Każdy nauczyciel pracujący w przedszkolu permanentnie poszukuje ciekawych pomysłów na pracę z dziećmi, które uzupełniłyby jego warsztat pracy lub nieco zmieniły. To naturalne zjawisko, bardzo pożądane, ponieważ obserwacja i diagnozowanie postępów w rozwoju dzieci wskazuje nam, pedagogom, na potrzebę dostosowywania naszych propozycji pracy nie tylko do potrzeb rozwojowych, lecz także do oczekiwań poznawczych dzieci.
Dział: Edukacja przedszkolna
Metoda dynamicznych obrazów jest jedną z wielu metod systemu edukacja przez ruch, opartą na poznawczej koncepcji rozwijającego się dziecka1. Wprowadza do doświadczeń dzieci zintegrowaną aktywność ciała i umysłu, wykorzystując naturalne formy ruchu przez nie lubiane. Nauczyciel, mając świadomość kategorii preferowanych przez dzieci form ruchu, celowo planuje ich istnienie podczas zajęć, aby praca z tekstem literackim stała się bardzo emocjonująca, angażująca, ale również dawała dzieciom poczucie swobody i spełniania ich oczekiwań poznawczych.
Gdy przesada wkrada się w nasze życie, szukamy pomocy, aby to, co jest doświadczeniem naszej codzienności, wróciło do równowagi, która jest nam niezbędna, aby cieszyć się z tego, co robimy, i odczuwać sens naszej pracy. Nauczyciel przedszkola osaczony koniecznością wykonywania dokumentacji, która w jego odczuciu wydaje się zbędna, także jej przygotowywanie odczuwa jako przesadę, a nawet stratę czasu. Stopniowo to odczucie zamienia się w niechęć nawet do wykonywania zawodu, ponieważ uciążliwość wykonywania zbędnych czynności nie przynosi radości i zabija sens własnej aktywności.
Na żadnym etapie edukacyjnym nauczyciel nie może grupy dzieci/uczniów inspirować, wspierać czy inicjować ich nauki wyłącznie na podstawie słowa. Zbyt duży werbalizm nawet w odniesieniu do młodzieży czy uczących się dorosłych jest nieefektywny. Człowiek w swej naturze posługuje się w procesie poznawania funkcjonalności świata tzw. wzorami uczenia się mózgu i to ten potencjał wykorzystywany być powinien na drodze wspierania rozwoju. Jednakże słowo samo w sobie nosi znaczenie pojmowanego pojęcia.
Jednym z najważniejszych elementów psychicznego rozwoju człowieka jest poczucie tożsamości. Prawo do poznania i rozwoju własnej tożsamości zostało wpisane do Konwencji o prawach dziecka. Zgodnie z art. 8 Konwencji, państwa-strony podejmują działania mające na celu poszanowanie prawa dziecka do zachowania jego tożsamości, w tym obywatelstwa, nazwiska, stosunków rodzinnych zgodnych z prawem, z wyłączeniem bezprawnych ingerencji.
Współczesność wyposaża dzieci w rozwojowy brak wyobraźni, który jest wynikiem edukacji pozbawionej sensorycznej, ruchowej i emocjonalnej praktyki. Dzieci nie zbierają, nie poszukują, nie badają, nie odkrywają, nie zastanawiają się, a więc i nie przetwarzają doświadczenia. Przyjmują natomiast niezliczone ilości niezintegrowanej wiedzy, siedząc przed telewizją lub komputerem. Morze obrazów, dźwięków, słów trafia do mózgu, który niestety nie pomaga dziecku w przetwarzaniu i głębszemu zrozumieniu. Nie dochodzi do tak potrzebnej integracji doświadczeń – sytuacji koniecznej dla procesu uczenia się.
Tak jak szata graficzna książki, tak wnętrze przedszkola, jego wystrój, cała zabudowa użytkowa tworzą specyficzną atmosferę, przekazują informacje, które mają wpływ na proces budowy wrażliwości przedszkolaków. Czasami jednak do przedszkola wkrada się to, co popularnie nazywamy kiczem, a pojęcie to jest czymś w rodzaju skrótu utworzonego w naszej głowie na skutek braku realizacji oczekiwań, które mieliśmy zanim wewnętrzny obraz przedszkola stał się naszym doświadczeniem.
Obserwując osoby dorosłe czytające dzieciom, nietrudno zauważyć, iż czytany tekst uzupełniają często gestem, stosowną mimiką, intonacją. Bardzo kreatywni sprzymierzeńcy rozwoju dziecka poprzez czytanie potrafią z tekstu wydobyć różnorodne formy ruchu, które demonstrowane dzieciom, zapraszają do zabawy. Kaczki kwaczą, stąd pojawia się próba ukazania tego poprzez ruch dłoni imitującej dzioby kacze, koty wspinają się i drapią pazurkami, stąd dłoń zamienia się w pazurzastą łapkę itd.
Informacje medialne, które nas otaczają, zdają się w sposób wyrazisty, szybki, skuteczny prowadzić nasze myśli na manowce. Ogrom form przekazu medialnego jest obecnie wszechobecny, stąd informacje ubrane w precyzyjną oprawę płyną rwącym potokiem, docierają do nas szybko i nas uwodzą, choć są tylko interpretacją źródła, z którego powstały. Częściej zawierzamy artykułom, posterom, niż odnosimy się do konkretnego zapisu prawa. Choć jesteśmy nauczycielami, nie zaglądamy do aktów normatywnych, czyli stosownych rozporządzeń, ale szybkim kliknięciem posyłamy poster z interpretacją informacji, nie z informacją.