Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

20 marca 2018

NR 33 (Styczeń 2018)

Edukacja w przestrzeni
„Matematyczne laboratorium” przedszkolaka

0 314

System Edukacja przez ruch (EPR) jest zbiorem technik i metod pracy z dziećmi opartych na preferowanych przez dzieci formach ruchu. Przykładem wewnętrznej metody systemu, która w sposób szczególny dotyczy aspektów matematycznej aktywności dziecka, jest metoda „matematyczne laboratorium”.

Pojęcie „laboratorium”, choć współcześnie ma szersze znaczenie niż pierwotnie, dotyczy zawsze aktywności człowieka związanej z badaniami naukowymi i eksperymentami. Eksperymentowanie i aktywność badawcza małych dzieci są ich wewnętrzną potrzebą, wiążą się z naturalną pracą mózgu i mają podstawowe znaczenie w rozumowaniu i zapamiętywaniu. Tę potrzebę dzieci przejawiającą się w określonych działaniach, często bardzo oryginalnych, innowacyjnych, zaskakujących, odkrył w swej pracy naukowo-badawczej prof. Ryszard Więckowski. Uważał, że „dziecko, ujmując całościowo rzeczywistość, odczuwa potrzebę wyrażania swoich doznań, przeżyć za pomocą znaków. Są to znaki języka mówionego, stosunków wielkościowych, geometrycznych, ilościowych, technik plastycznych, ekspresji ruchowej, muzycznej (…)”. Dziecko wyraża się zatem w działaniu, w którym odbiera informacje od nas, dorosłych, z otoczenia, w którym przebywa, przekształca je, przetwarza i tworzy informacje nowe, co ujęte zostało przez profesora jako naturalny sposób uczenia się według strategii percepcyjno-innowacyjnej. Dziecko jako twórca informacji nowych staje się zatem innowatorem, konstruktorem swojej wiedzy. W zabawie przyjmuje informacje, jednakże w swoisty dla siebie sposób je przetwarza, nadając znaczenie czynnościom, doświadczeniom, a także wytworom swojego działania.

To konstruktywistyczne ujęcie procesu uczenia się dzieci nie zawsze ma swe odbicie w konkretnych technikach i metodach uczenia się przedszkolaków. Coraz częściej do przedszkoli tendencyjnie i bez podstaw naukowych wkraczają techniki i metody uczenia oparte wyłącznie na czynnościach zadaniowych, w których dziecko nie ma prawa eksperymentować, badać, odkrywać – ma jedynie wykonywać zadanie według ustalonego z góry algorytmu działania. Bardzo wielkim problemem staje się także presja rodziców, którzy w wypełnianiu podręcznikowej wersji różnorodnych zeszytów ćwiczeń upatrują sukces rozwojowy swojego dziecka. Presja rodziców czasami jest tak wielka, że nauczyciele jej ulegają, wykonując z dziećmi wiele nudnych zadań, absolutnie oderwanych od poznawczych oczekiwań dzieci. Rodzice pozbawieni wiedzy specjalistycznej o procesach uczenia nie rozumieją, że pobyt dziecka w przedszkolu powinien przede wszystkim mieć znamiona edukacji w przestrzeni, doskonalącej zmysły, czyli peryferyjny system nerwowy, bo uczy się dopiero krok po kroku bardzo mozolnie świadomości ciała. Najbardziej rozwojowe są dla dziecka zabawy ruchowe i konstrukcyjne wraz z wszelkimi formami prac użytecznych, nawet jeżeli mają charakter jedynie zabawowy. Ponadto rodzice zapominają, że wszystko, co użyteczne i praktyczne, jest dla dziecka bardziej wartościowe i ciekawe w jego osobistym rozumieniu, bo jest odzwierciedleniem jego oczekiwań poznawczych, a nie planu czy zamysłu mamy i taty, aby wypełniło kolejną książeczkę, bo taka ładna i kolorowa. Ochrona dziecka przed przedwczesnym urabianiem jego rozwoju według określonych wzorów przyjmowanych przez dorosłych staje się dzisiaj przedmiotem wielkiego dyskursu doświadczonych pedagogów, w tym naukowców, którzy w utracie typowych zachowań dla dzieciństwa, czyli zabaw badawczych, konstrukcyjnych, eksperymentów itp. upatrują brak dojrzałości emocjonalnej i sukcesów w przyszłości. Profesor David Whitebread3, wykładowca psychologii i pedagogiki na Uniwersytecie w Cambridge, aktywny ekspert brytyjskiego ruchu na rzecz podwyższenia wieku sztywnej i formalnej edukacji w Wielkiej Brytanii  „Too much to soon” twierdzi, że zbyt wczesna edukacja formalna pozbawiona zabawy doprowadziła w brytyjskim systemie edukacji do zdiagnozowania dziecięcej depresji u blisko 10 tys. małych uczniów. 

Dzieci do 7. roku życia, ucząc się przez zabawę, i to zabawę w przestrzeni, dojrzewają emocjonalnie. Pozbawienie ich takiej zabawy na rzecz wykonywania sztywnych zadań, np. wypełniania ćwiczeń w kartach pracy, w rzeczywistości utrudnia postęp w rozwoju, a przede wszystkim tworzy problemy emocjonalne. Niezwykle cenne spostrzeżenia i badania prof. Davida Whitebreada w systemie brytyjskiej edukacji są zbliżone do wypowiedzi prof. Ryszarda Więckowskiego, który przestrzegał przed zbyt sformalizowanym sposobem uczenia małych dzieci w wieku przedszkolnym, a nawet w klasach początkowych. Uważał, że dziecko nie potrzebuje „urobienia” poprzez realizowany program, ale przestrzeni do zabawy, w której będzie mogło odkrywać swe umiejętności w sposób autonomiczny. Utworzył koncepcję pedagogiki oczekiwań dziecka, której założeniem jest poszanowanie jego autonomiczności w procesie dochodzenia do wiedzy. 

Metoda „matematyczne laboratorium” odwołuje się do pedagogiki oczekiwań dziecka i w sposób jednoznaczny pokazuje, że można z dziećmi się bawić w taki sposób, aby same czuły się organizatorem zabawy i jej pomysłodawcami. 

Podstawowym założeniem metody jest tworzenie warunków do aktywności badawczej, eksperymentalnej w istniejącym wokół dziecka naturalnym otoczeniu z wykorzystaniem zabawy, której atrybutami nie są przedmioty, narzędzia, którymi wcześniej dzieci się bawiły lub którymi bawiły się, ale w zupełnie inny sposób. Atrybuty takie w metodzie przedstawia się najczęściej w sposób zaprzeczający wcześniejszemu ich znaczeniu, aby dzieci w zabawie nadały im nowe oryginalne znaczenie. Kolejnym założeniem metody jest tworzenie tzw. przypadkowości zdarzeń w zabawie, np. przypadkowy układ rozsypanych guzików, losowy wybór nieznanych przedmiotów z pudełka, podarcie kartki w nieplanowanym miejscu itd. Przypadkowość zdarzeń w zabawie otwiera dzieci na tworzenie nowych pomysłów zastosowania: rozsypanych guzików, przedmiotów z pudełka, podartych części kartki – w działaniu, które wiedzie jej uczestników zawsze w nieznanym kierunku, czyli przestrzeni do zagospodarowania. Jedynymi elementami, które mają charakter kierowanego wsparcia, są rytmiczne formy ruchu wprowadzane do zabawy przez nauczyciela, który planuje i realizuje ów ruch w momencie, gdy zbyt emocjonalna aktywność dzieci wprowadza dezorganizację zabawy lub zbyt mała aktywność dzieci nie rodzi w nich naturalnego pomysłu badawczego. Nauczyciel nie planuje natomiast, stosując metodę „matematyczne laboratorium”, tematu zajęć, celów operacyjnych, przebiegu zabawy. Aby wesprzeć aktywność badawczą dzieci, rozmawia z nimi w trakcie i często wypowiada się: A co byłoby, gdyby…? Może spróbujemy zrobić to tak? Oczywiście zabawa dzieci, w ich rozumieniu, oparta jest na ich projekcie badawczym, do którego włączają spontanicznie nabyte już wcześniej różne umiejętności, w tym procedury ruchu znane z zabaw systemu „edukacja przez ruch”. Pewne aspekty metody „matematyczne laboratorium” można porównać do metody projektów, jednakże w systemie EPR każda technika i metoda odnoszą się do pracy i zabawy z całym zespołem czy kilkoma grupami dzieci, stąd w matematycznym laboratorium jednocześnie dzieje się wiele projektów. Kiedy zatem zaczyna się zabawa, którą nazwać można „matematyczne laboratorium”? Dlaczego laboratorium jest matematyczne? Dlaczego zabawa nie ma tematu? 

Odkrycie nie tylko tematu w zabawie. 
Heurystyka

Zabawa zaczyna się zawsze od pytania dziecka lub nauczyciela: Co by można z tego zrobić? Aby zadać takie pytanie, trze...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy