Dołącz do czytelników
Brak wyników

Praca z dzieckiem

28 maja 2018

NR 37 (Maj 2018)

Szachy a doświadczenia nauczyciela przedszkola

0 423

Jestem jedną z tych osób, które nauczono gry w szachy w wieku przedszkolnym. Był to początkowo jedynie wakacyjny epizod i nigdy nie sądziłem, że zajmę się uczeniem reguł tej gry w zawodowej pracy nauczyciela wychowania przedszkolnego. Kiedy prowadziłem grupę „0”, jeden z rodziców zapytał, czy mógłbym pograć z jego dzieckiem w szachy. Tak zaczęła się moja przygoda z szachami w przedszkolu, na początku tylko we własnej grupie.

Wpierwszym roku dysponowałem jedynie czterema szachownicami. Mimo to na zakończenie roku udało mi się przeprowadzić turniej kołowy. Polegał on na tym, że każdy z uczestników koła szachowego grał z pozostałymi. Dzięki temu mogłem sprawdzić poziom wiedzy i umiejętności dzieci po roku pracy przy szachownicach.
Rozpoczynając kolejny rok pracy w przedszkolu, nie planowałem zwiększenia ilości czasu poświęconego szachom. Okazało się jednak, że zainteresowanie tą grą wzrosło na tyle, iż liczba szachownic powiększyła się do 10 i trudno już było pracować z dziećmi nad doskonaleniem gry w szachy w godzinach pracy dydaktycznej. W związku z tym jako pierwszy w swoim przedszkolu zawiązałem kółko zainteresowań poświęcone grze w szachy. Zajęcia odbywały się raz w tygodniu mniej więcej po 45 minut. Podobnie jak rok wcześniej, na zakończenie roku odbył się turniej. Tym razem z uwagi na większą liczbę uczestników kółka szachowego wprowadziłem system szwajcarski, czyli zwycięski zawodnik gra z innym wygranym, a przegrany z przegranym. 
W ten sposób kółko szachowe na stałe zagościło w moim zawodowym życiu. Zadawałem sobie stale pytania, czy to, jak uczę, sprawdza się tylko w warunkach przedszkolnych, czy można to skonfrontować na szerszym gruncie, czy do mojej pracy z dziećmi można jeszcze coś wnieść i wreszcie czego moi wychowankowie potrzebują, aby jeszcze lepiej grać. 
Trzeci rok był przełomowy, ponieważ miałem w swoim kółku szachowym dzieci, które brały w nim udział w poprzednim roku, i zastanawiałem się, co dla nich przygotować, aby podnieść ich umiejętności gry w szachy. Do tego oczywiście w kółku szachowym pojawiły się kolejne dzieci, które chciały się uczyć grać. Mając na koniec listopada grupę 24 dzieci, z czego 6 z poprzedniego roku, udało mi się szybciej wprowadzić dla początkujących zasady gry, tak aby wszyscy mogli rozgrywać pełne partie, stosując się do przepisów PZSzach1. W drugim roku funkcjonowania koła szachowego w moim przedszkolu udało mi się wystawić zawodników do udziału w cyklu turniejów szachowych powiatu grodziskiego dla szkół podstawowych. 
Skonfrontowałem w ten sposób dzieci z mojego kółka szachowego z innymi w podobnym wieku i przekonałem się, że po opanowaniu zasad i ograniu się podczas zajęć mogą grać ze starszymi dziećmi i odnosić sukcesy. Moje metody nauczania i prowadzenia zajęć okazały się zatem właściwe dla grupy dzieci na nie uczęszczających. Jeżeli mowa o turniejach, w których brali i biorą udział moi wychowankowie, to muszę zaznaczyć, że godziny późnopopołudniowe nie są najlepsze ze względu na duże zmęczenie dzieci zarówno po całym dniu, jak i dodatkowo 3–4 godzinach przy szachownicy, nie licząc przerw i oczekiwania na kolejną partię. Należy raczej szukać takich rozgrywek, które odbywają się w godzinach porannych. Kolejnym ważnym spostrzeżeniem związanym z grą na turniejach, jakie należy uwzględnić, jest wiek dzieci grających ze sobą. O ile podczas ćwiczeń wiek jest mniej ważny i pewne umiejętności można kształtować niezależnie od niego, o tyle – tak jak w całej edukacji – są pewne ograniczenia umysłowe z niego wynikające. Tym samym dzieci w wieku 5–8 lat będą miały mniejsze umiejętności niż dzieci starsze, tak więc podczas rozgrywek wiek graczy powinien być wzięty pod uwagę. Kolejną istotną sprawą dla osób, które prowadzą grupy początkujące, jest tzw. siła gry. PZSzach w swoich przepisach2 ustala kategorie określające siłę gracza wynikającą z jego umiejętności. Najsłabsza jest kategoria V, potem IV – aż do I i wyżej (kategorie mistrzowskie). Przepisy organizacji turniejów dopuszczają formę open, gdzie niezależnie od siły gry każdy może się zgłosić – począwszy od początkujących, na mistrzach skończywszy. Biorąc pod uwagę psychologiczne aspekty, 
a w szczególności sferę emocjonalną, która często w opisywanym przeze mnie wieku bierze górę nad umiejętnościami, należy bacznie przyglądać się turniejom pod względem siły graczy, zwłaszcza podczas pierwszych turniejów. Ma to kolosalne znaczenie dla dziecka, które łatwiej zniesie porażkę, widząc sukces swojego przeciwnika, który jest w podobnym wieku co ono i nierzadko uczestniczy w tych samych zajęciach. Co więcej, prawdopodobieństwo odniesienia zwycięstwa podczas 6–7 rund jest większe, kiedy umiejętności są bardzo zbliżone, a często szczęście jest ważniejsze niż umiejętności, bo przeciwnik nie zauważył jeszcze swojej przewagi. Bardzo istotną sprawą jest zakończenie turnieju, na które powinno się przeznaczyć odpowiednią ilość czasu. Ważne są także nagrody. Nie można jednak zapomnieć, że w tym wieku zaangażowanie i włożony wysiłek są nie mniej ważne niż samo zwycięstwo. Wytrwanie przy szachownicy przez 6–7 rund przy wysiłku zmierzającym do zwycięstwa, przeżywanie porażki i sukcesu warte jest nagrodzenia wszystkich uczestników turnieju, a tym samym wzmacniania chęci do dalszego wysiłku. 
Moje doświadczenia pokazały, że dzieci w wieku 5–6 lat mogą skutecznie uczyć się gry w szachy, a stosowane przeze mnie metody i formy pracy z dziećmi są właściwei skuteczne w konfrontacji turniejowej. W związku z tym, postanowiłem bardziej sformalizować działalność prowadzonego przeze mnie kółka szachowego i zgodnie z obowiązującymi przepisami zgłosiłem je podczas obrad rady pedagogicznej do przeprowadzenia innowacji pedagogicznej3. Ponieważ od zgłoszenia do kuratorium miałem jeszcze prawie pół roku, wykorzystałem ten czas na zrewidowanie i ponowne zredagowanie swojego programu gry w szachy. Moje doświadczenia pedagogiczne wskazują, że ważny w procesie nauczania – vzwłaszcza dzieci – jest właściwy dobór form i metod pracy, tak by można było prowadzić tę naukę w formie zabawy4 i stopniowo, wraz z wiekiem, przemieniać ją w pasję do zgłębiania wiedzy. Należy przy tym zwracać uwagę, aby stale ważna była zarówno nauka gry związana z pogłębianiem umiejętności w tym zakresie, jak i wiedza o niej.

Zabawy szachowe

Specjalnie pod kątem udoskonalenia metod pracy zgodnie z potrzebami psychofizycznymi moich wychowanków opracowałem zabawy, które w sposób praktyczny mają pomóc w zapamiętaniu i stosowaniu zasad gry. Poniżej przedstawiam dwie z nich. 

Ściganka

Pożyteczną zabawą, która może być pomocna w początkowym okresie nauki gry w szachy, jest ściganka. Jest ona adresowana szczególnie do dzieci pięcioletnich, ale dobrze sprawdza się również w przypadku siedmio- i ośmiolatków – zwłaszcza tych, które nie miały jeszcze żadnych doświadczeń z szachami lub mają złe nawyki w poruszaniu się bierkami. W ciekawy sposób łączy ona zarówno potrzebę zabawy, która jest bardzo silna w tym wieku5, jak i naukę zasad. 
Cel główny: utrwalenie sposobu poruszania się figury. 
Cele szczegółowe: wzmacnianie koncentracji na szachownicy (kształtowanie uwagi dowolnej), kształtowanie umiejętności czekania na swoją kolej, utrwalanie zasady naprzemienności (białe – czarne, białe – czarne itd.). 
Na tym etapie nauki proponuję ustawienie wszystkich figur na szachownicy, podczas którego można utrwalać nazwy figur. Wybieramy jedną figurę, np. wieżę, i przypominając, że są dwie wieże oraz ich sposób poruszania, pozwalamy, aby pary przy szachownicy na zmianę wykonywały ruchy wieżami. Warto przy tym przypominać, że pierwszy ruch zawsze przynależy białym bierkom. W zależności od grupy, jaką mamy przy szachownicach, taka zabawa może trwać od kilku do kilkunastu minut. Po tym czasie zmieniamy figurę, np. na gońca. Proponuję tę figurę z uwagi na jej odmienny sposób poruszania się względem wieży. Po upływie od kilku do kilkunastu minut, kiedy widzimy poprawność wykonywanych ruchów, łączymy wieże z gońcami, tak aby utrwalić ruchy obu figur, jak również wspomóc koncentrację na szachownicy przy większej liczbie bierek tam umieszczonych. Dzieci na ogół bardzo chcą zbijać – nie patrząc, czy to jest najlepszy ruch albo czy to się po prostu opłaca6, co widać u początkujących graczy, dlatego warto co jakiś czas przypominać, że na tym etapie nie zbijamy figur. 

Uważaj, gdzie stajesz! 

Jednym z wielu ćwiczeń, zwłaszcza dla dzieci młodszych, pięcio–siedmiolatków (szczególnie w początkowym okresie nauki gry), są zabawy poprzedzające naukę taktyki, a zarazem wspomagające uważność i obserwację całej szachownicy oraz tego, co się na niej dzieje. Ciekawym ćwiczeniem, cieszącym się dużym powodzeniem, było to, które nazwałem „Uważaj, gdzie stajesz!”. Jego głównym celem jest zwrócenie uwagi grających na działania przeciwnika, przygotowanie graczy do przeciwdziałania stratom figur przez nieuwagę, jak również kształcenie koncentracji na szachownicy oraz poszukiwania najlepszego rozwiązania w związku z zaistniałą na niej sytuacją w wyniku ruchów obu graczy.
Ćwiczenie polega na tym, że ustawia się dowolną liczbę figur – najlepiej różnych, począwszy od dwóch lub więcej – zgodnie z poziomem umiejętności graczy. Grę oczywiście rozpoczynają białe i wybrane figury poruszające się zgodnie z zasadami. Gracze na przemian przestawiają swoje bierki, ale nie mogą ich postawić na pozycji, która jest pod biciem figur przeciwnika. 
Postawienie figury pod bicie powoduje stratę punktu (oddaje się swojego piona stojącego poza szachownicą), a wygrywa gracz, który straci wszystkie swoje piony (8 punktów).
Ćwiczenie można powtarzać i modyfikować dowolną ilość razy, w zależności od zainteresowania uczestników zajęć.

Organizacja turniejów i prowadzenie zajęć

Kiedy rozpoczynałem wprowadzanie innowacji w roku szkolnym 2016/2017, nie byłem w stanie przewidzieć, jakie efekty ona przyniesie. Na zajęcia zgłosiło się początkowo jedynie 10 dzieci. Co prawda tak niewielka grupa umożliwiała bardziej indywidualne podejście, gdyż można było szybciej wyłapać błędy i pokazać różne rozwiązania taktyczne. Zdawałem sobie jednak sprawę, że uczestniczące w kółku szachowym przedszkolaki nie mają okazji do ogrania się z innym...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy