmian, bez lęku, z refleksją. Przyjmowanie zmian dokonujących się wokół nas – z ciekawością i otwartością – jest umiejętnością, postawą, którą można wyćwiczyć. Człowiek nie może się rozwijać, dojrzewać, jeśli nie ma w sobie gotowości na zmiany. Uświadomienie sobie, że każda zmiana jest początkiem czegoś nowego, stanowi ważny krok. Przedszkole jest dobrym miejscem, aby uskuteczniać tę naukę. 

Poniżej przedstawiam zestaw podpowiedzi dotyczących zorganizowania dwóch najpopularniejszych sytuacji rozstania w przedszkolu – odejścia dziecka i odejścia całej grupy. Zachęcam do zapoznania się i zdecydowania, które z przedstawianych niżej pomysłów da się zrealizować na terenie placówki. 

Jak grupa może pożegnać dziecko zmieniające przedszkole?

1. Zachęć rodziców odchodzącego dziecka do współpracy.

Dzieci odchodzą z różnych powodów: logistycznych, finansowych, emocjonalnych; dlatego, że nie podoba im się atmosfera, jadłospis. Albo dlatego, że rodzice postanowili przetrzymać dziecko w domu razem z młodszym rodzeństwem. Powodów mogą być setki. Kompetencją żadnego z nauczycieli nie jest ich ocenianie. Zdecydowanie jednak warto zachęcić rodzica do umożliwienia dziecku pożegnania z przedszkolem – najlepiej nakreślić korzyści wynikające dla rodziny dziecka z domykania (lepsza adaptacja w nowej placówce, mniej trudnych, emocjonalnych reakcji). 

Warto zaproponować, aby ostatniego dnia dziecko przyszło do przedszkola ubrane odświętnie (dla podkreślenia wagi chwili), przyniosło owoce lub inny smakołyk do poczęstowania koleżanek i kolegów. Dla dziecka ważny jest też prezent, który przynosi na pożegnanie dla swojej ulubionej pani (może to być wychowawczyni lub pani kucharka). Jeśli mamy dobry kontakt z rodzicami, warto poprosić ich, aby przypomnieli dziecku o prezencie pożegnalnym. Jako prezent najlepiej sprawdza się rysunek, praca z plasteliny, origami – słowem coś, co dziecko może wykonać samodzielnie. W żadnym razie nie chodzi tutaj o prezenty o wartości materialnej ani nawet o kwiaty.

2. Zorganizuj oficjalne pożegnanie dziecka.

Najprościej użyć schematu, który sprawdza się przy urodzinach. Czy macie opracowany taki schemat w przedszkolu? Specjalne krzesło, urodzinow...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy