Dołącz do czytelników
Brak wyników

Moja pierwsza wizyta w kinie

14 marca 2018

NR 27 (Maj 2017)

Na planie filmowym,
czyli słów kilka o tym, jak kręciliśmy film w przedszkolu

0 64

Dzieci z Bullerbyn to jedna z tych pozycji klasyki literatury dziecięcej, której nie trzeba specjalnie reklamować. Przygody szóstki bohaterów z małej szwedzkiej wioski znają bowiem prawie wszyscy czytelnicy, niezależnie od wieku, na całym świecie. Ta pełna ciepła i humoru książka zagościła w naszym przedszkolu miesiąc przed obejrzeniem jej ekranizacji w warszawskim Multikinie. Zależało mi, żeby moi wychowankowie, oglądając film na dużym ekranie, byli wyposażeni w odpowiednie informacje na temat głównych bohaterów, miejsca ich zamieszkania, łączących ich relacji, przeżywanych przez nich przygód.


Obejrzany film sprawił nam wiele radości, a  choć produkcja ta, z lat 80. XX w., odbiega od współczesnych standardów kinematograficznych dotyczących środków wyrazu, to jednak zainteresowała małych kinomanów. Ekranizacja książki w pełni oddaje klimat prawdziwego i beztroskiego dzieciństwa. Jest pełna optymizmu, wypełniona radością, dziecięcą spontanicznością i szczerym śmiechem. Pozbawiona jest przemocy, słów o negatywnym zabarwieniu, postaw promujących cwaniactwo. Obrazuje najważniejsze opisane w książce zabawne przygody grona przyjaciół, którzy wszystko w Bullerbyn robią razem. W barwny sposób przedstawia te uroki dzieciństwa, które są ciekawą alternatywą dla współczesnych form spędzania czasu wolnego. 

Lisa i jej przyjaciele to zwykłe dzieciaki z głowami wypełnionymi różnymi niesamowitymi pomysłami, które z powodzeniem wcielają w życie. Wszystko, co robią, jest zgodne z naturą, która w filmie odgrywa kluczową rolę. Sfilmowana opowieść pobudza wyobraźnię najmłodszych. Bo któż z nas by nie chciał przejechać się wozem na kopie siania, zagrzebać się w stogowym labiryncie, pobiegać boso po podmokłej łące, podpatrzeć grającego w wodnych szuwarach wyimaginowanego wodnika, spędzić noc w lesie przy ognisku, a rankiem wybrać się na łowienie raków? Wszystkich miłośników twórczości Astrid Lingrend film zapewne wprowadzi w dobry nastrój. Dla mnie stał się kanwą do przeprowadzenia z wychowankami kolejnych zajęć z zakresu edukacji filmowej. Tym razem postanowiłam nakręcić z dziećmi film, zobrazować okiem kamery wybrane przez nich sceny obejrzanej ekranizacji. Pomysł spotkał się z dużym entuzjazmem dzieci oraz całego grona pedagogicznego, które postanowiło przyłączyć się do realizacji naszego małego przedsięwzięcia artystycznego. Przedstawiam pokrótce przebieg prac nad powstaniem filmu przeprowadzonych w grupie dzieci sześcioletnich. 

Montujemy ekipę filmową

Cel: dokonywanie wyborów zgodnie z własnymi zainteresowaniami i posiadanymi zdolnościami.

Wprowadzenie wychowanków w tajniki sztuki filmowej rozpoczęłam od przeprowadzenia zajęć Jak powstaje film, czyli jak sprytnie zmontować ekipę filmową w przedszkolu (scenariusz w poprzednim numerze „Wychowania w przedszkolu”), podczas których wychowankowie zapoznali się z pracą najważniejszych osób na planie filmowym oraz z etapami powstawania filmu. Po zakończeniu zajęć określili swoje preferencje dotyczące wybranej roli, jaką chcieliby pełnić w przedszkolnej ekipie filmowej. W ten sposób szybko dokonaliśmy podziału na zespoły zadaniowe i określiliśmy zakres działań poszczególnych grup niezbędnych przy produkcji filmu. Kolejnym krokiem filmowej przygody był wybór scen, w których dzieci chciałyby zagrać i które chciałyby sfilmować. Głosowało na jedną spośród pięciu pozycji:
–    Jak Olle dostał psa.
–     Przebieramy się.
–     Patrzymy na wodnika.
–     Dziadziuś kończy 80 lat.
–     Anna i ja załatwiamy sprawunki. 

Sześciolatki wybrały ostatnią. Nadmienię, że w trakcie projekcji filmu wyprawa do sklepu dwóch przyjaciółek po zakupy dla mieszkańców Bullerbyn wzbudziła wśród najmłodszej widowni największy entuzjazm. 

Niezbędny będzie scenopis – czyli o twórczej pracy w zespole autorskim

Cele: 

  • wyszukiwanie potrzebnych informacji w wysłuchanym tekście,
  • nabywanie umiejętności układania dialogów na podstawie wysłuchanego fragmentu książki,
  • współdziałanie z rówieśnikami w trakcie wspólnego wykonywania zadań.

Do zespołu autorskiego zgłosiły się dzieci o wysokich kompetencjach językowych. Zapoznałam przyszłych autorów z zasadami tworzenia scenopisu, czyli dokładnego technicznego planu realizacji filmu. Zwróciłam uwagę na jego istotne elementy: szczegółowy opis kolejnych scen, scenografię, pomysł plenerów oraz kwestie mówione przez aktorów. Następnie odczytałam dzieciom fragment tekstu, na którego podstawie układały poszczególne części scenopisu. Wszystkie uwagi zespołu skrupulatnie zapisywałam, uważnie przysłuchując się wymianie zdań poszczególnych członków zespołu. Po przeczytaniu całego rozdziału stworzono na potrzeby filmu aż 16 scen rozgrywających się w pomieszczeniach oraz w plenerze. Dodatkowo dialogi bohaterek ubarwiono tekstem piosenki – wymyślonej przez zespół – którą miały wykonywać aktorki podczas nagrania w plenerze. Oto przykład pracy zespołu. 

Scena 3. Prośba mamy Ollego

opis planu: ogród przed domem, za płotem stoi uśmiechnięta kobieta

Mama Ollego: Dziewczynki, idziecie do sklepu?
Dziewczynki: Tak
Mama Olego: Czy kupicie dla mnie kilka rzeczy?
Lisa: Bardzo chętnie, a jakich?
Mama Ollego: Szpulkę białych nici i kilogram cukru. (mama zamyśla się) Czekajcie, czekajcie, co ja to jeszcze chciałam.
Lisa: A może kawałek dobrze obsuszonej.
Mama Ollego: Tak, tak właśnie kiełbasy. Jak mogłaś się domyślić.
Dziewczynki chichoczą i odchodzą.

...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy