Dołącz do czytelników
Brak wyników

Elementy integracji sensorycznej

2 grudnia 2019

NR 52 (Grudzień 2019)

Przestrzeń przedszkolaka
jak wspierać rozwój integracji sensorycznej dzieci w wieku przedszkolnym

0 10

W dzisiejszych czasach liczba placówek przedszkolnych jest ogromna, a liczba proponowanych zajęć jeszcze większa. I tak, dzieci od najwcześniejszych lat mają możliwość rozwijania swoich umiejętności i pasji. Niestety, ogrom zajęć dodatkowych bardzo często uniemożliwia dzieciom spożytkowanie energii w sposób adekwatny do ich potrzeb. A przecież dzieci najwięcej uczą się poprzez ruch, zabawę i spontaniczne odkrywanie.

Placówki przedszkolne prześcigają się również w zakresie wyposażenia przestrzeni. Kolory, dekoracje, meble, rodzaje zabawek, położenie budynku to wszystko sprawia, że przedszkola wyglądają atrakcyjnie nie tylko dla dziecka, lecz także dla rodzica. Niestety, czasami ilość nie oznacza korzyści, bo przecież dużo wcale nie oznacza lepiej. 
Przestrzeń przedszkola powinna być przede wszystkim bezpieczna – to priorytet od lat, chociaż i tu pewnie nie ma jednolitych standardów. A cała reszta? No cóż, bywa, że jest zależna od wizji dyrektora, pomysłodawcy lub projektanta, którego pomysły i rozwiązania są atrakcyjne, nie zawsze jednak oznaczają funkcjonalność i korzyści w codziennym przedszkolnym życiu.
Nie jesteśmy w stanie sprostać wszystkim wymaganiom, nie możemy też dopasować przestrzeni indywidualnie do każdego dziecka i jego potrzeb, wszak każde dziecko jest inne. Możemy jednak sprawić, że otaczająca przestrzeń będzie bezpieczna i przyjazna, a także okaże się wsparciem w rozwoju małego przedszkolaka.

Zacznijmy od światła 

Na pierwszym miejscu powinno być światło – im bardziej naturalne, tym lepiej. Nie chodzi oczywiście wyłącznie o kwestie zdrowia oczu. Wiadomo, że w pewnym momencie przyjdzie pora na korzystanie z oświetlenia sztucznego. Sztucznego, czyli jakiego? No właśnie, to, co dla jednego może wydawać się rozwiązaniem idealnym, dla drugiego może być zbyt intensywne, ale spędzać czasu po ciemku też nie można. Jeśli przychodzi czas korzystania ze sztucznego oświetlenia, warto w sali wygospodarować miejsce, w którym przed tak mocnym światłem będzie można się schronić. To może być namiot tipi, kartonowy domek lub po prostu koc, narzucony na stół. Takie proste rozwiązanie nie tylko będzie miejscem idealnym, gdy chcemy chwilę odpocząć i odciąć się od nadmiaru bodźców, to też może być początek nowej i bardzo twórczej zabawy. Dzieciom przecież nie trzeba wiele. 
Myśląc o świetle, nie możemy zapominać o oknach. Nawet jeśli są duże, bardzo często są prawie w całości obklejone dekoracjami tematycznymi, które mają umilać czas w przedszkolu. Musimy jednak pamiętać, że nadmiar bodźców to nie tylko ostre światło czy hałas, ale też kolory, liczba elementów. Dlatego też, chociaż dekoracja na oknie wygląda pięknie, może być czynnikiem, który pobudza dziecko i wpływa na jego nastrój. Nie oznacza to oczywiście, że musimy z niej rezygnować, warto ją jednak dokładnie przemyśleć. Kolorystyka ścian i ozdoby, które na niej wiszą, również są istotne. Staraj się rezygnować z nadmiaru kolorów i ozdób, pomyśl, jak wykorzystać piękno natury i to, że ma ona właściwości relaksujące i wyciszające.

Bezpieczna przestrzeń – czyli jaka?

Kolejna niezwykle ważna kwestia to przestrzeń. Naturalną potrzebą dzieci jest ruch. Wiadomo, chcemy, aby dzieci biegały na świeżym powietrzu, bo tam jest najbezpieczniej i najwięcej przestrzeni. Jednak w sali dzieci też się poruszają, ale jeśli miejsca jest mało, to możliwości ruchowe dzieci również maleją. Być może w Twojej sali jest za dużo mebli? A może warto zrobić małe przemeblowanie i to wystarczy, by przestrzeni na zabawę i poruszanie się było więcej? 
A jeśli o meblach mowa, bywa i tak, że półki, na których znajdują się pomoce dydaktyczne, gry planszowe, zabawki i książki są otwarte. Chociaż wyciąganie zabawek z takich półek jest prostsze, nie jest to dobre rozwiązanie. Każde opakowanie, pudełko czy okładka mają swoje kolory i wzory, które w nadmiarze również mogą rozpraszać i pobudzać. Warto pochować je w jednokolorowe, stonowane pudełka, które można dodatkowo opisać, aby wyszukiwanie właściwych przedmiotów było łatwiejsze. Ten sposób pozwala na utrzymanie porządku w sali. Nie przejmuj się, jeśli obawiasz się, iż oznacza to dodatkowe zajęcie dla Ciebie. Segregowanie i chowanie pomocy oraz zabawek można robić wspólnie, w ramach zajęć, np. matematycznych czy ogólnorozwojowych, podczas których jest poruszana tematyka kategoryzacji.
Chociaż w przedszkolu zajęcia powinny odbywać się w ruchu, zdarza się, że dzieci wraz z nauczycielem siedzą na podłodze. Poduchy typu worki sako czy dyski sensoryczne mogą okazać się bardzo przydatne. Dzieci, które potrzebują wyciszenia lub dostymulowania, odnajdą się doskonale w zapadającej się poduszce wypełnionej granulatem; natomiast dzieci, którym ciężko jest usiedzieć w jednym miejscu, będą mogły ciałem pobalansować na dysku lub piłce. Kiedy czas na dywanie się kończy, elementy, z których korzystaliście, mogą się przydać do budowania toru przeszkód. Pozwól dzieciom zaprojektować własny tor: niech planują, przenoszą i budują, a następnie eksplorują go, na ile tylko starczy im sił. Przenoszenie cięższych przedmiotów, czołganie się, chodzenie po niepewnej przestrzeni czy przechodzenie pod ciężkimi elementami to doskonały sposób na to, by poczuć swoje własne ciało i jego granice. 
Między czasem ukierunkowanym przez nauczyciela a posiłkami jest też czas na aktywność własną. Część dzieci od rana ma pomysły na zabawy z kolegami, innym trochę trudniej przychodzi organizacja czasu wolnego. Odpowiednio zaplanowane i przygotowane kąciki zainteresowań mogą być inspiracją do zabaw dla każdego dziecka. 

Wzrok 

Jeśli mówimy o zmyśle wzroku, pomyśl o lupach, szkłach powiększających, lusterkach, latarkach, światełkach, kalejdoskopach, klepsydrach i pryzmatach. A może w Waszym zbiorze znajdzie się miejsce na mikroskop i peryskop? Nie ograni-
czaj się tylko do tego. Teatr cieni, labirynty, układanki to również okazja do stymulowania zmysłu wzroku. Zabawy sty-
mulujące wzrok to również dobra okazja, by zaprezentować dzieciom iluzje optyczne. Pomyśl też o książkach obrazkowych, w których trzeba wyszukiwać drobne elementy lub postaci

Dotyk

Zmysł dotyku daje chyba najwięcej możliwości do zabawy i twórczego działania. Plastelina, masa solna, glina, materiał sypki, dary natury… Wykorzystaj ścieżki sensoryczne, różne koce, maty, futerka, folię bąbelkową. Będzie ciekawiej, jeśli w kąciku tym znajdą się miarki, waga, lejki i różne pojemniki. Przesypywanie, nalewanie, dokładanie usprawni precyzję dłoni, koordynację oko–ręka, ale też zadziała uspokajająco. Pomyśl również o książeczkach dotykowych, dzieci mogą je przygotowywać samodzielnie w ramach zajęć plastycznych. Receptory czuciowe rozmieszczone są na naszym całym ciele, więc nie ograniczaj się tylko do stymulacji dotykowej dłoni.

Węch

Węch to zmysł, który kojarzy nam się z posiłkami, ale czy tylko? Zapachy przecież są wszędzie, dla niektórych nawet delikatny zapach może okazać się zbyt intensywny, dlatego pamiętaj o regularnym wietrzeniu pomieszczeń. W kąciku zapachowym mogą pojawić się olejki eteryczne, karty, mema i gry zapachowe. Istnieje nawet seria książek dla dzieci, która pachnie. W kąciku zapachowym mogą pojawić się również mazaki i kredki zapachowe. Przydadzą się też trociny, zioła, kwiaty, a nawet przyprawy. Pozwalaj dzieciom na własne poznawanie, ale też wykorzystujcie te materiały do zajęć twórczych. Zagadki zapachowe mogą być atrakcyjne dla grupy, jednak pamiętaj, że są osoby z zaburzeniami różnicowania sensorycznego, 
dla których rozpoznawanie po zapachu jest czystą abstrakcją.

Smak 

Trochę trudniej z aranżacją kącika smaku, nie chcemy przecież, aby dzieci jadły między posiłkami, bo to doprowadza do zmniejszenia apetytu, kiedy przychodzi pora głównego posiłku. Dlatego planując zajęcia, miej na uwadze zmysł smaku. Smakowanie, przygotowywanie sałatek warzywnych i owocowych, kanapek czy koktajli lub soków jest naprawdę proste. Z całą pewnością znajdzie się rodzic, który na kilka dni pożyczy swój domowy sprzęt, abyście mogli działać. Oczywiście nie wszystkie dzieci z tym samym zaangażowaniem włączą się do gotowania. Nie każdy chce, nie każdy potrafi, być może ktoś się będzie bał lub ze względu na swoje nadwrażliwości nie weźmie do rąk świeżych warzyw i owoców. Bądź gotowy na taką ewentualność. Przydadzą się widelec, rękawiczka lub wykałaczka, niech takie dziecko ma mimo wszystko możliwość pracy. A jeśli wiesz, że ma problem z przyjmowaniem pokarmów, bo jego dieta jest wybiórcza, róbcie kilka wariantów soków czy sałatek, aby i ono znalazło coś dla siebie.

Słuch

Hałas to zazwyczaj pierwsza myśl, kiedy mówimy o bodźcach dźwiękowych w przedszkolu. Ale czy dźwięki zawsze muszą oznaczać hałas i przesyt? Oczywiście, że nie. W kąciku zawierającym przedmioty stymulujące zmysł słuch...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy