Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

8 kwietnia 2019

NR 46 (Kwiecień 2019)

Gdy przedszkolak nie chce jeść

0 321

Jedzenie stanowi jedną z najbardziej podstawowych czynności w naszym życiu. Szczególnie w żywieniu małych dzieci ważne jest nie tylko to, co znajduje się na talerzu, lecz także sposób karmienia, atmosfera panująca przy stole, emocje dziecka, sposób podania potrawy.

Preferencje żywieniowe dzieci na poszczególnych etapach ich rozwoju mocno się zmieniają, co niewątpliwie ma olbrzymi wpływ na zainteresowanie dziecka jedzeniem oraz jego gotowość do poznawania nowych smaków czy potraw. To, w jaki sposób dziecko będzie jadło w przyszłości, w dużym stopniu zależy od warunków, jakie mu stworzymy w dzieciństwie. Dlatego tak ważną rolę w tym procesie odgrywają rodzice, nauczyciele, środowisko, w którym dziecko na co dzień funkcjonuje.

Niezwykle trudna rola nauczycieli w przedszkolach

W związku z obowiązującym Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 2016 r. dotyczącym regulacji żywienia zbiorowego w placówkach oświatowych, w wielu przedszkolach coraz częściej obserwujemy większą dbałość o to, aby posiłki były zdrowe, urozmaicone, odpowiednio zbilansowane, a także estetycznie podane. Wydaje się, że moment spożywania posiłków w przedszkolu nie powinien powodować większych powodów do niepokoju. Tymczasem coraz więcej nauczycieli zgłasza liczne trudności związane z żywieniem dzieci. Dodatkowo, na nauczycielach opiekujących się dziećmi ciąży ogromna odpowiedzialność. Wypośrodkowanie między oczekiwaniami rodziców a potrzebami przedszkolaków bywa sporym wyzwaniem.

Dzieci spędzają w miejscach dziennej opieki znaczną część swojego dnia, w związku z tym rodzice przykładają olbrzymią wagę do tego, czy dziecko w przedszkolu „coś zjadło” i „jak dużo zjadło”, zapominając o tym, jak wiele różnych czynników wpływa na apetyt małego dziecka i jak bardzo chęć jedzenia danego posiłku zmienia się każdego dnia, m.in. w zależności od aktualnego samopoczucia, stanu zdrowia, aktywności fizycznej, liczby spożywanych przekąsek, słodkich napojów. 

Największym wyzwaniem okazują się również nawyki żywieniowe, z jakimi dzieci trafiają do placówki, oraz często obserwowana u dzieci w wieku przedszkolnym niechęć do spożywania nowych produktów lub wybór tylko ściśle określonych potraw.

Dlaczego dziecko nie chce jeść? 

Przyczyny odmowy spożywania posiłków mogą być różnorodne. Przede wszystkim musimy pamiętać, że dzieci jedzą inaczej niż dorośli. Duży wpływ na ich apetyt ma przede wszystkim naturalna zdolność odczuwania głodu i sytości. Jeżeli dziecko jest zdrowe, nie ma zdiagnozowanych zaburzeń odżywiania czy trudności związanych z przyjmowaniem pokarmów, potrafi samodzielnie i świadomie decydować o wielkości porcji. Dodatkowo każda aktywność fizyczna, aktualne samopoczucie, atmosfera otoczenia, a przede wszystkim smak i wcześniejsze doświadczenia z produktami zadecydują, czy dzieci będą chętnie spożywały dany posiłek. W przypadku osób dorosłych często ta naturalna zdolność do odczuwania poziomu głodu, sytości niestety ulega zatraceniu. Jemy każdego dnia bardzo podobne porcje, często do tzw. pustego talerza czy do symbolicznej „ostatniej łyżeczki”.

Dodatkowo, tak jak zostało wspomniane na początku artykułu, preferencje żywieniowe u dzieci również ulegają zmianie na kolejnych etapach ich rozwoju. W okresie rozszerzania diety, w wieku żłobkowym, obserwujemy dużą otwartość na nowe smaki, konsystencje potraw, ale już w kolejnych latach możemy zaobserwować większą ostrożność wobec próbowania nowych produktów. Wręcz zauważyć można lęk przed spróbowaniem nowej potrawy, często określany jako neofobia żywieniowa. Wiele z tych zachowań wynika z etapu rozwoju dziecka, z wcześniejszych doświadczeń związanych z jedzeniem oraz nawyków żywieniowych i atmosfery jedzenia, jaka panuje w domu. 

Małe dziecko, aby chciało zjeść dany produkt, musi go najpierw poznać, zaakceptować, polubić, a dopiero w dalszej kolejności spróbować zjeść. Pytanie tylko, czy my lub rodzice dobrze rozumiemy znaczenie tych słów? Część dzieci może być gotowa od razu na prawdziwe próbowanie potrawy i poczęstowanie się. Natomiast u większości dzieci, u których obserwujemy większą ostrożność wobec jedzenia czy wręcz wyraźne selektywne jedzenie, etap „próbowania” będzie oznaczał dotykanie, rozgniatanie, wąchanie. Takie zwiększanie akceptacji na nowe produkty, oswajanie z jedzeniem wymaga czasu, często jest to dłuższy proces. Nawet jeśli dziecko spróbuje potrawy, ma prawo odmówić zjedzenia całego dania.

W okresie wczesnego dzieciństwa może mieć początek cała gama zaburzeń odżywiania o podłożu psychologicznym oraz zaburzeń karmienia, związanych m.in. z wybiórczym jedzeniem. Skupianie się jedynie na chwilowym rozwiązaniu problemu (dziecko musi zjeść), niedostrzeganie właściwych przyczyn, słaba diagnostyka. Wszystko to sprawia, że pewne niekorzystne nawyki związane z żywieniem są utrwalane i często dostrzegane dopiero, gdy dziecko idzie do przedszkola. Przykładem może być selektywne jedzenie. Brak odpowiedniej diagnostyki sprawia, że do przedszkola trafia dziecko, którego dieta ogranicza się do kilku akceptowanych potraw.

Oczywiście należy zawsze uwzględnić możliwość występowania przemijających trudności w jedzeniu, które mogą się pojawić w początkowym okresie po przyjściu do przedszkola, jako przejaw trudności adaptacyjnych. W takim czasie często towarzyszą dziecku stres czy gorsze samopoczucie, które sprawia, że przedszkolak może jeść mniej. Wówczas takie zachowania zazwyczaj nie wymagają interwencji. 

Kim jest niejadek i czy istnieją niejadki?

Ważne jest, abyśmy wiedząc o tych wszystkich czynnikach, zachowali dużą czujność i ostrożność przed często zbyt pochopnym nadawaniem dziecku etykiety „niejadek”, która zostaje często do końca życia i wpływa na sposób postrzegania, nastawienie do posiłków, również w życiu dorosłym. Bardzo często rodzic, zupełnie nieświadomie, mówiąc o swoim dziecku „niejadek”, równocześnie daje przyzwolenie na odmowę spożywania posiłków. Jednym z częstszych błędów jest analiza jadłospisu przy dziecku ze wskazaniem, których potraw nasz przedszkolak nie będzie jadł. W procesie żywienia zbiorowego taka postawa zdecydowanie nie jest korzystna, więc warto już wcześniej spróbować porozmawiać z rodzicami, m.in. podczas zebrań, aby uniknąć w przyszłości sytuacji, gdy odmowa spożywania posiłku przez jedno dziecko będzie powielana przez inne przedszkolaki.
 

Niejadek (ang. picky eater, fussy eater) według ogólnie przyjętej definicji to dziecko, które nie spożywa odpowiednio zróżnicowanych pokarmów, co spowodowane jest odrzuceniem znacznej ilości produktów znanych i nieznanych. Według potocznej opinii często „niejadek” to dziecko, które zjadło mniej niż chcieliby rodzice lub dziecko, które nie je tego, co chcieliby dorośli.


Bardzo często okazuje się, że szczególnie rodzice, którzy ciągłe dopytują o to, ile dziecko zjadło, doświadczają różnych trudności związanych z żywieniem swojego dziecka na co dzień w domu, gdzie posiłek staje się wręcz polem walki o niezależność i autonomię. W takiej atmosferze nasz przedszkolak zaczyna spostrzegać posiłek nie jako źródło przyjemnych doznań, ale jako próbę sił.

Żadne dziecko nie rodzi się „niejadkiem”. To, w jaki sposób w przedszkolu będą prowadzone zajęcia związane z edukacją żywieniową, jakie będzie nastawienie nauczycieli do przedszkolnych potraw, a przede wszystkim jaki damy przykład dzieciom swoim zachowaniem podczas posiłków w domu, będzie najlepszym sposobem na poprawę apetytu.

Najczęstsze niepokojące zachowania dziecka obserwowane w placówkach przedszkolnych to:

  • spożywanie zbyt małych, w stosunku do wieku, ilości pożywieni,
  • odruchy wymiotne, wymioty, 
  •  odmowa jedzenia, brak zainteresowania jedzeniem, wyraźny lęk, obawa przed spróbowaniem, wypluwanie jedzenia, wyjmowanie jedzenia z buzi,
  • brak zainteresowania jedzeniem lub zainteresowanie zbyt rzadkie, dziecko nie sygnalizuje głodu,
  •  monotonna dieta, akceptowanie tylko wybranych produktów;
  • lęk w porze posiłków, lęk przed połykaniem pokarmów stałych i/lub płynnych.

 

Na co szczególnie warto zwrócić uwagę 

  1. Unikajmy rozmów o ilości zjedzonego jedzenia PRZY dziecku. Trudności związane z jedzeniem, ciągła analiza, ile dziecko zjadło, wszystko to sprawia, że dziecko czuje się lepsze lub gorsze tylko dlatego, że zjadło mniej lub więcej.
  2. Unikajmy porównań typu: „Ewa ładnie zjadła, a Marcin znowu zostawił cały talerz”.
  3. Zadbajmy o to, aby rodzice zapoznali się wcześniej z jadłospisami. W przypadku pojawienia się potraw mniej akceptowanych przez dziecko, unikajmy oceny „tego nie będziesz na pewno jadł”. Wiedząc, jakie potrawy są podawane w przedszkolu, pomocne będzie, jeśli rodzice już wcześniej w domu przygotują podobną potrawę. Warto zapoznać rodziców z jadłospisem w formie kolorowego, atrakcyjnego graficznie plakatu, który będzie widoczny zarówno dla rodziców, jak i dzieci. 
  4. Podczas rozmów z rodzicami zwróćmy uwagę na możliwe przyczyny zmniejszonego apetytu dziecka, takie jak zmęczenie, okres adaptacji, gorsze samopoczucie. Warto w rozmowach wspomnieć, czy dziecko odmawia całego posiłku, czy wyklucza produkty o określonym smaku, zapachu, konsystencji, wyglądzie, co może świadczyć o selektywnym jedzeniu i będzie wymagało dodatkowych konsultacji, np. u neurologopedy, terapeuty SI.
  5. Analizując codzienne przedszkolne menu, podkreślajmy wartość odżywczą posiłków, zgodną z potrzebami żywieniowymi dziecka, ale również z wymogami żywienia zbiorowego. Zaufanie rodziców i akceptacja prowadzonego w przedszkolu sposobu żywienia dzieci zwiększą szansę na akceptację posiłków również przez dziecko. Rodzice często analizując posiłki podawane w placówkach, zwracają uwagę na indywidualne preferencje żywieniowe dziecka, oczekując podawania potraw, które dziecko lubi, m.in jasne pieczywo, unikanie zup mlecznych, ograniczona ilość kasz. 
     

Dziecko zjadło czy zostało nakarmione?

Niestety, coraz częściej obserwujemy w codziennej praktyce przedszkolnej, że dzieci nie są nauczone spożywania posiłków. Brak czasu na wspólne rodzinne posiłki, bieganie za dzieckiem z jedzeniem sprawiają, że przyjście do przedszkola, jedzenie z dziećmi przy jednym stole jest dla naszego przedszkolaka zupełnie nową sytuacją. Tym bardziej, jeśli w domu posiłki są spożywane przy bajkach, książkach, zabawkach, dziecko nie wie, co znaczy „świadome jedzenie”. W efekcie zostaje „nakarmione”, co nie oznacza, że „zjadło posiłek”. 
Szczególną grupą dzieci są przedszkolaki ze stwierdzoną alergią pokarmową. Musimy mieć na uwadze, że ich wcześniejsze doświadczenia z jedzeniem często nie są przyjemne, mogą kojarzyć spożywanie posiłków z bólem, gorszym samopoczuciem. Zanim zostanie postawiona diagnoza, dziecko odczuwa dyskomfort po zjedzeniu różnych potraw, co w konsekwencji może nasilić lęk przed spróbowaniem kolejnych produktów, nawet jeśli już są podawane zgodnie z zaleceniami lekarskimi. Dodatkowo mały alergik często obserwuje i bezpośrednio odczuwa obawy otoczenia, lęk związany ze spożywaniem produktów i potencjalną reakcją organizmu. Takie zachowanie ze strony otoczenia zdecydowanie udzieli się również dziecku. W takich sytuacjach szczególnie należy mieć na uwadze dłuższy okres akceptacji nowych produktów.

Jak pracować z rodzicami?

Ważnym elementem prawidłowego żywienia w przedszkolu jest przede wszystkim współpraca z rodzicami, w tym m.in....

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy