Dołącz do czytelników
Brak wyników

Podstawa programowa

22 listopada 2017

NR 30 (Październik 2017)

Przedszkole – przestrzeń odkrywania dobra, prawdy i piękna

0 283

Kim jest człowiek, dziecko, przedszkolak, uczeń przedstawiony w Rozporządzeniu Ministra Edukacji z dnia 14 lutego 2017 r.? Spróbujmy odpowiedzieć na to pytanie w odniesieniu do dzieci najmłodszych, przedszkolaków, dokonując analizy celu wychowania przedszkolnego w ujęciu antropologicznym, a także w wymiarze praktycznym.

Nowoczesność, inne podejście, rewolucyjne rozwiązanie, jedyny na rynku produkt, edukacja przyszłości, edukacja innowacyjna, akademia malucha…to ogrom haseł, zwrotów w ogłoszeniach, internecie, w magazynach, na plakatach, ulotkach, a nawet w książkach. Spotykamy się z nimi codziennie. We współczesnych artykułach czy naukowych rozprawach autorzy permanentnie włączają w swoje rozważania owe hasła, najczęściej wiążąc je z najnowszą problematyką dotyczącą mózgu i jego znaczenia w procesie uczenia się. „Kreatywność” to słowo magnes, które – przyczepione do edukacji dzieci – jest obecnie używane nawet do opisu natury nieożywionej. Stąd nawet klocki czy długopisy mogą być „kreatywne”. Jednak gdy zastanowimy się nad samą logiką użycia tych że haseł, ich rzeczywistą funkcją, stopniowo zaczynamy odkrywać, że nie zawsze ich znaczenie jest prawdą, a użycie przynosi korzyść.
W konsekwencji zauważamy, że nie tędy wiedzie droga do piękna – niezwykle ważnej wartości, do której odkrycia pragnie dążyć każdy człowiek. W przestrzeń rozwoju małego człowieka współczesność wmontowała skutecznie wiele zabawek i elementów kultury popularnej, masowych produktów, które, powielając permanentnie te same wzorce kiczu, osaczyły dzieci wizerunkami wszechobecnych postaci. Począwszy od talerzy i kubków, przez zeszyty, parasolki, koszulki, a nawet papier toaletowy, przemawiają do dzieci powszechnie uznane za ciekawe postacie z animowanych filmów. W ekstremalnych wypadkach dzieci wychowywane w takiej przestrzeni odmawiają nawet spożycia posiłku, o ile zupy mama nie wleje na talerz z postacią ulubionej postaci z bajki. 

Problem dotyczy także osób dorosłych pracujących z dziećmi, których decyzje związane z wyborem narzędzi edukacyjnych częstokroć podparte są nie konkretną funkcją, jaką może spełnić dane narzędzie w rozwoju grupy dzieci, ale poczuciem, że narzędzia są dobre, bo wybrali je także inni pedagodzy. 
Za kim lub czym podąża nauczyciel? Za wyborem koleżankiczy za oczekiwaniami i potrzebami poznawczymi dzieci? Mamy zatem wrażenie, o ile zastanawiamy się nad tym poważniej z poczuciem odpowiedzialności, że tempo rozwoju cywilizacji, oparte przede wszystkim na konkurencyjności biznesu, wyznacza nawet standardy edukacyjne, a paradygmat technologiczny staje się najważniejszym wskaźnikiem rozwoju edukacji. Czy taka powinna być przestrzeń, w której dziecko zdobywa swoje pierwsze doświadczenia, aby z nich korzystać w przyszłości jako uczeń? Czy od najmłodszych lat mały człowiek ma rozwijać się po śladzie wykreowanych dla niego wzorów, modeli i form, których znaczenie jest dawno określone przede wszystkim przez opłacalność ich produkcji? Czy dziecko powinno owe wzory odtwarzać, stosować bez refleksji i nadawania znaczeń poza procesem przekształcania, przetwarzania i tworzenia informacji nowych?

Głęboki namysł nad rzeczywistością, która otacza nas i dzieci, w tym nad rzeczywistością edukacyjną, dotyka kultury przepełnionej obecnie relatywizmem, subiektywizmem – kultury, która dryfuje daleko poza klasyczną triadę przedstawionych przez Platona wartości: Prawdy, Dobra, Piękna. Trafnie ujął ten problem w swojej wypowiedzi prof. Piotr Jaroszyński, naznaczając współczesność innym niż klasyczny znaczeniem platońskiej triady. „Prawda nie jest już uzgodnieniem poznania z rzeczywistością, lecz moim poglądem. Dobro nie jest celem, który domaga się spełnienia, lecz moją zachcianką. Piękno nie jest już doskonałością i ładem, lecz moim gustem”.

Czy w gąszczu propozycji edukacyjnych XXI w. znajdzie się miejsce na spokojne wzrastanie dzieci w przestrzeni wartości, które są niezbędne, aby dokonywać trafnych wyborów w zakresie poznania i podejmowania decyzji oraz kształtować wrażliwość estetyczną w odniesieniu do wielu obszarów aktywności człowieka? Co powinnizrobić nauczyciele, pedagodzy, wychowawcy, a także rodzice, by edukacja formalna dzieci została wpisana w naturalne procesy ich rozwoju, a przestrzeń tegoż rozwoju dawała szansę na spotkanie z wartościami, bez których trudne jest odnalezienie sensu własnego działania? 

Kim jest człowiek, kim jest rozwijające się dziecko? 

Być może dyskurs, a także nasze działanie, należy zacząć od postawienia klasycznego pytania: „kim jest człowiek?”, a odpowiedzi na nie szukać w kontekście filozoficznym zawartym w najnowszym dokumencie prawnym, stanowiącym bazę do organizacji wychowania przedszkolnego, czyli w podstawie programowej, nie pomijając dorobku naukowego współczesnych nauk o wychowaniu i rozwoju człowieka. Zrozumienie istoty, znaczenia, funkcji tegoż dokumentu w zestawieniu z osiągnięciami współczesnej pedagogiki, psychologii, neurologii i innych dyscyplin naukowych wspierających edukację daje szansę na stworzenie przez nauczycieli rzeczywistej przestrzeni uczenia się dziecka jako środowiska odkrywania wartości i sensu własnego działania. 

Kim zatem jest człowiek, dziecko, przedszkolak, uczeń przedstawiony w Rozporządzeniu Ministra Edukacji z dnia 14 lutego 2017 r.? Spróbujmy odpowiedzieć na to pytanie w odniesieniu do dzieci najmłodszych, przedszkolaków, dokonując analizy celu wychowania przedszkolnego w ujęciu antropologicznym, a także w wymiarze praktycznym. 

„Celem wychowania przedszkolnego jest wsparcie całościowego rozwoju dziecka. Wsparcie to realizowane jest przez proces opieki, wychowania i nauczania – uczenia się, co umożliwia dziecku odkrywanie własnych możliwości, sensu działania oraz gromadzenie doświadczeń na drodze prowadzącej do prawdy, dobra i piękna. W efekcie takiego wsparcia dziecko osiąga dojrzałość do podjęcia nauki na pierwszym etapie edukacji”. Zauważamy, że cel wychowania przedszkolnego wyraźnie naznacza wartości triady platońskiej, które powinny znaleźć się w przestrzeni rozwoju przedszkolaka. Samo dziecko to osoba, która ma odkryć w tej przestrzeni własne możliwości i sens działania. Zatem, aby tak się stało, nauczyciele powinni traktować swoich podopiecznych podmiotowo i tak zorganizować proces opieki, wychowania, uczenia i uczenia się, aby każde dziecko odkryło te wartości w sobie i w otoczeniu, w którym przebywa. Zatem już sam cel wychowania przedszkolnego odnosi się do istoty człowieka, którą w komentarzu do ministerialnego dokumentu przedstawił prof. Krzysztof Leśniewski. „Człowiek to byt relacyjny, wolny i rozumny. Każda osoba ludzka jest obdarzona niezbywalną godnościa, gdyż jest kimś wyjątkowym i niepowtarzalnym. Odkrywa swą wartość w byciu z innymi ludźmi, współtworząc wspólnoty i społeczności. Będąc istotą twórczą, człowiek posiada duchowe pragnienie dążenia do dobra, prawdy...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy