Dołącz do czytelników
Brak wyników

Praca z dzieckiem

17 listopada 2017

NR 24 (Luty 2017)

Nuda jest potrzebna!

0 109

„Proszę pani, ja się nudzę!”, „Mamo, tato, tak bardzo mi się nudzi” – tego typu zdania budzą w dorosłych niepokój i chęć szybkiego podjęcia działania, aby wspomnianą nudę wyeliminować. A co, jeśli nuda nie jest taka zła? Ba, a co, jeśli nuda jest niekiedy wartościowa i potrzebna?

Odczarować nudę

Pierwsze wzmianki i szczegółowy opis pojęcia „nuda” można odnaleźć już w słowniku wydanym przez Akademię Francuską w 1777 r. Temat „nudy” czy też „nudzenia się” był jednak podejmowany w badaniach stosunkowo rzadko. Wciąż więc pozostaje wiele nieodkrytych prawd i pytań bez odpowiedzi. Zdecydowanie jednak zjawisko nudy jest znacznie bardziej złożone i wielowymiarowe niż wcześniej zakładano. Obecnie wielu badaczy zwraca uwagę na indywidualne predyspozycje w odczuwaniu nudy. Stąd ta czynność, która może szczególnie nudzić jedno dziecko, inne może bardzo zaciekawić. 

A jak obecnie postrzegana jest nuda? 

Cóż, powszechnie stan nudy kojarzy się najczęściej dość negatywnie. Gdy już wystąpi, utożsamia się ją np. z poczuciem znużenia, zniechęcenia, pustki, samotności, braku zaciekawienia, bezczynności i monotonii. Co więcej, jeśli „dokucza” ona dziecku przez bardzo długi czas, to właśnie w niej upatruje się „winowajcę” stagnacji rozwojowej czy braku poznawczej ciekawości. 

W kulturze wciąż można spotkać się z różnymi fałszywymi mottami wskazującymi, że tylko osoby nudne się nudzą czy też, że w nudzie zawsze pojawią się głupie pomysły… W świetle takich stwierdzeń nuda jawi się jako zły doradca, którego zdecydowanie należy unikać. Co jednak, jeśli ta „nielubiana” nuda okaże się w praktyce cenna, a gdy już wystąpi – można jej skutecznie użyć do stymulacji rozwoju?

Nie warto bać się nudy

Wielu rodziców, opiekunów, nauczycieli boi się występowania nudy pośród dzieci. Niekiedy obawy te są na tyle silne, że próbuje się zawczasu tak zapełnić dzień i zorganizować plan, aby zniwelować jakiekolwiek możliwości jej wystąpienia. Tymczasem nuda może przyjąć także inne oblicze.

 

NUDA – czyli co?

Nuda to „rodzaj nieprzyjemności, której nie da się zdefiniować: nie jest to ani przygnębienie [chagrin], ani smutek 
[tristesse]; jest to swego rodzaju brak jakiejkolwiek przyjemności spowodowany nie wiedzieć czym w naszych narządach lub przedmiotach z zewnątrz, który miast zajmować nasza duszę, wytwarza w niej jakąś niemoc lub niesmak, do których nie sposób się przyzwyczaić” (Wielka Encyklopedia Francuska, za: Markowski 1999, s. 292).

 

Skutecznie poprowadzona nuda może objawić się kreatywnością i wieloma nieszablonowymi pomysłami! Nuda może stać się wiernym sprzymierzeńcem rozwoju i stymulantem twórczego myślenia. Warto przypomnieć choćby historię o spadającym jabłku i Newtonie. Do tej pory wielu badaczy kwestionuje jej autentyczność, jednak bardzo trafnie ilustruje ona, jak niezwykłym bodźcem pobudzającym do twórczego myślenia może się okazać stan spoczynku, bezczynności, czyli nuda.

Wykorzystaj nudną chwilę

Nuda jest stanem, który będzie co pewien czas towarzyszył człowiekowi – bez względu na wiek czy zorganizowane aktywne zajęcia. Jest to swojego rodzaju stan naturalny, który może przytrafić się każdemu. Zdecydowanie nie należy kategoryzować nudy jako dobra czy zła. Nuda po prostu istnieje i nawet dorośli mają ograniczony wpływ na jej wystąpienie. Natomiast duży wpływ mamy...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy