Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wywiad miesiąca

20 listopada 2017

NR 26 (Kwiecień 2017)

Książki dzieciństwa

0 273

Rozmowa z Alicją Ungeheuer-Gołąb – dr hab., prof. nadzw. Uniwersytetu Rzeszowskiego zajmującą się badaniem literatury dziecięcej, literacką edukacją małego dziecka, odbiorem literatury przez dziecko oraz terapeutycznymi funkcjami literatury dla najmłodszych. Jako twórczyni metody ekspresywnego wykonania utworów poetyckich wykorzystuje elementy teatralizacji, dramy i ekspresji ciała w pracy z dziećmi. Prowadzi warsztaty pracy z tekstem poetyckim i biblioterapii.

Badania nad literaturą dziecięcą dla najmłodszych dzieci (do 12. r.ż.), które pani prowadzi, sytuują tę literaturę w szerokiej perspektywie. Odnoszą się do jej związków z pedagogiką i psychologią. Dlaczego literatura dla dzieci jest tak fascynująca, a jej obecność niezbędna w pracy edukacyjno-wychowawczej nauczyciela przedszkolnego? 

W Polsce dopiero ostatnie lata przyniosły duże zainteresowanie tym obszarem piśmiennictwa. W poszczególnych ośrodkach akademickich byli, co prawda, badacze zajmujący się tą dziedziną, ale brakowało usystematyzowanych działań i ośrodków badawczych. Obecnie w większości dużych uniwersytetów są komórki zajmujące się literaturą dla dzieci. Rozwój badań ma związek nie tylko z urodą tego obszaru wiedzy, ale też z koniecznością objęcia namysłem tej tak szybko rozwijającej się dziedziny. Wynika z zainteresowania dzieckiem i dzieciństwem, które pojawiło się w XX w. Jeśli chodzi o moje stanowisko, to staram się łączyć ujęcie pedagogiczne z literaturoznawczym, ponieważ jestem też pedagożką. Literatura widziana z perspektywy oddziaływania na dziecko jest dla mnie podstawowym zagadnieniem, co nie znaczy, że nie „wypuszczam się” też na mniej znane ścieżki. 

Literatura to jedna ze sztuk, którą może poznawać już całkiem małe dziecko. Zauważmy, że dużo skromniej wypada przy niej muzyka dla dzieci, malarstwo dla dzieci, nie mówiąc o fotografii, rzeźbie itp. Niektórych obszarów w ogóle nie ma w wydaniu „prodziecięcym”. Kontakt z literaturą pozwala więc dziecku na kontakt ze sztuką. Co więcej dzięki książkom obrazkowym i ilustrowanym także kontakt z ilustracją artystyczną, a więc ze światem sztuki plastycznej przygotowanej specjalnie dla małego odbiorcy. 

Przyzna pani, że opowieści, które pozostają z człowiekiem przez całe życie, jak historia Śnieżki, Calineczki, Kubusia Puchatka, Alicji, muszą być fascynujące. Dlatego warto przekazywać je kolejnym pokoleniom dzieci. Dzięki literaturze dziecięcej przekazywane są w sposób szczególny, międzypokoleniowo, wartości o charakterze ponadczasowym, archetypicznym. Ale przekaz ten jest dostępny tylko dla tych, którzy w nim uczestniczą. Wydaje mi się, że warto.

Jeśli chodzi o pracę nauczyciela przedszkola, to nie ulega wątpliwości, że powinien on najpierw znać te historie, aby móc opowiadać o nich dzieciom. Dlatego m.in. tak ważne jest, aby studenci kierunków  pedagogicznych mieli kontakt z tym obszarem wiedzy.

O czym mówimy, używając dzisiaj sformułowania „książka dla dzieci”? Czym ona aktualnie jest, a czym była niegdyś? Jak kształtowały się jej funkcje? 

Chciałoby się powiedzieć, że podstawową różnicą między książką dla dzieci dawniej a dziś jest zmiana jej funkcji z dydaktycznej na ludyczną. Ale zjawisko to jest bardziej skomplikowane niż się wydaje. Jak wiemy, pierwsze utwory dla dzieci w Polsce pisali pedagodzy, stąd brała się wyrazista funkcja wychowawcza poszczególnych dzieł. Wierszyki, bajeczki, powiastki, a nawet opracowania baśni, były wykorzystywane jako narzędzia wychowawcze. Kiedy pod koniec XIX w. zaczęła rozwijać się psychologia, w tym psychologia rozwojowa, zmieniło się podejście do dziecka, a zarazem do zjawisk z nim związanych. Zmieniła się pedagogika i dydaktyzm, którym operowała literatura: podejście retoryczne, które nie dawało dziecku możliwości wpływania na własne życie, zmieniło się na dialogowe, które dopuszczało rozmowę. Piśmiennictwo dla dzieci stało się interesujące już nie tylko dla nauczycieli, ale też dla literatów. Zaczęły powstawać utwory nacechowane artystycznie, niejednokrotnie wzruszające i ciekawe. Pojawiły się więc nowe funkcje tej literatury – poznawcza, artystyczna, autoteliczna, a obecnie również terapeutyczna. Jednak gdyby dzisiaj ktoś chciał twierdzić, że książka czy literatura dla dzieci nie pełni już funkcji dydaktycznej, nie miałby racji. Obecnie mamy szczególne połączenie tych wszystkich zjawisk w dobrej książce dla młodego czytelnika, niejednokrotnie doskonale przygotowanej pod względem graficznym i edytorskim. A dobra literatura czy piękny przedmiot – myślę tu o książce – zawsze przecież niesie też walory wychowawcze. 

Dlaczego czytanie książek jest tak ważne w procesie rozwojunajmłodszych dzieci? Na wykształcenie jakich umiejętności wpływa?

To kolejne bardzo szerokie pytanie. W obcowaniu z małym dzieckiem niezwykle ważna jest obecność dorosłego, który daje poczucie bezpieczeństwa i komunikuje się z dzieckiem w dziedzinach, które są dla nich wspólne. Jednym z takich obszarów jest ustna odmiana języka. We wczesnym dzieciństwie nie tak ważna jak książka jest opowieść. Od niej wszystko się zaczyna – wspólna obserwacja świata, przekaz uczuć, odczuwanie bliskości z drugim człowiekiem. Chcę dodać, że gdy mówię „opowieść”, mam na myśli wszelkie gatunki, nie tylko epickie. Biorę to słowo w cudzysłów. Nie będę odkrywcą, jeśli dodam, że przyjemność ze słuchania opowieści powiązana z poczuciem bliskości z matką czy ojcem, jest odczuciem, które pozostaje z człowiekiem na całe życie. Gdy dziecko jest starsze, opowieść zastępuje ilustrowana historia zamknięta w książce, która nabiera znaczenia dzięki pomocy dorosłego opiekuna i tak dalej i dalej. Wrócę jeszcze do opowieści. Jest ona niezwykle ważna w rozwoju człowieka. Daje możliwość wsłuchania się w siebie. Dobra opowieść zawsze jest opowieścią o słuchaczu, o nas samych. Jeśli bohater wygrywa w walce ze smokiem, zdobywa piękną księżniczkę, jest szlachetny, sprawiedliwy, wrażliwy, słyszymy o sobie same dobre rzeczy. To nas wzbogaca. To tylko jeden z powodów, dla których warto opowiadać i czytać małym dzieciom. Są jeszcze inne, związane np. z rozwojem mowy. Badania wykazują, że słuchanie i czytanie literatury pomaga w kształtowaniu się nawyków ortograficznych, stylistycznych, komunikacyjnych. I, oczywiście, literatura rozwija wyobraźnię. Ponadto daje poczucie więzi z kulturą i pozwala na rozumienie szerszych kontekstów społecznych. To dzieje się później, ale opowieści wysłuchane we wczesnym dzieciństwie są podstawową bazą kulturową, szczególnie jeśli rodzice albo nauczyciele dbają, aby przekazywane wzorce dotyczyły prawd ponadczasowych.

W swojej praktyce zawodowej wykorzystuje pani biblioterapię, której odmianę przeznaczoną dla dzieci stanowi bajkoterapia. W jaki sposób proces czytania może stać się formą terapeutyczną dla dzieci?

Prawdę mówiąc, rzadko popularyzuję odkrytą w ostatnim czasie bajkoterapię, która wyrosła z narzędzi pedagogicznych. Opieram się najczęściej na utworach klasycznych i liryce. Uważam, że pomoc terapeutyczną najlepiej niesie utwór o wysokich walorach artystycznych. Choć biorę też pod uwagę literaturę popularną, która często poprawia nastrój, ale polecałabym ją raczej dorosłym. Oczywiście, wiem o badaniach dotyczących bajek terapeutycznych, ale moje doświadczenia pokazują, że utwór – aby poruszyć (a tylko taki, moim zdaniem, sięga naszej wewnętrznej istoty) – powinien mieć jakość estetyczną. To jest myślenie zgodne z koncepcją Herberta Reada. Podobnie jak on sądzę, że własności regulujące nasze życie wewnętrzne posiadają dzieła sztuki, a za takie uważam dobrą literaturę dla dzieci. Pragnę tu nadmienić, że mówię o działaniach o charakterze profesjonalnym. Nic natomiast nie stoi na przeszkodzie, aby bajki terapeutyczne były czytane dzieciom, jeśli tego potrzebują. Na pewno nie zaszkodzą.

Zdaje się, że książka dla dzieci robi aktualnie zawrotną karierę na rynku wydawniczym. Wydawnictwa oferują rodzicom i nauczycielom przeogromną ilość nowości książkowych dla dzieci. Czym warto się sugerować podczas dokonywania wyboru? 

Tak, rynek wydawniczy książek dla dzieci jest chyba jednym z najlepiej rozwijających się obszarów kultury od lat 90. Jest też bardzo różnorodny i wciąż mało zbadany. Rodzicom, którzy czują się zagubieni, radziłabym konfrontować swoje wybory z książkami nominowanymi do konkursów literackich i nagradzanymi. W Internecie można znaleźć wyniki najważniejszych konkursów, np.: organizowanych przez polską sekcję IBBY, Najpiękniejszej Książki Roku, Nagrody Literackiej im. Kornela Makuszyńskiego, Nagrody Literackiej „Przecinek i Kropka”, Nagrody im. H.Ch. Andersena, konkursu w Bolonii – Bologna Ragazzi Award, Literackiej Nagrody Pamięci Astrid Lindgren i inne. Ponadto polecałabym opracowania naukowe z zakresu literatury dla dzieci, w których niejednokrotnie są prezentowane autorskie kanony lektur dla dzieci. Na pewno jest taki kanon w książce Alicji Baluch Książka jest światem, a także w moich książkach: Rozwój kontaktów małego dziecka z literaturą i Literackie inspiracje w rozwoju przedszkolaka. Książki te zostały wydane przez Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich. Warto sprawdzać ich ofertę wydawniczą. Na pewno wszyscy znają kanon akcji „Cała Polska czyta dzieciom”. Polecałabym, aby rodzie i nauczyciele odwiedzali stronę Centrum Literatury Dziecięcej w Oświęcimiu, które zamieszcza kanony dobrej literatury dla dzieci. Na stronie internetowej centrum można też skorzystać z archiwizowanych albo prowadzonych „na żywo” wykładów (webinariów) na temat rozmaitych zjawisk literatury dla dzieci. Prowadzą je znani naukowcy, bibliotekarze, miłośnicy literatury dziecięcej. Wielkim udogodnieniem i źródłem informacji są czasopisma o literaturze dziecięcej: „Guliwer” i „Ryms”. Bardziej wtajemniczonym polecam pismo wydawane przez Uniwersytet Wrocławski pt. „Filoteknos”.

Jeśli ktoś ma małe dzieci i czas, powinien sam najpierw przeczytać polecaną dziecku książkę. Wrażenie, jakie 
wywoła lektura, może pomóc w podjęciu decyzji.

Czy warto kierować się sentymentem i czytać dzieciom książki swojego dzieciństwa, czy zdecydowanie lepiej zwrócić się ku najnowszym pozycjom poruszającym współczesne zagadnienia? 

Nie stawiałabym tego problemu w formie dylematu albo –albo. Według mnie wskazane są obydwa sposoby czytania. Zapoznawanie dziecka z lekturą dzieciństwa rodziców, a może nawet dziadków, buduje literacki most między pokoleniami. Gdy rodzina zna te same książki, może o nich rozmawiać. Ale zjawisko to ma też odwrotną stronę. Nie wystarczy, aby dzieci znały lektury rodziców. Trzeba, by także rodzice znali współczesne lektury dzieci (także dzieci starszych, które czytają już samodzielnie). Literatura współczesna powinna być automatycznie wpisana w obieg czytelniczy współczesnego dziecka. Między innymi dlatego, że operuje nowoczesnymi środkami zaczerpniętymi z rzeczywistości kulturowej, w której żyje dziecko. Posługuje się językiem współczesnej literatury i sztuki. Trudno byłoby dzisiaj wprowadzać najmłodszych w kulturę bez zapoznawania ich z obecnie tworzoną literaturą.

Choć nowych książek na półkach księgarń i bibliotek wciąż przybywa, wyniki badań czytelnictwa są niepokojące. W jaki sposób kształtować pozytywne postawy czytelnicze wśród najmłodszych dzieci – na gruncie rodzinnym i przedszkolnym?

Badania czytelnicze, do których się odwołujemy, dotyczą osób czytających biegle. Dzieci młodsze badane są rzadko ze względu na specyfikę tej grupy – nierówny poziom umiejętności czytania, trudność w rzetelnym przekazywaniu informacji itp. To, co mogłabym dodać do ogólnych opinii, to wnioski z próby badawczej, którą przeprowadziłam dwa lata temu w Rzeszowie wśród grupy reprezentatywnej dziesięciolatków. Okazało się, że dzieci czytają około dwóch książek w miesiącu. Można by się zastanawiać, czy to mało czy dużo. Jakość tych lektur często budziła wątpliwości, wśród wskazywanych tytułów były wymieniane wielokrotnie utwory mało wartościowe. Interesujące, że w grupach, w których w szkole opracowywano konkretne lektury, zdecydowana większ...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy