Dołącz do czytelników
Brak wyników

W rytmie kroków i podskoków

7 stycznia 2019

NR 43 (Styczeń 2019)

Muzycznym krokiem z nowym rokiem

0 178

Styczeń. Pierwszy z dwunastu kolejnych miesięcy: wesoły, karnawałowy, w rytmie krakowiaka czy polki. Echem odbijają się jeszcze kolędy, ale materiał muzyczny w przedszkolu zrywa z grudniową zadumą i rozpoczyna nowy rok z przytupem.

To dobry czas, by sięgnąć do zasobów polskiej kultury, a zwłaszcza rodzimego folkloru. Zarówno do tańców ludowych, jak i do przysłów i powiedzeń o miesiącach. Pomysł na wykorzystanie takiego tworzywa, w którym słowo staje się muzyką, a polska muzyka ludowa stanowić będzie główny materiał muzyczny, pochodzi z metody kształcenia Carla Orffa, który oparł swój system nauczania na muzyce wywodzącej się z kultury rodzimej oraz języku, który także ma swoją melodię i rytm.

Carl Orff i muzyka elementarna

System wychowania muzycznego Carla Orffa to system, w którym szczególne miejsce zajmuje twórcze podejście do pracy z muzyką. Opiera się on na założeniu, że etapy rozwoju dziecka są podobne do etapów rozwoju kultury. Pierwsze zatem zetknięcie dziecka z muzyką powinno zaspokajać jego podstawowe potrzeby, takie jak potrzeba ekspresji, zabawy, ruchu. W ten kontakt wpisać należy prastare formy muzykowania, którymi w sztuce pierwotnej były nierozłącznie ruch, gest i taniec. To właśnie w muzyce, mowie i ruchu tkwią olbrzymie możliwości wyzwalania u dzieci twórczej ekspresji, albowiem podczas zabawy, improwizacji wokalnej i instrumentalnej w sposób naturalny doświadczają muzyki i mogą z nią eksperymentować. Każda zabawa, nawet ta o ustalonych regułach, uczy dzieci prawideł, wprowadza ustalony porządek i schemat działania. Ale nie tylko. Prowadzi do własnych fantazji i wariacji tematycznych, które rozwijają kreatywność. Podobnie jest z materiałem muzycznym. Znajomość budowy utworu pozwala poznać prawa rządzące muzyką, a wtedy sami zaczynamy tworzyć, korzystając z już zdobytej wiedzy. 
Twórczość muzyczna nie jest więc formą odosobnioną, wynika bowiem z wcześniej zebranych muzycznych doświadczeń, dotychczas realizowanych form aktywności muzycznej, które finalnie znajdują swój wyraz we własnych próbach twórczych. Każda aktywność, taka jak gra na instrumentach czy śpiew, zmierza w systemie Orffa do jak najczęstszej improwizacji. Punkt wyjścia dla swobodnej improwizacji mogą stanowić różnorodne tematy rytmiczne, zmiany dynamiczne, agogiczne czy artykulacyjne. Nawet jeśli są one niewielkie, już zmieniają brzmienie utworu i pozwalają dzieciom na wprowadzanie własnych pomysłów wykonawczych. Swobodna improwizacja stanowi także punkt wyjścia do eksperymentów muzyczno-słownych, takich jak rysowanie muzycznego tła dla baśni, opowiadań, wierszy.
Ważnym elementem koncepcji Orffa, doskonale uzupełniającym metodę rytmiki, jest spostrzeżenie, że muzykę odnaleźć można wszędzie: w słowie, geście, ruchu i codziennym otoczeniu. 
To właśnie zabawa słowem stanowi bardzo ważne narzędzie metody Orffa. Wyszedł on z założenia, że każdy język jest muzyką i każdy wyraz posiada swój rytm, artykulację i brzmienie. Bawiąc się wierszem, wyliczanką czy zdaniem, można kształtować formy muzyczne, ilustrować je dźwiękiem instrumentu lub tylko za pomocą intonacji nadać wartość muzyczną. Poprzez rytmizację, różnicowanie dynamiki oraz artykulację tempa wypowiedzi możemy zmieniać znaczenie emocjonalne poszczególnych słów i ich sekwencji, co uwrażliwia na proste elementy wyrazu w muzyce. Orff nazywał tę formę umuzycznianiem słowa. Jest to bardzo ciekawa droga do muzycznych poszukiwań i zabawy dźwiękiem, obecnie często wykorzystywana w pedagogice wychowania muzycznego.

Muzyczne rondo 

Tematem muzycznej zabawy mogą stać się przysłowia o kolejnych miesiącach. Ich wybór jest obszerny i z łatwością odnajdziemy takie, które uda się łatwo zrytmizować lub nawet zaśpiewać. 

Kiedy w styczniu lato, w lecie zimno za to.
Idzie luty, podkuj buty.
W marcu jak w garncu.
Kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata.
Jeśli w maju grzmot, rośnie wszystko w lot.
Czerwiec po deszczowym maju często dżdżysty w naszym kraju.
Miesiąc lipiec musi przypiec i ostatki mąki wypiec.
Gdy z początku sierpnia skwar trzyma, zwykle bywa długa
 i śnieżna zima.
Wrzesień jeszcze w słońcu chodzi, babie lato już się rodzi.
Gdy październik mokro trzyma, zwykle potem ostra zima.
Deszcze listopadowe budzą wiatry zimowe.
Grudzień jaki, czerwiec taki.

Każde z tych powiedzeń można wyartykułować w wymyślonym rytmie lub choćby sylabizować, zastosować zmiany dynamiczne, tak, by wykorzystać możliwości głosowe dzieci. Spośród przysłów najlepiej wybierzmy te, które dobrze znamy, które podobają się dzieciom. Wystarczy, że nauczymy się czterech, po jednym dla każdej pory roku. Ważne, by każde wybrane zdanie zyskało odmienny rytm, właściwą dynamikę i artykulację. Warto skorzystać z okazji, by pobawić się własnym głosem, jego barwą. Następnie ułożymy wspólny refren, który będziemy rytmizować lub śpiewać. Może brzmieć on np. tak:

Dwanaście miesięcy nosi roczek cały,
tak jeden po drugim będą nam mijały.

Te elementy posłużą nam do stworzenia muzycznego ronda. To forma muzyczna, w której stały refren (A) przeplatany jest odmiennymi częściami zwanymi kupletami (BCDEF itd.). W zapisie forma ta ma przebieg ABACADAE. 
W naszej zabawie dzieci podzielone na grupy będą wykorzystywać przysłowia (mowa i gra na instrumentach) w ustalonej przez nauczyciela kolejności, ale za każdym razem przeplatając je wspólnym refrenem. Może być on wykonywany przez wszystkich uczestników zabawy, ale także przez wyznaczone dzieci, które w ćwicze...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy