Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdrowe odżywianie dzieci

10 września 2020

NR 58 (Wrzesień 2020)

Niechęć do jedzenia – jak przełamać ją u przedszkolaka

91

Pośród wielu problemów, z którymi mogą borykać się dzieci, trudności w zakresie przyjmowania pokarmów stanowią prawdziwe wyzwanie dla rodziców i nauczycieli, są też źródłem poważnych powodów do zmartwień. Dziecko, które spędza większość dnia w placówce przedszkolnej i nie je dosłownie nic lub żywi się suchą bułką, martwi rodziców i nauczycieli. Nie chodzi tylko o uczucie głodu, które zapewne towarzyszy takiemu dziecku przez cały dzień, ale też o samopoczucie, emocje oraz jego całościowy rozwój.

Część niejadków potrafi zjeść w przedszkolu suchy makaron, ryż czy ziemniaki. Kiedy na śniadanie pojawiają się kanapki, zdarza się, że zjedzą kromkę chleba z masłem. Ale są też takie dzieci, które nie tylko nie podejmują próby posmakowania, lecz także nie są w stanie usiąść z rówieśnikami przy wspólnym stole. Zdarza się i tak, że w porze posiłku obserwujemy szereg trudnych, nie zawsze jasnych zachowań. Krzyk, płacz, odruch wymiotny, wymioty, zrzucanie talerza – takie zachowania mogą przerażać, bardzo często są jednak wołaniem o pomoc, komunikatem, że dziecku jest źle, że się boi.

Musimy pamiętać, że określenie „niejadek”, którym tak często potocznie się posługujemy, nic nie oznacza. To określenie nie tłumaczy nam przyczyny niechęci do jedzenia, dlatego też raczej powinniśmy go unikać. Istnieje wiele przyczyn, przez które dzieci nie chcą jeść, ale są też dzieci, które niestety jeść nie potrafią i nie mogą. Tu czynnik społeczny, czyli wysłanie dziecka do przedszkola i liczenie na to, że jak zobaczy ono inne dzieci, to spróbuje lub zje, po prostu się nie sprawdza.

Najczęstszymi przyczynami niechęci do jedzenia, które dotyczą nas wszystkich, jest brak głodu (np. kiedy dzieci mają nieograniczony dostęp do jedzenia, w tym przekąsek, kiedy jedzą przed telewizorem czy tabletem), stres (kiedy boją się jedzenia, kiedy są do jedzenia zmuszane, lub kiedy obawiają się nowej sytuacji, nowego miejsca czy osób; pierwsze dni w przedszkolu i brak adaptacji to z całą pewnością spory czynnik stresujący) oraz kondycja zdrowotna (nikt z nas przecież w czasie choroby nie ma apetytu).

Wśród czynników, które powodują poważniejsze trudności w zakresie przyjmowania pokarmów, wyróżnia się czynniki medyczne, organiczne, behawioralne, środowiskowe, sensoryczne, motoryczne czy nawet traumatyczne doświadczenia. Niekiedy dziecko swoim zachowaniem pokazuje nam, że ma faktyczny problem. Dzieje się tak, kiedy jest przygnębione z powodu pory posiłku, kiedy negatywnie reaguje na widok jedzenia czy na osobę, która będzie je karmić lub podawać mu pokarm. Sygnałem do niepokoju powinny być oczywiście wszelkie kwestie zdrowotne, w tym niedobory masy ciała i wzrostu czy niedobory żywieniowe i spadek energii. Zdarza się również, że dzieci w pewnym momencie zaczynają unikać sytuacji „jedzeniowych” – nie chcą iść do kolegi na urodziny, obawiają się wyjazdu na wycieczkę czy nawet pójścia do przedszkola, bo wiedzą, że wszędzie tam pojawi się pokarm, którego nie akceptują lub z którym nie potrafią sobie poradzić. Wolą zrezygnować z przyjemności i atrakcji. Takimi dziećmi należy się koniecznie zaopiekować.

Rodzice, zapisując swoje dzieci do przedszkola, już na samym początku potrafią zasygnalizować problem. Bywa jednak, że oprócz tego, że mają świadomość, iż dziecko jest niejadkiem, nie korzystają z żadnego wsparcia i nie znają przyczyny owych problemów. Może się zdarzyć, że wysłanie do placówki przedszkolnej dopiero rozpoczyna problem lub otwiera rodzicom oczy, że faktycznie coś jest nie tak.

Jedną z powszechniejszych przyczyn niejedzenia, słabszego apetytu i niechęci do próbowania nowości w okresie przedszkolnym jest neofobia pokarmowa – etap, który zwykle rozpoczyna się w drugim czy trzecim roku życia, a czasami nawet pod koniec pierwszego roku życia. Dziecko, które jadło chętnie i – jak to określają rodzice – „ładnie”, nagle przestaje jeść, traci apetyt, obawia się nowości, zaczyna jeść wybiórczo. Ponieważ neofobia może się rozpocząć w trzecim roku życia, może być tak, że pojawi się w momencie rozpoczęcia edukacji przedszkolnej. 

Neofobia nie jest zaburzeniem, jest normalnym etapem w życiu człowieka, trwa średnio do szóstego roku życia i świadczy o prawidłowym rozwoju. Musimy jednak wiedzieć, w jaki sposób otaczać takie dzieci opieką, aby nie nasilać problemu, ponieważ niektóre dzieci utykają na etapie neofobii i pomimo upływającego czasu nadal jedzą słabo....

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy