Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdrowe odżywianie dzieci

10 listopada 2020

NR 60 (Listopad 2020)

Wpływ konsystencji spożywanych pokarmów na rozwój dziecka

23

Zróżnicowana dieta ma ogromny wpływ na rozwój dziecka. I nie chodzi tutaj wyłącznie o dietę dobrze zbilansowaną pod względem energii czy chociażby składników pokarmowych. Dietę, która – jak wiadomo – ma ogromny wpływ na pamięć czy koncentrację dziecka. Chodzi o rodzaj konsystencji podawanego pokarmu. Innymi słowy, to, jak jemy, jest tak samo istotne jak to, co jemy.

Kiedy rodzice zaczynają przygodę z rozszerzaniem diety niemowlęcia, mogą zdecydować się na tradycyjny sposób podawania pokarmów, czyli podawanie gładkich papek za pomocą łyżeczki, następnie papek z grudkami i konsystencji bardziej zwartych. Inny sposób to podejście BLW, czyli Baby Led Weaning. W podejściu tym od samego początku rozszerzania diety dziecko otrzymuje pokarmy stałe, oczywiście w odpowiedni sposób przygotowane. To dziecko decyduje, kiedy zacznie jeść (początkowo to bardziej zabawy i poznawanie konsystencji proponowanych pokarmów za pomocą zmysłu dotyku, czyli rozgniatanie i rozmazywanie) i co zacznie jeść. Z logopedycznego czy sensorycznego punktu widzenia BLW niesie ze sobą wiele korzyści. To wielozmysłowa stymulacja i poznanie, to doskonały trening usprawniający motorykę oralną, a zatem ogromna korzyść dla artykulacji czy rozwoju i budowy twarzoczaszki. Dziecko poznaje i kiedy czuje się bezpiecznie, zaczyna jeść. Bez presji i przymusu.

POLECAMY

Niestety, nie zawsze jest tak kolorowo. Nie wszystkie dzieci potrafią poradzić sobie z BLW. Niektóre nie chcą dotykać pokarmów, np. kiedy są nadwrażliwe na bodźce dotykowe; inne krztuszą się i dławią, mają problem z obróbką pokarmu; jeszcze inne mimo upływającego czasu cały czas wyłącznie bawią się jedzeniem lub ze względu na opóźniony rozwój ruchowy nie zawsze mogą bezpiecznie przyjmować tego typu konsystencje. Również w tradycyjnym podejściu, gdzie stopniowo zmieniane są konsystencje, dzieci mogą sobie nie radzić. 
* Więcej na temat BLW możesz przeczytać w książce BLW. Bobas lubi wybór Gill Rapley, Tracey Murkett.

Dziecko, które się krztusi lub dławi, które w trakcie przyjmowania pokarmów reaguje odruchem wymiotnym, a czasami nawet wymiotuje, martwi rodzica. Taki rodzic może szukać pomocy, nie zawsze ją jednak otrzymuje. Lęk o ponowne zakrztuszenie sprawia, że dosyć często rodzic rezygnuje z podawania grudek czy tym bardziej konsystencji zwartych. Opóźnione podawanie grudek nie tylko utrudnia akceptację pokarmów o tego typu konsystencji, ale również opóźnia naukę żucia. Zdarza się, że dziecko mimo swojego wieku i tego, iż już uczęszcza do przedszkola, nadal preferuje gładkie pokarmy i takie otrzymuje. 

Konsekwencje tak długiego przyjmowania pokarmów miękkich, jednolitych i gładkich są różnorodne. Co ciekawe, nie jest to żadne nowe odkrycie. Żyjący w latach 1796–1872 George Catlin, artysta i adwokat, podczas serii podróży na amerykański Zachód portretował rdzennych Amerykanów. Portrety wykonane przez Catlina są dowodem na to, jak cywilizacja, zmiana trybu życia i przede wszystkim zmiana sposobu odżywiania wpływają na zmiany w budowie szczęk człowieka. Rdzenni Amerykanie przedstawieni na pracach Catlina byli zdecydowani zdrowsi, śmiertelność dzieci pośród nich była zdecydowanie niższa w porównaniu do dzieci europejskich. Prace Catlina potwierdzają, że to nie genetyka, a na pewno nie wyłącznie genetyka, lecz środowisko i właśnie przeobrażenia, jakie w nim zachodzą, powodują zmiany w budowie twarzoczaszki człowieka. Zaobserwowano, że w krajach takich jak Nigeria czy Indie spożywa się bardziej miękkie pokarmy na terenach miejskich i jednocześnie obserwuje się tam mniejsze szczęki w porównaniu do terenów wiejskich, gdzie dieta jest nadal bardziej tradycyjna. Podobnych odkryć dokonano, obserwując zwierzęta. Te, które spożywały miękkie pokarmy, wykazywały zmiany w budowie i rozwoju szczęk. W książce autorstwa Sandy Kahn i Paula R. Ehrlicha pojawia się na ten temat trafne określenie: „Im więcej żujesz, tym bardziej normalne są Twoje szczęki”.

Nie da się ukryć, że obecnie, nawet jeśli potrafimy poradzić sobie z każdą konsystencją, dosyć często wybieramy produkty wysoko przetworzone: pieczywo „nadmuchane”, posiłki z restauracji typu fast food, koktajle, jogurty, smoothie, zupy kremy, musy owocowe w tubkach. Młode pokolenie to nie te same dzieci, które jeszcze 30 lat temu otrzymałyby na spacerze w wózku piętkę chleba. Dzisiaj otrzymują biszkopty, ciasteczka i wspomniane wcześniej musy owocowe. Niestety, miękkie pokarmy nie dają okazji do żucia. Niejednokrotnie dzieci wręcz nie otrzymują okazji, aby doskonalić tę jakże ważną umiejętność, czyli żucie. Dokładnie tym samym jest sytuacja, w której małe dziecko otrzymuje pokarmy już pokrojone, poporcjowane, nie mając możliwości odgryzania. Brak okazji do żucia zmniejsza rozmiar szczęk, co w konsekwencji doprowadza do wad zgryzu czy problemów artykulacyjnych. Dlatego im szybciej wyłapane zostaną wszelkie problemy w zakresie przyjm...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy