Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

10 września 2018

NR 39 (Wrzesień 2018)

Pierwsze dni w przedszkolu

0 13

Wrzesień to początek kolejnej przedszkolnej przygody dla najmłodszych. Kiedy przedszkola wypełniają się gwarem dzieci, słychać niestety będzie nie tylko śmiech, lecz także płacz. Jest to dość wymagający czas.

Dla dzieci, bo muszą odnaleźć się w nowej dla nich rzeczywistości,szczególnie dotyczy to najtmłodszych, którzy po raz pierwszy przekraczają próg szkoły czy przedszkola. Dla trzylatków to często również pierwsze sytuacje, kiedy nagle zostają oddzieleni od rodziców, najczęściej od mam.
Dla rodziców, bo niby chcieliby, żeby ich dziecko zostało przedszkolakiem, ale jednak pojawiają się wątpliwości, obawy, niepewność… czy dziecko sobie poradzi, czy nie będzie płakało, czy pani wystarczająco się nim zajmie?
Dla nauczycieli, bo znów trzeba poznać nowe dzieci, zadbać o ich dobre samopoczucie w przedszkolu i w grupie, każdemu spieszyć z pomocą, nierzadko przytulić i otrzeć łzy, rozwiązywać pierwsze konflikty i wykazać się nadludzką wprost cierpliwością.
Co roku obserwuję zachowania rodziców nowych przedszkolaków i moje doświadczenia wskazują, iż mają charakter także bardzo emocjonalny. Nic dziwnego empatia, więź z dzieckiem są przyczyną ich charakterystycznych powtarzalnych zachowań. Np. chodzą wokół przedszkola, nasłuchują, podglądają itd. Gdy usłyszą płacz swego dziecka zaczynają myśleć o powrocie z nim do domu. Wahają się jednak. A wystarczyłoby szczerze porozmawiać z nauczycielką, zaufać jej i wrócić po dziecko do przedszkola w uzgodnionym z nią czasie.
W internecie, w telewizji, w czasopismach – prawie wszędzie można się natknąć na porady dla rodziców na temat, jak przeżyć pierwsze dni dziecka w przedszkolu. Można dowiedzieć się również, jak przygotować dziecko na zmianę otoczenia. Naprzeciw rodzicom wychodzą także nauczycielki organizujące dni adaptacyjne, w trakcie których dziecko przychodzi do przedszkola i bawi się z nowymi kolegami pod bacznym okiem nauczyciela, a także mamy lub taty. Dni adaptacyjne organizuje teraz większość przedszkoli. Dla rodziców takie spotkania to okazja  do wnikliwej obserwacji nauczycielek. Rodzice patrzą, 
jak nauczycielka się zachowuje, w jaki sposób bawi się z dziećmi. 
Obecnie w systemie oświaty funkcjonują przedszkola publiczne i niepubliczne, rodzice mają więc trudną decyzję do podjęcia. Dni adaptacyjne są także po to, aby utwierdzić rodziców w przekonaniu, że swoje pociechy powierzają w dobre ręce. I niby wszystko widzieli, wszystko wiedzą, ale gdy trzeba zostawić dziecko na kilka godzin, pojawiają się różne przemyślenia, wątpliwości…
Dni adaptacyjne są głównie skierowane do dzieci i rodziców. Dla nich są wspólne zabawy, które wspierają dzieci podczas odnajdywania się w nowych okolicznościach. 

Czy spotkania adaptacyjne spełniają oczekiwania zainteresowanych? 

Czy faktycznie wpływają na zmniejszenie stresu dziecka? Jak wynika z moich obserwacji, dzieci dużo szybciej adaptują się do nowych warunków. Nie da się w stu procentach wyeliminować płaczu, ale nawet jeśli dziecko wchodząc na salę, płacze, gdy zajmie się zabawą, gdy nauczycielka je przytuli, szybko zapomina o płaczącej i roztrzęsionej mamie w szatni. Niestety, zdenerwowanie rodziców często udziela się dzieciom, ponieważ dzieci to najdoskonalsze barometry wyczuwające nasz nastrój.
Oto kilka sprawdzonych rad dla rodziców, z którymi warto się podzielić pomocnymi rozwiązaniami: 

  1. Starajcie się jak najwięcej mówić dziecku o przedszkolu. Powinno ono wiedzieć, że będzie się tam mogło bawić z kolegami, rysować, lepić z plasteliny, śpiewać; że będą kolorowe zabawki.
  2. Dziecko musi wiedzieć, jak wygląda jego przedszkole – wybierzcie  się tam na spacer,  stwórzcie dziecku okazję do zobaczenia sali, zabawek.
  3. Nie kupujcie sami  rzeczy, których dziecko będzie potrzebowało w przedszkolu, razem wybierzcie się na zakupy i pozwólcie, aby dziecko wybrało kapcie lub worek.
  4. Sprawdźcie, czy dziecko potrafi samodzielnie wykonywać proste czynności: wkładać kapcie, jeść łyżką, myć ręce, jeśli ma z tym problemy, wykorzystajcie wakacje na wspólne ćwiczenia. Dziecko, które jest samodzielne pewniej czuje się w grupie.
  5. Jeśli dziecko nigdy nie rozstawało się z domem, zostawcie je na kilka godzin pod opieką babci lub sąsiadki, a przekona się, że po rozstaniu znów spotka się z rodzicami.
  6. Nie zamartwiajcie się, że dziecko idzie do przedszkola, ono wyczuje nastroje rodziców i będzie negatywnie nastawione do nowego etapu swego życia.
  7. Rozmawiajmy szczerze o wszelkich wątpliwościach z nauczycielem, który jest sprzymierzeńcem rodziców w procesie wspierania rozwoju dziecka.

Adaptacja składa się z dwóch procesów: akomodacji i asymilacji. Samego procesu adaptacji nie organizuje jedynie nauczyciel, a organizują również rodzice, którzy np. razem z dzieckiem idą do sklepu kupić kapcie i rozmawiają z nim o przedszkolu.  
Adaptacja jest zawsze nastawiona na procesy zmiany w dziecku i dostosowania otoczenia do dziecka. Adaptacja to nie wyłącznie adaptacja dziecka w przedszkolu, ale także dostosowywanie przedszkola do potrzeb dziecka i jednoczesne przygotowanie dziecka, aby d...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy