Dołącz do czytelników
Brak wyników

Elementy integracji sensorycznej

11 grudnia 2018

NR 42 (Grudzień 2018)

Kiedy otoczenie przeciąża dziecko…

0 185

Janek jest nowym dzieckiem w przedszkolu.
Jego pierwszy dzień wśród dzieci nie był łatwy i to nie tylko dlatego, że spędził kilka godzin bez swoich rodziców. Również nie dlatego, że przedszkole to miejsce pełne nowych i nieznanych przedmiotów, a harmonogram dnia różni się od tego, co zazwyczaj spotyka go w domu.
Przedszkole pod wieloma względami było inne…
Za głośne, za kolorowe, za szybkie, zbyt nieprzewidywalne…
Kiedy rano Janek wszedł do swojej sali, grupka dzieci otoczyła go, by się z nim przywitać. I chociaż mama tłumaczyła mu, że to jego nowi koledzy i koleżanki, to Jankowi bardzo przeszkadzało, że mówią tak głośno, że wpatrują się w niego z zaciekawieniem, a niektórzy podają mu dłoń i chcą się przytulić.
Potem było tylko gorzej. Pani zaprosiła wszystkie dzieci na śniadanie. Duża liczba kolorowych kanapek sprawiła, że Janek nie mógł podjąć decyzji, co dokładnie chce zjeść. Nie pomagały również zachęty pani, aby coś zjadł, bo przecież będzie głodny.
Po śniadaniu wszyscy poszli do łazienki. Część dzieci myła zęby, inni korzystali z toalety. Dźwięk spuszczanej wody i radosne pokrzykiwania dzieci roznoszące się po łazience nie były niczym przyjemnym. 
Następnie wszyscy poszli do szatni. Dzieci z radości, że idą na podwórko, krzyczały, śmiały się, inne śpiewały. W szatni był jeden wielki chaos, ktoś zgubił but, ktoś inny nie mógł samodzielnie zapiąć swojej kurtki, więc głośno nawoływał wychowawczynię i prosił o pomoc. Dzieci, które ubrały się szybciej, gotowe, przepychały się przy drzwiach. Co chwilę ktoś mijał Janka, który zupełnie nie mógł skupić się na ubieraniu. Nadmiar bodźców przytłaczał go coraz bardziej.
Jego przedszkole miało być przyjazne, tak zapewniali rodzice, tak mówiła też pani dyrektor.
Janek jednak myśli inaczej. Nadmiar kolorów, dekoracje na oknach i ścianach, różnobarwne prace plastyczne porozwieszane na ścianach i cała masa zabawek oraz pudełek z grami przyprawiają go o zawrót głowy. Nieustanny hałas dzieci, które cały czas mają coś do powiedzenia, dźwięk pianina, na którym gra pani w trakcie zajęć rytmicznych, jak również odgłosy jarzeniówki na suficie sprawiają, że Janka bolą uszy. W trakcie posiłków dzieci siedzą zbyt blisko Janka, a liczba posiłków sprawia, że jeszcze długo po zakończeniu śniadania czy obiadu Janek czuje woń tego, co aktualnie jadły dzieci. Pani się stara, zachęca do malowania palcami, do przyklejania listków klejem, do wyciągania pestek z dyni, a nawet do zabaw ciastoliną. Dzisiaj przygotowała masę solną, z której miały powstać figurki, tylko że Janek tak bardzie nie lubi się brudzić, nie przepada, kiedy coś się lepi, dlatego też rezygnuje z zajęć. Im dłużej Janek jest w przedszkolu, tym jego samopoczucie jest słabsze. Kręci mu się w głowie, ma ochotę zatkać uszy, robi się coraz bardziej nerwowy i niespokojny, czasami w tym stanie potrafi uderzyć. Zwłaszcza wtedy, kiedy ktoś siada zbyt blisko niego lub się o niego ociera. I chociaż pani tłumaczy, że przecież to nic takiego, że to tylko zabawa, że to było niechcący, Janek czuje ból i złość.
Nie chce bawić się z dziećmi. Nie chce z nimi spędzać czasu. Czasami siedzi w kącie i buja się rytmicznie. Innym razem przytula się do pani i nie chce zejść z jej kolan. Jeszcze innym razem płacze lub głośno krzyczy, a czasami nawet nie chce wejść do sali.
Janek nie uspokaja się nawet wtedy, kiedy rodzice odbierają go z przedszkola. Czasami już w szatni wpada w histerię, ciężko go uspokoić. Niekiedy zasypia w aucie, a innym razem, chociaż jest zmęczony, nie może zasnąć mimo późnej pory. A wszystko to przez przeciążenie sensoryczne.

Nieprawidłowa modulacja sensoryczna  

Dzisiejsze czasy, zwłaszcza w dużym, pędzącym mieście są trudne dla każdego. Wszędzie się śpieszymy, wszystko robimy w biegu, nasze życie ogarnia chaos. Ogrom bodźców wzrokowych, słuchowych i zapachowych (w tym zanieczyszczenie powietrza i używanie chemicznych środków czystości) to coś, do czego niby na pozór się przyzwyczailiśmy i na co nie zwracamy uwagi, ale przyprawia nas o bóle głowy. Czasami, jako osoby dorosłe, wracamy do domu i marzymy o ciepłej kąpieli lub spacerze do lasu. To dlatego, że ulegliśmy przeciążeniu. Ale, jako osoby z prawidłową modulacją sensoryczną, w miarę szybko udaje nam się wrócić do równowagi. Niestety, tej umiejętności nie mają osoby z nieprawidłową modulacją sensoryczną. Nadmierne reakcje na bodźce, które dla nas czasami nic nie znaczą, dla nich są bolesne. A zmęczenie, gorsza kondycja fizyczna czy stres nasilają jeszcze bardziej to, co już i tak wydaje się być bolesne. Jak widać, nie tylko noworodek czy niemowlę mogą ulec przeciążeniu. Przestymulować można każdego, a najłatwiej osoby nadwrażliwe sensorycznie. Dla nich zbyt mocne i za jasne może być światło w pomieszczeniu, z równow...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy