Dołącz do czytelników
Brak wyników

Okiem pedagoga

10 listopada 2020

NR 60 (Listopad 2020)

Rodzinne anomalie i alienacje w życiu dzieci

18

W naszej świadomości ciągle jeszcze zachowuje się obraz dziecka, które żyje i pomyślnie rozwija się wśród bliskich sobie dorosłych stanowiących jego rodzinę. Nie zawsze zdajemy sobie jasno sprawę z tego, że taki obraz przestaje być powszechny. Spora, 
i coraz większa, liczba dzieci to takie, które nie żyją już w pełnej i zorganizowanej rodzinie. Nawet zresztą kiedy tak jest, sama rodzina  ulega daleko idącym przemianom zarówno co do swego składu, jak i co do sposobu funkcjonowania. 

Dorośli tworzą własny świat relacji będący wyrazem i wypadkową ich potrzeb i dążeń. Niestety, nie zawsze jest to świat dostosowany do potrzeb dzieci. Ale one nie demonstrują swoich potrzeb, nie domagają się świata, w którym te potrzeby są dostrzegane, respektowane i uwzględniane. Nie oznacza to jednak, że nie odbija się to na ich rozwoju i nie obciąża emocjonalnie ich dzieciństwa, a potem młodości. Dzieciom pozostaje żyć w takim świecie, jaki urządzają im dorośli. Czy jest to świat szczęśliwy dla ich dzieci?

POLECAMY

Dziś wiemy ponad wszelką wątpliwość, że tylko rodzina może zapewnić warunki pomyślnego rozwoju dziecka przy pełnym zaspokojeniu jego potrzeb emocjonalnych. Wszystkie próby podejmowane na obu półkulach zastąpienia rodziny inną instytucją opiekuńczą, jak u nas dom dziecka, okazały się nieudane. Doświadczenia te doprowadziły do jednoznacznego wniosku: umieszczenie dziecka nawet w najbardziej komfortowych warunkach życia może nie zaspokajać ważnych potrzeb warunkujących jego poczucie szczęśliwości, a więc pomyślny rozwój. Jak się okazuje, potrzeby te może, choć niekoniecznie musi, zaspokoić wyłącznie rodzina. Psychologowie jasno określili tę potrzebę: jest nią potrzeba więzi z osobami emocjonalnie bliskimi. Takimi osobami są rodzice. 

Niestety, nie potrafimy budować świata, w którym każdemu dziecku możemy zapewnić szczęśliwe życie w rodzinie. Od co najmniej stulecia obserwujemy nieustanne procesy jej rozkładu i destrukcji w jej podstawowych funkcjach, do których zaliczamy przede wszystkim funkcję opiekuńczo-wychowawczą. Procesy te nasiliły się w szczególności w epoce ponowoczesnej, charakteryzującej się naciskiem na indywidualne prawa jednostki do budowania własnego życia w sposób autonomiczny, wolny od dotąd obowiązujących reguł i obyczajowych ograniczeń. Zmiany, jakie zaczęły się dokonywać w tej dziedzinie życia społecznego, poszły niezmiernie daleko. Rodzina w swej tradycyjnej formie przestaje być trwałą i jedyną ostoją życia społecznego. Obserwujemy nieustanne procesy modyfikacji i erozji lub zgoła zaniku życia rodzinnego. Niestety, w tych przemianach nie zawsze uwzględnia się potrzeby dzieci. 

Dokonująca się na naszych oczach erozja rodziny i zastępowanie jej innymi formami łączenia się ludzi w mniej trwałe lub nietrwałe związki nie zmieniają w niczym tego, że tkwiący w nich ludzie mają potomstwo. Co więcej, daleko idąca liberalizacja obyczajowa obejmuje różne dziedziny życia, ale w najmniejszym stopniu rodzicielstwo. Tak więc dzieci przychodzą na świat w rodzinach i w innych związkach, planowane i upragnione, ale także przypadkowe i niechciane. Co więcej, zmienia się również sama rodzina, nawet jeśli jest trwale utrzymywana jako instytucja, w której ludzie budują swoją teraźniejszość i przyszłość. Żadna forma tych związków nie wyklucza rodzicielstwa. Na świat przychodzą dzieci nie tylko w rodzinach zbudowanych na trwałych stadłach małżeńskich, ale także w rodzinach będących w rozkładzie, w rodzinach już rozbitych, zrekonstruowanych lub też w związkach już w założeniu luźnych, a więc nietrwałych.

Dzieci muszą zmierzyć się z różnymi odmiennościami, jakie występują w rodzinach. Polegają one przede wszystkim (inne nowe cechy są wtórne) na zmianie składu stosunków interpersonalnych, w jakich zostaje umieszczone dziecko. Mamy tu na myśli bądź rodzinę, w której miejsce jednego z rodziców pozostaje puste (rodzina niepełna) bądź taką, w której to miejsce zajmuje nowa, obca dla dziecka osoba (ojczym lub macocha), wreszcie taką, w które...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy