Dołącz do czytelników
Brak wyników

Praca z dzieckiem

8 listopada 2017

NR 13 (Styczeń 2016)

Dziecko kontra warzywa i owoce!

0 259

Prawidłowo zbilansowana dieta dziecka jest jednym z kluczowych czynników warunkujących jego prawidłowy wzrost i rozwój. U dołu popularnej piramidy żywieniowej, stworzonej przez Instytut Żywności i Żywienia, prócz regularnej aktywności fizycznej oraz produktów zbożowych z pełnego ziarna znajdują się warzywa, a niewiele wyżej – owoce. Niestety, ale jest to grupa produktów żywnościowych, która nie cieszy się największym uznaniem ze strony dzieci. Z czego wynika ta niechęć? Co zrobić, by zmienić nawyki i upodobania żywieniowe dziecka, by z większym apetytem sięgało po warzywa i owoce?

Wartość odżywcza warzyw i owoców

Odpowiednio skomponowany jadłospis dziecka powinien zawierać produkty ze wszystkich grup produktów żywnościowych. Właściwie zbilansowana dieta dziecka zapewni mu prawidłowy wzrost i rozwój, nie tylko fizyczny, ale również intelektualny. Bardzo istotną rolę w jadłospisie przedszkolaka powinny stanowić produkty pochodzenia roślinnego, czyli prócz produktów z mąki pełnoziarnistej, warzywa i owoce. To właśnie ta grupa produktów jest źródłem cennego błonnika pokarmowego, mającego m.in. działanie wspomagające pracę jelit. Pełni on również funkcje detoksykujące, zwiększa odczucie sytości oraz zmniejsza wchłanianie tłuszczu. 

Dodatkowo, warzywa i owoce są najlepszym źródłem witamin i składników mineralnych. W zasadzie można rzec, że nie ma drugiej grupy produktów, które to stanowią pod tym względem tak doskonałe źródło. Prócz tego przeważająca większość z nich dostarczyć może także dużej ilości tzw. związków biologicznie czynnych, czyli wykazujących m.in. działanie przeciwkancerogenne. Mają one także istotne znaczenie w regulacji ciśnienia krwi, pozytywnie wpływają na glikemię, obniżają poziom cholesterolu czy odpowiadają za zachowywanie właściwej krzepliwości krwi. Prócz tego odgrywają bardzo ważną rolę w kształtowaniu odporności immunologicznej organizmu człowieka, co nabiera szczególnego znaczenia w przypadku dzieci, u których układ odpornościowy jest jeszcze niedojrzały i tym bardziej narażony na wszelkie infekcje wirusowe czy bakteryjne. 

Do głównych substancji biologicznie czynnych należą m.in.:

  • karotenoidy – obecne w marchwi, dyni, jarmużu, szpinaku, papryce, morelach, pomidorach, brokułach,
  • flawonoidy (flawonole i flawony) – obecne w brokułach, cebuli, jabłkach, sałacie, ciemnych winogronach i pomarańczach,
  • glukozynolany – obecne w kapuście, rzodkiewce, kalarepie,
  • fitoestrogeny – obecne w soi, soczewicy, fasoli,
  • chlorofil – obecny w zielonych częściach roślin np. szpinak, kapusta, natka pietruszki.

 

Każdy nowy posiłek jest dla dziecka smakiem obcym i nie od razu akceptowalnym. Niestety, wielu rodziców po kilku odmowach ze strony dziecka nie podejmuje kolejnych prób i rezygnuje z dalszego podawania marchwi, brokułów czy gruszki, uznając, że działania te i tak zakończą się porażką. 

 

Niestety, spora grupa dzieci wykazuje wyraźną niechęć do spożywania warzyw i owoców. Wielu rodziców, nauczycieli przedszkolnych czy opiekunów w żłobku każdego dnia zastanawia się, w jaki sposób można wpłynąć na upodobania żywieniowe dziecka i jak zachęcić do spożywania ich w większej ilości. 

Dlaczego dzieci mogą nie lubić warzyw i owoców?

W pierwszej kolejności należy odpowiedzieć na pytanie, jaka jest przyczyna niechęci dzieci do warzyw i owoców. Należy pamiętać, że pierwszym akceptowanym smakiem dla niemowlaka jest smak słodki. Naturalnie, wydaje się on dziecku bezpieczny. Wynika to także z fizjologicznego przyzwyczajenia do słodkiego smaku, który ma związek z dużą ilością laktozy w pokarmie kobiecym. Poza tym upodobania smakowe dziecka kształtują się już podczas życia płodowego, dlatego też spożywanie dużej ilości cukru przez mamę podczas ciąży może już wpłynąć na późniejsze preferencje pokarmowe dziecka. Jednak za najbardziej istotny w kwestii właściwego kształtowania upodobań kulinarnych dziecka jest moment rozszerzania diety, czyli wprowadzanie pierwszych produktów stałych. Każdy nowy posiłek jest dla dziecka smakiem obcym i nie od razu akceptowalnym. Niestety, wielu rodziców po kilku odmowach ze strony dziecka na próbowanie nowego smaku nie podejmuje kolejnych prób i rezygnuje z dalszego podawania marchwi, brokułów czy gruszki, uznając, że działania te i tak zakończą się porażką. Należy jednak pamiętać, że jeśli od pierwszych posiłków rodzic nie zadba o wprowadzenie do diety warzyw i owoców, a przez to o właściwą kompozycję posiłków, to z każdym kolejnym rokiem dziecka, gdy jego nawyki żywieniowe i upodobania smakowe będą już ukształtowane, zadanie to stanie jeszcze trudniejsze. Co zatem zrobić, by mimo dotychczasowej niechęci sprawić, żeby przedszkolak przekonał się do jedzenia warzyw i owoców?

Co na to przedszkole?

Jeżeli brakuje zaangażowania ze strony rodziców, zmiana nawyków żywieniowych tylko poprzez pracę przedszkola będzie dużo trudniejsza. Co nie oznacza jednak, że niemożliwa. Bardzo dużym ułatwieniem w tej kwestii jest wdrożone z nowym rokiem szkolnym (2015–2016) rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 26 sierpnia, określające dokładnie liczbę porcji warzyw i owoców w diecie przedszkolnej. Poza tym, prócz sposobów przygotowania, Rozporządzenie określa także produkty oraz dania, które w diecie przedszkolaka nie mogą się znaleźć. Co jednak może zrobić opiekun czy pedagog, by zmotywować dzieci, tak aby z chęcią sięgały po marchewkę, pomidora, sałatę czy brokuły? Przede wszystkim należy przyjąć, że w grupie dzieci to zadanie może być łatwiejsze. Dzieci w grupie naśladują się nawzajem i pewne rzeczy przychodzą łatwiej właśnie dlatego, że są razem. Zatem skoro koleżanki przy stoliczku z chęcią jedzą kalafiora przy obiedzie, to jest duża szansa, że kolega też wkrótce po niego sięgnie. Nigdy nie należy porównywać dzieci ze sobą, mówić: „spójrz, jak Jasiu pięknie zjadł warzywa do obiady, a Ty?”. Takie zachowanie, niestety, przynosi najczęściej zupełnie odwrotny skutek. Dziecko czuje się gorsze i tym samym – mniej zmotywowane.

Motywacja i kreatywność

Bardzo dużo zależy od chęci, kreatywności i pomysłowości wychowawców. Można dla przykładu wymyślić zachęcające nazwy dla zup warzywnych, a dania nazwać imionami bohaterów ulubionych bajek. Poza tym wszelkie nagrody i konkursy zawsze bardzo motywują dzieci. Dlaczego nie honorować dzieci kolor...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy