Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

6 listopada 2019

NR 51 (Listopad 2019)

Przed świętami zaproś do przedszkola… psa!

0 20

W okresie świątecznym rodzice mierzą się z wyborem prezentów dla swoich pociech. Oferta produktów dostępna w świątecznych promocjach skierowanych do dzieci jest bogata w sprzęty elektroniczne, muzyczne, zabawki kreatywne, „inteligentne”, gry wirtualne i planszowe, tradycyjne lalki, klocki i maskotki.

Bywa również, że rodzice decydują się na sprezentowanie swojemu kilkuletniemu dziecku zwierzęcia. Niezależnie od tego, czy będzie to pies, czy też chomik, wymaga to wielu przemyśleń, niekierowanych kaprysem i różnymi formami wymuszeń stosowanych przez najmłodszych. W niektórych domach może to być przedświąteczny problem. W jego rozwiązaniu może pomóc przedszkole zapraszające na zajęcia kynoterapeutę z psem. 

Jako kynoterapeuta pracuję od 2012 r. ze swoimi psami – Kebabem i Kluskiem rasy king charles cavalier spaniel (hodowla Szwajcaria Chodzieska FCI). Zazwyczaj odwiedzam przedszkola niepubliczne, ale doświadczyliśmy pracy w domach pomocy społecznej, domach seniora, domach dziecka, zakładzie poprawczym, w ośrodkach i szkołach dla autystów, w placówkach terapeutycznych i rehabilitacyjnych, w ośrodku dla osób będących w śpiączce, na obozach harcerskich czy na półkoloniach jeździeckich. Odwiedziliśmy już przeszło 90 miejsc, głównie w Bydgoszczy i w województwie kujawsko-pomorskim, ale zdarza się nam wyjeżdżać dalej, raz odwiedziliśmy nawet Detské Centrum Slovensko na Słowacji. Wielu kynoterapeutów realizuje swoje zajęcia dodatkowo, poza swoją pracą zawodową. Dla mnie praca kynoteraputy jest najważniejszą aktywnością zawodową, którą wykonuję od poniedziałku do piątku, a niekiedy również w weekendy. 

Kynoterapeuta (dogoterapeuta) od 2011 r. jest zawodem wpisanym do Klasyfikacji Zawodów i Specjalności w grupie dużej „średni personel do spraw zdrowia”, grupa elementarna 3230 – praktykujący niekonwencjonalne lub komplementarne metody terapii zawodu kynoterapeuty (dogoterapeuty) z kodem 323007 za sprawą starań Polskiego Towarzystwa Kynoterapeutycznego. Jest to informacja o tyle istotna, że na rynku kształcenia zawodowego powstało wiele kursów przeznaczonych dla przyszłych osób pracujących w terapii i w edukacji z psami i, niestety, nie każdy jest realizowany odpowiedzialnie i w zgodzie z obowiązującymi przepisami. Zapraszając taką osobę do naszego przedszkola, warto zwrócić uwagę na uprawnienia jej i samego psa z uwagi na bezpieczeństwo naszych podopiecznych. 

Zakres definicji kynoterapii jest wielowymiarowy, gdyż jest metodą wzmacniającą efektywność szeroko rozumianej osobowości, edukacji i rehabilitacji, w której motywatorem jest odpowiednio wyselekcjonowany, wyszkolony i przeegzaminowany pies terapeutyczny. Sam kynoterapeuta to osoba, która oprócz wykształcenia zawodowego posiada również inne wykształcenie kierunkowe wyższe, które nadaje kierunek jego kynoterapeutycznej pracy, np. osoba z wykształceniem pedagogicznym prowadzi edukację z psem w szkołach i przedszkolach, fizjoterapeuta prowadzi fizjoterapię z udziałem psa, logopeda – logopedię z psem, terapeuta behawioralny pracuje z psem z autystami i osobami z zespołem Aspergera itd. 

Pies, którego kynoterapeuta wybiera do swojej pracy, pochodzi najczęściej z hodowli, która od pierwszych dni życia szczeniąt przygotowuje je do pracy w tym zawodzie. Szczeniaki poznają dużo więcej zapachów, dźwięków i innych bodźców niż psy w tradycyjnych hodowlach. Przechodzą żmudny proces socjalizacyjny, który ukształtuje w nich pewność siebie w pracy w różnych warunkach, np. w gronie 20 obcych dzieci w przedszkolu, w szpitalu wśród osób pachnących różnymi lekami, w domu seniora z osobami na wózkach inwalidzkich, w zakładzie karnym, w hospicjum, w ośrodku dla osób w śpiączce i wielu innych. Pies ten musi być przewidywalny, okazujący rozumne posłuszeństwo, które wymaga podejmowania działań ze zwróceniem uwagi na dobro i bezpieczeństwo uczestników zajęć. Pies ten nie może przejawiać zachowania agresywnego czy ucieczkowego, skupia się na swoim przewodniku i na podopiecznych. Po odebraniu szczeniaka z hodowli w około 9. tygodniu życia następuje długie i wymagające szkolenie z przewodnikiem, który kontynuuje działania socjalizacyjne i przygotowuje go pod kątem późniejszej pracy. Po około roku pies podchodzi do egzaminu na psa terapeutycznego, który organizują różne fundacje i stowarzyszenia pod okiem treserów i behawiorystów. Na jego podstawie kynoterapeuta uzyskuje informacje o tym, czy pies może już rozpocząć pracę, czy też wymagane jest dalsze szkolenie. 

Przygotowanie siebie i psa do pracy wymaga dużego zaangażowania i czasu, które później przekładają się na jakość i bezpieczeństwo zajęć. Warto więc zweryfikować, czy osoba, która oferuje spotkania edukacyjne z psem w naszej placówce, ma uprawnienia pedagogiczne, doświadczenie w pracy z dziećmi i czy jej pies nie jest po prostu wspaniałym psem domowym, ale który może nie wytrzymać stresu związanego z doświadczaniem tylu nowych bodźców związanych z nowym miejscem i ludźmi. Pies terapeutyczny posiada dokument poświadczający jego przygotowanie, np. w formie legitymacji psa terapeutycznego. 

Odwiedziny psa w przedszkolu to wspaniała forma zajęć, wyzwalająca wiele radości nie tylko w dzieciach, ale również wśród kadry pedagogicznej. Należy jednak przygotować się pod kątem ważnych potrzeb kynoterapeuty i psa, których zaspokojenie zagwarantuje jak najwyższe bezpieczeństwo zajęć. 

1. Wejście psa do placówki. Przed pierwszymi odwiedzinami psa w placówce kadra dostanie zapewne wytyczne, aby na widok psa nie reagować nadmierną ekscytacją i przygotować do tego również dzieci w przedszkolu – aby nie podbiegały, nie krzyczały, nie piszczały, nie dotykały psa bez pytania. Takie zachowania są trudne i wyzwalające w naszym czworonogu szczególny niepokój – wystarczy postawić siebie na miejscu psa. Wymóg ten nie jest trudny, w większości miejsc wspaniale realizowany, co już od tej krótkiej chwili przed spotkaniem z wyczekiwanym gościem uczy dzieci empatii i wrażliwości 
na jego dobrostan.

2. Dywan. Wielu dyrektorom spędza sen z powiek biegający brudny pies po dywanie w sali, w której dzieci się bawią. Niemniej jednak dywan jest elementem obowiązkowym, gdyż psie łapy wymagają stabilnego podłoża – nie tylko dla jego komfortu, ale głównie dlatego, że kynoterapeuta priorytetowo dba o zdrowie swojego czworonoga. Niestety, śliska posadzka w postaci linoleum, parkietu czy płytek naraża go na ryzyko mikrourazów w stawach. Na szczęście kynoterapeuta przed wpuszczeniem psa do grupy dzieci szczególnie zwraca uwagę na jego higienę. Kąpie go pewnie częściej niż niejeden właściciel psa domowego, a w niepogodę wyciera jego łapy, aby nie pozostawił śladów. Alternatywą jest używanie dywanu przeznaczonego tylko na spotkania z psami, który później jest zwijany i chowany. Niemniej jednak to jest zwierzę i pozostawi po sobie ślad, niezależnie od tego, czy w pomieszczeniu będzie dywan, czy nie. 
 


3. Zgody na udział dzieci w spotkaniu od rodziców lub opiekunów. Wiąże się to głównie ze zwróceniem uwagi na dzieci, które mają alergię na psią sierść, ale i na fakt, że rodzice mogą sobie nie życzyć, aby ich dziecko miało kontakt z psem. Z doświadczenia wiem, że dzieci, które mają alergię, chętnie siadają nieopodal, obserwując spotkanie i ucząc się wszystkiego, pozostając bez kontaktu fizycznego z psem. Zgoda od rodziców mówi nam również, czy jakieś dziecko w grupie boi się psów i czy wyraża zgodę na próbę kontaktu w gronie rówieśników i pod opieką wychowawcy. Zdarza się, że dzieci te wychodzą w ogóle z sali na czas pobytu w niej psa, ale zdarza się również, że spędzają całe zajęcia na kolanach u swojej pani, co pozwala im obserwować zwierzę w kontakcie z koleżankami i kolegami, oswajać się z jego obecnością z poczuciem bezpieczeństwa dzięki obecności opiekuna. Niejednokrotnie z upływem czasu i oswajaniem się ze stresorem dzieci te zdobywały się na odwagę, by np. na koniec zajęć tylko raz nieśmiało pogłaskać psa po grzbiecie. Pracuję obecnie w grupach, w których było kilkoro takich dzieci, które dzięki kolejnym spotkaniom oswoiły się ze swoim strachem na tyle dobrze, że uczestniczą teraz w zajęciach tak samo jak reszta dzieci, wykazując tylko cień niepokoju, np. podczas podawania psu smakołyka. 

4. Pomieszczenie zajęć. Najlepszym rozwiązaniem dla kynoterapeuty i jego psa jest osobne pomieszczenie, do którego będą przyprowadzane kolejno grupy liczące około 15 osób. Zwierzę nie musi wówczas oswajać się z każdą kolejną nową przestrzenią, szybko odnajduje w niej swoje miejsce na odpoczynek, woda stoi zawsze w tym samym miejscu, a obszar spotkania z dziećmi się nie zmienia. Oprócz dywanu ważne jest, aby można było otworzyć okno i aby nie było to bardzo naświetlone, rozgrzane od słońca pomieszczenie. Powinna też być możliwość zamykania drzwi, aby pies mógł swobodnie poruszać się bez smyczy bez ryzyka, że w dowolnej chwili opuści zajęcia pod wpływem wyczutego z oddali interesującego zapachu. Bywa, że w sali mieszka przedszkolny króliczek lub żółwik. Zwierzątko należy przenieść w inne, zamknięte miejsce. Jeżeli sala jest w bliskim sąsiedztwie z kuchnią czy zapleczem gastronomicznym, może to generować intensywne rozproszenie, zwłaszcza w porze drugiego śniadania czy obiadu. 

5. Nauczenie dzieci kilku złotych zasad. Jest ich zaledwie kilka i na pewno kynoterapeuta przy okazji pierwszego i każdego kolejnego spotkania będzie o nich mówił, ale zapoznanie z nimi dzieci zawczasu pozwoli im zabłysnąć w oczach gościa. 
Cicha buzia – pies nie lubi hałasu, rozprasza go i przerywa skupienie na zadaniu, budzi niepokój i niechęć do pracy.
Nie ciągniemy psa za nic – ani za ucho, ani za ogon, ani za łapę, ani za sierść.
Dlaczego nie ciągniemy psa – ponieważ będzie go to bolało (często dzieci mówią, że ugryzie – oczywiście to słuszna obawa, jednak warto najpierw nauczyć dzieci, że pies nie gryzie bez powodu, tylko ze strachu lub właśnie z bólu).
Nie dotykamy psa bez pytania – przyjdzie czas na głaskanie psa we wskazanym przez kynoterapeutę momencie.
Głaskamy psa tylko po grzbiecie – wycofujemy odruch wyciągania ręki do psiej głowy, co jest dla niego niekomfortowe, zwłaszcza w sytuacji, gdy głaszcze go ktoś obcy.
Tylko jedna ręka na psie – kynoterapeuta będzie szczególnie dbał o dobrostan i komfort psychiczny psa; jeżeli naraz zacznie psa dotykać kilkoro dzieci z różnych stron, odbierzemy mu poczucie kontroli i bezpieczeństwa. 
Pies to nie zabawka, musi mieć czas na odpoczynek – niejednokrotnie, zarówno dzieci, jak i kadra pedagogiczna, mają wyobrażenie, że pies będzie przez cały czas trwania spotkania w działaniu. Jednak każdy kynoterapeuta znajdzie w trakcie zajęć taki czas, kiedy będzie aktywizował tylko uczestników, aby pies miał czas na swobodną eksplorację, zabawę lub odpoczynek. Jest to wartościowe, bowiem uczy to dzieci, że pies nie jest atrakcją, ale żywym stworzeniem, które podobnie jak my odczuwa szczęście, tęsknotę, smutek czy właśnie zmęczenie. 

Kynoterapeuci oferują trzy różne formy zajęć z psami: terapię z psem, edukację z psem i spotkanie z psem. Spotkanie z psem to zajęcia, które mają na celu stworzenie pozytywnego kontaktu między uczestnikami a psem. W trakcie spontanicznej, radosnej zabawy (ukierunkowanej przez prowadzącego) uczestnicy przyzwyczajają się do kontaktu z psem, głaszczą go, wydają polecenia. Zajęcia te mają za zadanie dostarczenie uczestnikom pozytywnego ładunku emocjonalnego i satysfakcji z obcowania z psem, przełamują lęki w kontaktach z otoczeniem, stymulują rozwój zmysłów, pobudzają aktywność, pozwalają oderwać się od otaczającej rzeczywistości. W zależności od potrzeb podopiecznych i możliwości placówki mają formę spotkań indywidualnych lub pracy grupowej. Mogą odbywać się w formie spotkań jednorazowych lub zajęć cyklicznych. Czas trwania zwykle nie jest jedno...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy