Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia dla nauczyciela

20 lutego 2019

NR 44 (Luty 2019)

PAMIĘĆ – FENOMEN I ZAGADKA!

0 162

Pamięć zaskakuje i wciąż ciekawi wielu naukowców. Z pewnością to jedna z najbardziej fascynujących, imponujących, a zarazem tajemniczych funkcji naszego mózgu. Jak wiele wiemy już na temat pamięci oraz czy wiedza ta może usprawnić proces uczenia się? Czy jako pedagodzy możemy skorzystać z fenomenu pamięci?

Gdybym zadała pytanie: Z czym kojarzy Ci się pamięć? – to co byś odpowiedział/a? Ze wspomnieniami, z nauką, a może ze skutecznymi mnemotechnikami? A może Twoja odpowiedź byłaby dla mnie zupełnym zaskoczeniem? Bo w końcu „pamięć” wielokrotnie pokazała, że potrafi zaskoczyć niejednego badacza!

SŁYNNY PACJENT H.M.

Jedna z zaskakujących i dość „mrocznych” historii nauki rozpoczęła się 25 sierpnia 1953 r.  i łączy się z nazwiskami Williama Beechera Scoville’a oraz Henry’ego Gustava Molaisona, który zapisał się na kartach pamięci jako słynny pacjent H.M.1. Scoville był znanym w ówczesnych czasach neurochirurgiem i zwolennikiem leczenia wszelkich chorób psychicznych oraz epilepsji poprzez lobotomię, czyli zabieg neurochirurgiczny polegający na celowym przecięciu połączeń kory przedczołowej z innymi strukturami mózgowia. Dla Molaisona szansa wyleczenia się z ostrej padaczki była na wagę złota. Scoville wykonał brawurowy zabieg i operacyjnie usunął części płatu skroniowego przyśrodkowego (medial temporal lobe) po obu stronach, w tym m.in. hipokampu. W konsekwencji zabiegu pacjent H.M. został pozbawiony możliwości tworzenia nowych wspomnień, a wszelkie jego wspomnienia sprzed zabiegu zostały zredukowane i kojarzone były na ok. 3 lata przed samą operacją2. Przykładowo, H.M. był w stanie porozmawiać i podtrzymać konwersację, ale gdy tylko jego uwaga została rozproszona innym czynnikiem, nie był w stanie już powrócić do rozmowy, bo… nie pamiętał, aby w ogóle brał w niej udział, nie pamiętał także swojego rozmówcy. Kolejne badania wskazały jasno: za modyfikacje w pamięci H.M. odpowiedzialne było usunięcie hipokamu, czyli dość niepozornej części mózgowia. Wcześniej, za sprawą m.in. badań Karla Lashleya z Harvardu, dominował pogląd, że pamięć nie może być zależna tylko od jednego, i to w dodatku tak małego, obszaru w mózgu i jest raczej rozproszona po całej korze mózgu. Kolejne badania nad pacjentem H.M. nie tylko obaliły wcześniejszą tezę, lecz także ujawniły, że pamięć nie stanowi jednorodnego mechanizmu – można w niej wyróżnić zarówno to, co pamiętamy na bieżąco – tzw. pamięć krótkotrwałą, trwającą zwykle od kilkunastu sekund do kilku minut i obejmującą od 3 do 7 elementów (np. zapamiętanie numeru telefonu), jak i to, co pamiętamy mimo upływu czasu, co jesteśmy w stanie przywołać w pamięci – tzw. pamięć długotrwałą. I tu historia wcale się nie kończy… Pacjent H.M. dożył sędziwego wieku i zmarł w 2008 r. Chociaż mogłoby się wydawać, że to wspaniałe pamiętać tak niewiele i wciąż z entuzjazmem podchodzić do wielu spraw, tak jakby były one dostrzegane przez nas po raz pierwszy (taki świat widział H.M.), to jednak – jak wspominał H.M. – czuł on się zupełnie sam i uskarżał, że „każdy dzień jest samotny sam w sobie. Niezależnie od tego, co przyjemnego mnie spotkało i co smutnego”.  

PAMIĘĆ, CZYLI CO?

Można przyjąć, że dyskusje nad pamięcią towarzyszą człowiekowi od wielu wieków. Już Platon podejmował rozważania wokół tematu pamięci w wielu swoich rozprawach (m.in. Fedon, Menon czy Sofista), jego uczeń Arystoteles poświęcił nawet tej tematyce osobne swoje dzieło pt. O pamięci i przypominaniu sobie. Według niego pamięć jest „utrwalonym wyobrażeniem rozpatrywanym jako obraz przedmiotu, od którego ono pochodzi”3. I chociaż w tamtych czasach nie było możliwości zweryfikowania poprawności swoich założeń, opis ten bardzo trafnie wskazuje na jeden z najważniejszych czynników pamięci, czyli wyobrażenie. Psychologia, chociaż jest młodą nauką, bardzo dynamicznie podjęła badania nad ludzką pamięcią. Około stu lat temu Wiliam James, jeden z najsłynniejszych psychologów, a także prekursor psychologii humanistycznej i fenomenologii, określił pamięć jako „aktualne, świadome doświadczanie przez daną osobę zdarzenia, które zaszło w przeszłości tejże osoby. Tak zdefiniowaną pamięć, jak powiedział James, cechuje rodzaj subiektywnie doznawanego «ciepła i intymności», którego zwykłe wyobrażenie, to znaczy, zwykła myśl o jakimś wcześniej wyuczonym fakcie, nie wywołuje”4. I tak oto z perspektywy pamięci ważne jest nie tyle samo wyobrażenie, ale sposób, w jaki jednostka je zdobywa i kreuje w swoim umyśle. Badania nad uczeniem się i pamięcią zostały rozpowszechnione poprzez prace Ebbinghausa, Pawłowa czy Thorndikiego.
Dziś już wiemy znacznie więcej na temat funkcjonowania naszej pamięci. Możemy już nawet rozróżniać pamięć. I zdecydowanie nie mam tu na myśli popularnej anegdoty, że pamięć może być dobra albo zła… Współcześnie prowadzone badania pozwoliły na pewne szczegółowe poznanie tego fenomenalnego procesu ludzkiego umysłu. Czy wiesz, jak wiele rodzajów pamięci można wyróżnić? Podpowiem – bardzo wiele! Wszystko zależy od tego, jaki czynnik różnicujący przyjmiemy, np. jeśli za czynnik przyjmiemy to, co zapamiętujemy, czyli rodzaje i formy wspomnień, to wyróżnimy:

PAMIĘĆ EPIZODYCZNĄ – czyli zawierającą w sobie osobiste wspomnienia zdarzeń (epizodów), jakich doświadczyliśmy w przeszłości w określonym miejscu oraz czasie. Tym samym pamięć epizodyczna jest bardzo osobista i zależna od kontekstu5.
PAMIĘĆ SEMANTYCZNĄ – swoisty zbiór pewnej wiedzy ogólnej na temat świata oraz „nas” w tym świecie. Przykładem tego rodzaju pamięci może być świadomość kolejnych pór roku lub fakt, że wiemy (bo pamiętamy), że Adam Mickiewicz napisał Pana Tadeusza. Wiedza ogólna jest nazwana pamięcią semantyczną6.
PAMIĘĆ PROCEDURALNĄ – tzw. pamięć na temat tego, „jak się coś robi, wykonuje”. Ten rodzaj pamięci jest bardzo trwały mimo upływu czasu. I to właśnie stąd bierze się optymistyczne sformułowanie „tego się nie zapomina!”, które towarzyszy nam, gdy na nowo rozpoczynamy aktywność, którą porzuciliśmy w przeszłości, np. jazdę na rowerze.

PAMIĘĆ, KTÓRA SIĘ TWORZY!

Pamięć to nie tylko fenomenalna zdolność naszego umysłu, to także bardzo złożony proces, który podlega prawie rozwoju. Słowo „proces” jest tutaj celowe, bo pamięć to zarówno zapamiętywanie informacji, jak i jej przechowywanie oraz przywoływanie/wydobywanie. Bardzo obrazowo trzy stadia pamięci zostały przedstawione przez Atkinsona i Shiffrina, według których „początkowo informacja dochodząca ze zmysłów jest przechowywana przez krótki okres w pamięci sensorycznej. Ulega ona spontanicznemu zatarciu, a jeżeli obdarzymy ją uwagą, to zostanie przesłana do systemu pamięci krótkotrwałej. Jeżeli informacja nie zostanie przesłana (…) – to ulega ona zanikowi. Przesyłanie informacji do pamięci długotrwałej może być wspomagane powtarzaniem lub innymi rozbudowanymi strategiami zapamiętywania. Informacja może być nieodzyskiwana z pamięci długotrwałej, jeżeli jest ona słabo zorganizowana lub nie dysponujemy odpowiednimi sygnałami wywoławczymi”7. Na każdym z tych etapów informacja, jaką pragniemy zapamiętać, jest obsługiwana przez nasz umysł w zupełnie różny sposób i wymaga innych działań: w pierwszej kolejności informacja pełni funkcję praktyczną – pozwala nam szybko podjąć działanie, zrobić coś, np. dziecko na polecenie „gdy muzyka ucichnie…” pamięta, aby przyjąć odpowiednią pozycję, w kolejnej części, gdy informacja ma zostać zapamiętana na dłużej, ważne się stają strategie i formy powtórzeń, a gdy pragniemy, aby była ona szybko dostępna dla nas, np. w sytuacji gdy dziecko zaczyna czytać samodzielnie, istotne jest, aby szybko identyfikowało kształt z daną literką, to musimy zadba...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy