Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

4 lutego 2020

NR 54 (Luty 2010)

Zaburzenia SI bez tajemnic

25

Integracja sensoryczna, zaburzenia integracji sensorycznej – pojęcia, które ostatnimi czasy pojawiają się dosyć często, kiedy mówimy o rozwoju dzieci. A jednak z rozmów przeprowadzanych z rodzicami wynika, że nie zawsze te pojęcia są dla nich zrozumiałe, jakże często słyszymy „moje dziecko ma chyba integrację sensoryczną”. Równie często widoczny jest brak zrozumienia wśród personelu w placówkach przedszkolnych, w których przecież są dzieci posiadające diagnozę właśnie zaburzeń integracji sensorycznej.

I oczywiście nie chodzi o to, aby nauczyciel bez kwalifikacji prowadził terapię wyżej wspomnianych dzieci – tego mu robić nawet nie wolno. Jednak wiedza na temat posiadanych przez konkretne dziecko zaburzeń może pomóc zrozumieć to dziecko, jego niechęci, lęki, problemy czy trudne zachowania. Modyfikacja środowiska dostosowana do konkretnego dziecka z zaburzeniami integracji sensorycznej może spowodować, że zarówno takiemu dziecku, jak i pozostałym dzieciom czy opiekunom będzie łatwiej i przyjemniej spędzać wspólne chwile. Nie ma bowiem dzieci niegrzecznych, jak czasami zdarza się niektórym określać dzieci właśnie z zaburzeniami przetwarzania sensorycznego. Każde zachowanie jest wynikiem czegoś – ważne, aby znaleźć przyczynę takiego stanu i móc coś na to wszystko poradzić. Przy okazji trzeba zaznaczyć, że zaburzenia integracji sensorycznej absolutnie nie są wynikiem błędów wychowawczych, są to zaburzenia neurologiczne. 

Do naszego ośrodkowego układu nerwowego nieustannie dopływa cała masa bodźców zmysłowych. Gdyby wszystkie trafiły do niego w jednym czasie, powstałby ogromny chaos, działania człowieka byłyby mało skuteczne, a może zupełnie nie byłyby możliwe. Dlatego też istnieje proces nazywany integracją sensoryczną. Wszelkie informacje ze wszystkich zmysłów są przez mózg rozpoznawane, analizowane, segregowane i integrowane z już wcześniej nabytymi doświadczeniami. To właśnie integracja sensoryczna. Dzięki temu nasz mózg tworzy adekwatne do okoliczności reakcje. Mylne jest więc postrzeganie integracji sensorycznej jako czegoś problemowego, to proces pożądany.

Czym innym są zaburzenia integracji sensorycznej, które występują, kiedy bodźce zmysłowe są w sposób nieprawidłowy organizowane. Jest to jednak bardzo ogólne pojęcie, ponieważ istnieje kilka wzorów zaburzeń integracji sensorycznej. 

Rodzice wielokrotnie podkreślają, że ich dziecko nie reaguje źle na dotyk czy bodźce dźwiękowe, więc z całą pewnością zaburzeń integracji sensorycznej nie ma. Tymczasem, jak wspomniałam wyżej, zaburzenia te mogą być przeróżne. Dzielimy je na trzy główne grupy, ich charakter i stopień nasilenia za każdym razem mogą być odmienne. Lucy Miller bardzo trafnie napisała: „Ile dzieci, tyle zachowań”, prawda jest taka, że nawet dwójka czy trójka dzieci z na pozór podobną diagnozą swoje trudności może przejawiać odmiennie. Zachowania dzieci z zaburzeniami integracji sensorycznej nie tylko są różne, lecz także mogą się zmieniać w ciągu dnia, wszystko uzależnione jest od kontekstu czy sytuacji. Wystarczy odrobina bodźca, na który my nawet nie zwrócimy uwagi, by u niektórych dzieci nastąpiła diametralna zmiana w zachowaniu. I tak, jednego dnia może być lepiej, a innego gorzej. W jednym miejscu dziecko będzie funkcjonowało dobrze, a w innym zupełnie się nie odnajdzie.

Trzy wzorce zaburzeń integracji sensorycznej to:

  • zaburzenia modulacji sensorycznej,
  • zaburzenia ruchowe o podłożu sensorycznym,
  • zaburzenia różnicowania sensorycznego.

Zaburzenia modulacji sensorycznej to kłopot z przemianą informacji zmysłowych w zachowania dostosowane do poziomu intensywności bodźców zmysłowych. Wyróżniamy trzy kategorie problemów z modulacją sensoryczną: 

  • nadwrażliwość, 
  • podwrażliwość 
  • poszukiwanie sensoryczne. 

Dzieci o typie nadwrażliwym nadmiernie reagują na bodźce. To, co nam się wydaje łagodne, przyjemne, dla nich może być dyskomfortem, może zadać im ból. To sprawia, że zachowania dzieci z zaburzeniami integracji sensorycznej są często totalnie niezrozumiałe dla otoczenia. Dzieci nadwrażliwe mogą mieć problem z zaakceptowaniem bodźców ze wszystkich zmysłów. Oświetlenie może być dla nich zbyt mocne, dźwięki zbyt intensywne, zapachy i smaki nie do zaakceptowania. To ta grupa dzieci skarży się na metki, szwy i guziki. To te dzieci nie znoszą mycia zębów i twarzy, kąpieli pod prysznicem czy obcinania paznokci. To im właśnie zabawy brudzące, np. w piaskownicy, masą solną czy malowanie palcami, zupełnie nie sprawiają przyjemności. To ta grupa dzieci ma problem z bliskością drugiej osoby, z okazywaniem uczuć. To nadwrażliwość jest również często powodem niechęci do jedzenia czy przebywania w miejscach głośnych. Dzieci z zaburzeniami o typie nadwrażliwości mogą mieć problem z zaakceptowaniem ruchu. Niechętnie odnoszą się do zabaw na placu zabaw. Bardzo łatwo je przestymulować, co przejawia się w ich słabszej koncentracji, poziomie pobudzenia, a nawet zachowaniach agresywnych. Bywają lękowe, przesadnie reagują na ból i często towarzyszy im stres. Dążą do rutyny, bo stałość zapewnia im dużo poczucia bezpieczeństwa. Bardzo często widoczna jest w ich reakcjach zachowanie typu „walcz albo uciekaj”.

Z drugiej strony są dzieci podwrażliwe, dla których zwykły bodziec zazwyczaj nic nie znaczy, nie niesie ze sobą żadnej informacji sensorycznej, co sprawia, że ich reakcje na informacje sensoryczne są słabe. Dzieci z tej grupy wydają się być opanowane i spokojne. Na pozór ich zachowanie może nie wzbudzać niepokoju, jednak z biegiem czasu dzieci te nie radzą sobie z wyzwaniami, jakie stawia im wiek. Problemy z koncentracją, kończeniem zadań, płynnym przechodzeniem z jednej aktywności do drugiej, treningiem czystości i wolne tempo bywają kłopotliwe. W zakresie przyjmowania pokarmów mogą nie być zainteresowane jedzeniem, mogą przedwcześnie połykać pokarm, co nie tylko jest bolesne w trakcie połykania, lecz także może powodować problemy trawienne. Bywa, że mają problem z gradacją ruchu i dostosowaniem siły do zadania, dlatego pewne czynności robią zbyt mocno, inne zbyt lekko. Dlatego właśnie czasami się oblewają, zbyt mocno łapią kolegę czy zbyt intensywnie naciskają kredką na kartkę, nie rzadko ją łamiąc. Preferują siedzący tryb życia, wiele zadań wykonują niechlujnie, bo słabo „czują”. Zdarza się, że nie czują jedzenia na buzi, dlatego chodzą brudne, mogą też się nadmiernie ślinić. Reakcje na ból są nieadekwatne, zwykle nawet nie zwracają uwagi na poważniejsze upadki i zranienia.

Trzecia kategoria zaburzeń  modulacji sensorycznej to poszukiwanie sensoryczne. Dzieci z tym typem zaburzeń modulacji sensorycznej poszukują, jak sama nazwa mówi, wrażeń sensorycznych. Są w ni...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy