Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

22 marca 2018

NR 35 (Marzec 2018)

Psoty, figle i bazgroły
Funkcje podstawowych technik systemu Edukacja przez ruch

0 60

Psoty, figle i gryzmoły to ruch, który inicjuje wiele ważnych procesów umożliwiających dziecku poznanie siebie, odnalezienie się w grupie, odkrycie możliwości działania, a przede wszystkim tworzenie rzeczy użytecznych, wprowadzających je bezpośrednio w świat ładu, harmonii i piękna.

Dziecko w zabawie jest jak wulkan wyrzucający z siebie lawę wielorakich pomysłów, radości, zachwytów. Bez ingerencji osób dorosłych dziecko, bawiąc się, odkrywa świat i czyni to bardzo logicznie, w charakterystyczny dla siebie sposób porządkując swe doznania płynące doń ze świata zewnętrznego. Obserwuje, eksperymentuje i naśladuje wiele czynności osób dorosłych – jest to bardzo rozwojowe, dopóki sami dorośli nie pokażą dziecku złych przyzwyczajeń (np. nieustanne oglądanie telewizji, uzależnienia od gier komputerowych, tabletów itd.), złych nawyków żywieniowych czy stylu życia, który nie jest drogą ku odkrywaniu wartości i rozwojowi osobowemu jednostki. Bardzo często osoby dorosłe, nie rozumiejąc znaczenia samego ruchu w rozwoju dziecka, usiłują ograniczyć jego różnorodne formy, naznaczając je najczęściej mianem złego zachowania. Dzieje się tak nie tylko w przestrzeni relacji rodzinnych, lecz także w instytucjach przeznaczonych do kształcenia i wychowania. Ruchliwe dziecko przeszkadza wielokrotnie w zaplanowanym przez nauczyciela zajęciu lub, co gorsza, otrzymuje szybko łatkę tzw. dziecka bez umiejętności koncentrowania się na zadaniu. Ruchliwość jako naturalna forma budująca koncentrację przegrywa ze stereotypami i potrzebami chwili osób dorosłych. Przegrywa także z nauką, bo trudno sobie wyobrazić, że to ruch „zakorzenia w mózgu myśl”1. Bardzo wielkim problemem współczesnej edukacji jest także przestrzeń, w której dzieci przebywają. Czasami zbyt mała z dużą liczbą dzieci stanowi istotne ograniczenie w realizacji potrzeb ruchowych dzieci. 

Dzieci potrzebują ruchu dla doskonalenia zmysłów. Kluczowy jest tutaj zmysł równowagi – i to nie tylko dla potrzeb stabilnego poruszania się i samej sprawności fizycznej. Bez stosownej stymulacji i pracy na rzecz doskonalenia równowagi dziecko już za chwilę może mieć problemy z nauką czynności złożonych np. takich jak czytanie. To dzięki integracji zmysłów: równowagi, wzroku i propriocepcji2 prawidłowo zachodzą wszystkie procesy tworzące mechanizm czytania. Zatem hasanie, skakanie, bieganie czy kulanie się po dywanie jest niczym narzędzie doskonalące zmysły w kierunku ich integracji i prawidłowej pracy w trakcie wykonywania bardziej złożonych czynności, których opanowanie bez doskonalenia tzw. integracji sensorycznej jest bardzo utrudnione. Gdy jako młody nauczyciel przyglądałam się wszelkim ruchowym psotom dzieci, nie mogłam się nadziwić i nadal się dziwię, jak wielki potencjał i ekspresję ze sobą niosą. Odnosiłam czasami wrażenie, że dzieci biegają, bo chcą się zmęczyć, a przewracają się specjalnie, bo chcą się śmiać. Przepychanie, potrącanie, wyprzedzanie, kręcenie się, łapanie wyglądały jak zabawa małych niedźwiadków czy szczeniąt. Problem tkwi w nazewnictwie i akceptacji form ruchu. Niedźwiadki mogą się przepychać i kulać, bo to jest zabawa. Kiedy czynią to dzieci, to zabawą to już być nie może? No właśnie. Co zatem w zamian takiej zabawy, która już u gatunku homo sapiens zabawą być nie może, powinniśmy dać dzieciom? Jakie formy ruchu zaproponować i w jaki sposób je zrealizować, aby spełniły określone, potrzebne funkcje rozwojowe? 

Psoty, figle i bazgroły

Ciekawy dla dziecka ruch to taka jego forma, która we wcześniejszych doświadczeniach dziecka jeszcze się nie zdarzyła lub gdy się zdarzyła, miała dlań inne znaczenie. Dzieci uwielbiają bowiem coś odkrywać i nadawać znaczenia. Jeżeli przedszkolak nauczył się pukać rytmicznie w bębenek palcem i się z tego cieszył, warto takie pukanie palcem zastosować do innej zabawy, która pozwoli mu coś nowego odkryć. Proponujemy mu zatem, aby pukał palcem po kartce rytmicznie, zgodnie z muzyką, i nazywamy to deszczem, a potem dajemy mu kredkę, aby pukał nią w kartkę, znów zgodnie z rytmem muzyki. Tak powstaje na kartce deszcz, czyli pierwsza impresja artystyczna dziecka w systemie „Edukacja przez ruch” (EPR), gdy dziecko ma zaledwie trzy lata, a czasami nawet mniej. Pukanie samym palcem w bębenek, a potem w kartkę, było zatem rytmicznym ćwiczeniem planowania ruchu, zanim mały przedszkolak wykonał samodzielnie swój pierwszy obrazek, stawiając tzw. rytmiczne kropki, czyli uczestnicząc w pierwszym podstawowym ruchowym, nie tylko rytmicznym, lecz także grafomotorycznym ćwiczeniu systemu EPR3. Rytmiczny ruch wywołuje radość, dlatego przedszkolaki chętnie uczestniczą w takich ćwiczeniach. Radość to bezwzględnie obowiązujący element wszystkich zajęć systemu EPR, tworzący zawsze optymalne warunki uczenia się i tzw. równowagę funkcjonalną w organizmie4. Rysowanie przez trzylatka rytmicznej kropki jest procesem tak ekscytującym, że dzieci zaczynają śmiać się, chichotać, prosić o jeszcze, choć przecież nie wiedzą, jaki będzie wynik ich aktywności. Sama czynność dostarcza im zatem radosnego zdziwienia, co w rezultacie prowadzi do wielkiego ich zaangażowania w komentowanie tego, co powstało na karcie pracy. Czasami dzieci nie potrafią jeszcze komentować, ale uśmiechają się i pokazują swoje kropki, jakby prosząc o komentarz nauczyciela. Ta swoistego rodzaju prezentacja to wielkie oczekiwanie dzieci, aby nauczyciel opowiedział coś ciekawe...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy