Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wszy? Żaden wstyd!

Artykuły z czasopisma | 10 listopada 2017 | NR 18
79

Słowo „wszawica” jeży włos na głowie każdego rodzica i pracownika placówki przedszkolnej. Powinno się i rodziców, i obsługę przedszkola postawić w stan natychmiastowej gotowości do zwalczania wroga, który – choć ledwo widoczny – może nieźle dokuczyć. Zwłoka w działaniu oznacza inwazję masową.

Informacja o wszawicy u niektórych osób nadal – niesłusznie zresztą – wywołuje wstyd i zażenowanie, ponieważ zainfekowanie wszami było dawniej kojarzone z brakiem higieny osobistej. Trzeba jednak powiedzieć wyraźnie, że wszy tak samo chętnie zasiedlają żywiciela dbającego o higienę, jak i tego, który jest z nią na bakier. Z tym że u tego drugiego do zainfekowania może dojść szybciej.

Mała, dokuczliwa wesz

Wszawicę wywołują trzy gatunki wszy: głowowa, odzieżowa, łonowa.

Wesz głowowa jest najczęściej stwierdzanym gatunkiem atakującym człowieka. Jest niewielka: ma zaledwie 2-4 mm długości. Żyje na owłosionej skórze głowy, najczęściej zasiedla okolice potylicy i karku oraz skronie. Trudno ją dostrzec, bo jest płaska, ma bladoszary kolor, który może dostosować się do barwy włosów, pomiędzy którymi wesz żyje i bardzo sprawnie się porusza. Jej możliwości rozrodcze są imponujące: codziennie każda samica może złożyć ponad 100 jajeczek! Jeśli do tego dodać, że w ciągu tygodnia wylęgają się z nich larwy, które po kolejnych 10 dniach stają się dorosłymi osobnikami, jasne staje się, dlaczego po zainfekowaniu w krótkim czasie na głowie pasożytują wielkie ilości tych owadów. Jaja wszy zwane są gnidami. Samica przykleja je do włosa – najczęściej u jego nasady, ale przy licznej inwazji lokuje je na całej długości włosa. Nie da się ich łatwo usunąć – trzeba to zrobić ręcznie lub przy użyciu bardzo gęstego grzebienia.

Wesz łonowa jest nieco mniejsza niż głowowa. Zasiedla okolice łonowe i podbrzusze. Największa z tej trójki, wesz odzieżowa, kryje się w trudno dostępnych zakamarkach ubrań: szwach, zakładkach.

Wszy żywią się ludzką krwią, którą ssą po wkłuciu się w skórę. Pokąsana skóra najczęściej swędzi, co prowokuje do drapania się.

Zacznij podejrzewać wszawicę, jeśli:

  • dziecko drapie się po głowie, a szczególnie za uszami, z tyłu głowy i na skroniach;
  • na skórze karku i głowy malca zauważysz charakterystyczne przeczosy, zadrapania, grudki, zaczerwienienia wskazujące na stan zapalny;
  • na włosach zauważysz srebrzyste punkciki widoczne szczególnie dobrze na czuprynie koloru ciemnego i pod światło – to gnidy.

Wszawica?! Ale skąd...

Wszawica w przedszkolu może zacząć się...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy