Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

16 marca 2020

NR 55 (Marzec 2020)

Leśne przedszkola

Czy możliwe jest wychowywanie dzieci „bez ścian”? W jaki sposób realizować zajęcia przedszkolne bez dywanu i sufitu nad głową? Codzienny spacer w wielu placówkach jest stałym punktem w programie, jednak co, jeżeli ten „spacer” miałby trwać przez cały dzień?

Będąc świadkiem rozmowy dwóch pięciolatków, chłopców, usłyszałam, jak jeden mówił do drugiego z wielkim przejęciem: „Czy ty wiesz, że kiedyś nie było tabletów ani smartfonów, x-boxów czy nawet internetu?!”. Drugi mówi: „Mi mama też mówiła, że kiedyś tego nie było, były piece i szyła lalki”. Dzieciom trudno jest sobie wyobrazić, jak wyglądało życie bez elektronicznych urządzeń czy internetu. Niestety zdarza się, że przedszkolaki wolą świat przedstawiony w grze na tablecie, niż ten rzeczywisty za oknem, spędzając dużo czasu w zamkniętych pomieszczeniach.

Nie tylko w naszym kraju dorośli głowią się nad pomysłami zmiany tej sytuacji. Wielu rodziców zabiera dzieci popołudniami na basen, na piłkę nożną, na tańce, gimnastykę i nie tylko. Jednak wielu nie ma takich możliwości, czy to czasowych, czy finansowych, czy logistycznych. Rodzice w Danii i w Niemczech wpadli więc na pomysł leśnych przedszkoli.

Przedszkola leśne są w Polsce nowym pomysłem, funkcjonują w bardzo niewielu miastach. Choć metoda ta pojawiła się w Danii i w Niemczech w latach 50. i 60. minionego wieku, nadal są niszową i oryginalną formą prowadzenia placówek dla najmłodszych. Do 2005 r. na terenie Niemiec funkcjonowało 450 takich przedszkoli, a w Danii 80, czyli nadal (w skali ogółu placówek obu krajów) niewiele. Tego typu instytucje przyjęły się również na Zachodzie, np. w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Austrii czy Szwajcarii, ale również u naszych bliskich, południowych sąsiadów, Czechów1.

Podstawą koncepcji leśnych przedszkoli jest projekt stworzony w 1991 r. przez Petrę Jäger i Kerstinę Jebsen. Inspirowały się duńskimi doświadczeniami i opisały je w czasopiśmie pedagogicznym „Bawić i Uczyć” („Spielen und Lernen”) pod tytułem Przedszkola bez drzwi i ścian. Każde z przedszkoli, które powstawało na bazie tego projektu, różni się od innych realizujących tę samą koncepcję, jednak podstawowe założenia są wszędzie takie same. Najważniejsze z nich dotyczy nastawienia na obcowanie dzieci z naturą w bliskim kontakcie ze środowiskiem. Jest to bardzo prosta zasada, która w swoim alternatywnym, aczkolwiek oczywistym podejściu bazuje na możliwie jak najczęstszym przebywaniu na świeżym powietrzu, w szczególności w parku lub w lesie. 

Każdemu nauczycielowi przychodzi do głowy zasadnicze pytanie – co robią dzieci, kiedy pada deszcz lub kiedy jest już mróz? Wyjście na 30–60 minut bywa trudne w takich warunkach, a co dopiero całodzienny pobyt? Otóż w przedszkolach leśnych dzieci pozostają w domach lub idą na zajęcia do współpracujących z nimi innych placówek tylko w sytuacji wystąpienia „ekstremalnych warunków pogodowych”, przez co rozumiane są burze lub bardzo niskie temperatury (czyli nie –2 stopnie). W przedszkolu leśnym rodzice rozumieją, iż dzieci potrzebują odpowiedniej odzieży, która jest dostosowana do różnych warunków atmosferycznych, z możliwością ubrudzenia jej czy przemoczenia. Pozwala się dzieciom na takie doświadczenia, jak wspinaczka po gałęziach lub przejście przez strumień po kamieniach.

Może wydawać się to trudne do zaakceptowania, przecież cały czas chuchamy na nasze dzieci, aby się nie przeziębiły, dlatego trzymamy je w cieple i w ciepłej, wielowarstwowej odzieży. W krajach skandynawskich natomiast dbanie o zdrowie malucha już w okresie niemowlęctwa opiera się na „wystawianiu” dziecka w wózku na zewnątrz, np. na balkon lub ganek, aby przebywało w chłodzie i, mówiąc naszym językiem, hartowało się. W kolejnych latach, już na etapie edukacji przedszkolnej, dzieci spędzają większość czasu właśnie na dworze, tymczasem warunki pogodowe są znacznie chłodniejsze i surowsze od tych panujących w Polsce. Z kolei na różnych portalach internetowych można odnaleźć filmiki z Rosji, na których dzieci rozebrane do bielizny bawią się ze swoją nauczycielką w śniegu, wręcz się nim nacierając i tarzając w nim, również dla zdrowia. 

Czy w takim zestawieniu całodzienny pobyt na dworze naszych dzieci wydaje się bardzo trudny? Przedszkola leśne podkreślają, że po okresie adaptacyjnym, kiedy to dzieci muszą się po prostu przyzwyczaić do całodziennego pobytu na zewnątrz, a czego zapewne nie miały dotąd w zwyczaju, może pojawić się przeziębienie, jednak z czasem wzmacnia się ich odporność i charakteryzują się znacznie lepszym zdrowiem i wytrzymałością fizyczną.

Kolejnym ważnym założeniem przedszkoli leśnych jest holistyczne podejście do rozwoju dziecka. Zwraca się szczególną uwagę na możliwość poznawania świata i otoczenia poprzez wszystkie zmysły, natomiast obcowanie z naturą pozwala obserwować, dostrzegać, rozumieć i szanować prawa zachodzące w przyrodzie, co umożliwia im rozwój wielu kompetencji i umiejętności społecznych. Wymienia się m.in., tak ważne dla współczesnych dzieci, wzmacnianie pewności siebie oraz umiejętność budowania samooceny. 

Ciągłe przebywanie w lesie, na świeżym powietrzu, sprzyja też rozwojowi fizycznemu. Nie od dziś wiadomo, że ruch i pobyt na zewnątrz służą dobremu samopoczuciu. Dobry nastrój natomiast sprzyja budowaniu relacji, naturalnej chęci komunikacji, zaangażowaniu do zajęć, pozwala dzieciom w pozytywny sposób przeżywać wszelkie doświadczenia, jakie oferuje im uczestnictwo w zajęciach leśnego przedszkola. 
Na pewno znany jest nam przykład dziecka, które chodzi i narzeka, że „nudzi się i nie ma co robić”, tymczasem jego pokój pęka w szwach od różnorodnych zabawek. Jest to praktyczne świadectwo, które udowadnia, jak drogie, z pozoru atrakcyjne zabawki nie przekładają się na wbudowaną w dziecko potrzebę kreatywnej zabawy. Wystarczą dwa patyki, trzy liście, kilka nasionek i już można bawić się przez pół dnia w sklep. 

Kolejnym ważnym elementem projektu „bez drzwi i ścian” jest aktywny udział dzieci w celebrowaniu różnych świąt lokalnej społeczności, np. w festiwalach czy piknikach. Można odnieść wrażenie, że punkt ten jest nieco oderwany od pozostałych, ale jest to jedna z tych części składowych, na której realizację kładzie się szczególny nacisk z uwagi na ważny jej wkład w rozwój umiejętności i kompetencji społecznych. 
Należy zwrócić uwagę na szczególną rolę rodziców w całym procesie edukacyjnym leśnego przedszkola. Biorą oni aktywny udział w życiu przedszkola, m.in. poprzez współorganizowanie tego typu wewnętrznych, lokalnych wydarzeń. Realizowanie wspólnych działań społecznych razem z wychowawcami i przede wszystkim dziećmi sprzyja rozwojowi najmłodszych poprzez obserwację, naśladowanie i czynne uczestniczenie, nie tylko jako mały aktor w przedstawieniu, lecz także jako odpowiedzialna osoba za przygotowanie pewnych elementów niezbędnych do przeprowadzenia uroczystości. 

W leśnych przedszkolach cele edukacyjne realizuje się w duchu i poszanowaniu takich wartości, jak piękno, dobro, szacunek do roślin i zwierząt, dbałość o planetę, prawda, miłość, szacunek do innych kultur. W tych placówkach wyznaje się owartość dla różnych religii czy poglądów. Jest na to miejsce w rozmowach w kręgu na drewnianych pniakach w otoczeniu piękna przyrody lub na kocach przed wspólnie rozbitymi namiotami campingowymi. Wszechotaczająca „Matka Natura” zdaje się sama z siebie być pomnikiem uosabiającym wszystkie podstawowe wartości, które każdy rodzic chciałby przekazać swoim dzieciom. 
Na pewno wielu z Państwa trudno jest sobie wyobrazić pracę takiego przedszkola, chociażby ze względów logistycznych, przestrzennych, organizacyjnych. Przecież nie tylko dzieci spędzają cały ten czas na zewnątrz, ale również wychowawcy i nauczyciele. Na kilka dylematów odpowiadają organizatorzy przedszkoli leśnych. Dla przykładu, wielu rodziców obawia się kleszczy, pogryzień owadów, leśnych zadrapań, skaleczeń i siniaków. Nauczyciele leśnych przedszkoli są bardzo dobrze przygotowani na takie sytuacje. Zawsze mają przy sobie apteczki, np. w wodoszczelnym kufrze-wózku, który zabierają ze sobą na wszelkie wyprawy. Poradzą sobie z każdą raną i znalezionym kleszczem, mają też ze sobą ubrania dla dzieci na zmianę, wodę lub ciepłe napoje w termosach w czasie chłodu, maść na ukąszenia, środki na komary, kremy z filtrem i wszystko to, co rodzice zabierają ze sobą na leśne wyprawy z dziećmi. Wózek ten mogą zawsze ze sobą zabrać, jeżeli planują piesze wycieczki. 

Innym problemem może się wydawać higiena. W leśnym przedszkolu dzieci mają swoją stałą przestrzeń do nauki i zabaw, zazwyczaj zaopatrzoną w kraniki i mydełka oraz eleganckie sanitariaty (o wiele ładniejsze od tych, które stawiane są na koncertach i festiwalach). Oczywiste jest, że bawiąc się w piachu i trawie, dzieci pobrudzą się częściej i skuteczniej niż w czystym przedszkolu, w którym jedynym ryzykiem ubrudzenia się jest farba czy jedzenie. Rodzice dzieci w leśnym przedszkolu zdają sobie z tego sprawę i są gotowi na odbiór dzieci w ubraniach nadających się tylko do prania. 

Każde leśne przedszkole inaczej rozwiązuje kwestię jedzenia. Niektóre stawiają na catering, który jest teraz obecny w większości placówek tradycyjnych. Inne natomiast idą o jeszcze jeden krok dalej. Poza tym, że dzieci przychodzą do przedszkola z plecaczkami, w których są chusteczki, kompasy i ubrania na zmianę, mają za zadanie przynosić też swoje posiłki: pudełeczko ze śniadaniem, przekąskę i pudełeczko z jedzeniem, które będzie można w prosty sposób podgrzać na kuchni polowej we własnej menażce. Dla chcącego – sama frajda! 

Kolejną kwestią, która trapi rodziców, jest to, czy ich dzieci nie wyjdą z tego przedszkola jak „małe dzikusy”, bez podstawowych umiejętności potrzebnych do funkcjonowania w tradycyjnej szkole. Po pierwsze i najważniejsze – nauczyciele realizują program wychowania przedszkolnego. Realizują wszystkie zagadnienia edukacyjne: dzieci kolorują, wycinają, kleją, mają zajęcia umuzykalniające (np. z instrumentami, które same zrobiły z tego, co znalazły w lesie), uczą się liczyć, recytują wiersze, poznają nowe wiadomości. W niektórych mają poranne medytacje, zajęcia jogi czy relaksacji, pielą swoje grządki i kroją wyhodowaną przez siebie marchewkę, po czym pałaszują ją ze smakiem w sałatce. Jeżdżą na wycieczki i startują w konkursach organizowanych przez ośrodki kultury. Jednak w tym przedszkolu dzieci nie oglądają bajek, nie mają zajęć przy tablicy multimedialnej, nie bawią się elektronicznymi zabawkami. Mogą się za to uczyć kodowania na przyrodniczych atrybutach. Ważnym walorem leśnych przedszkoli jest duża partycypacja rodziców. To, czy...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy