Dołącz do czytelników
Brak wyników

Bajkoterapia

3 października 2019

NR 50 (Październik 2019)

Pacynka przyjacielem bajkoterapeuty

147

Wydawać by się mogło, że pacynka nie jest dostatecznie konkurencyjną zabawką dla smartfona, elektrycznej hulajnogi, tablicy interaktywnej czy pieska robota. Niemniej jednak wzbudza w dzieciach duże zainteresowanie: chcą znać jej imię, rozmawiać z nią, dotykać, przybijać piątkę, głaskać, obserwować jej wygłupy i razem z całą grupą śmiać się do rozpuku z jej żartów.

Od niemal dziesięciu lat pracuję z dziećmi w różnych placówkach edukacyjnych i terapeutycznych. Prowadzę zajęcia dla autystów, dzieci z zespołem Aspergera, niedosłyszących, niedowidzących, z zespołem Downa, z mózgowym porażeniem dziecięcym, z niepełnosprawnościami intelektualnymi i fizycznymi w różnym stopniu oraz różnego rodzaju. Jednak w mojej przestrzeni zawodowej dominuje praca w przedszkolach z dziećmi zdrowymi lub w grupach integracyjnych. Ten dość szeroki wachlarz doświadczeń z najmłodszą grupą wiekową nie zawsze przekłada się na lekkość w nawiązywaniu dobrego kontaktu z dziećmi. Wydaje się, że w niektórych sytuacjach nasze dotychczasowe pomysły i wypracowane zachowania nie zdają egzaminu. Poszukiwanie nowych, atrakcyjnych form przyciągania uwagi i wzbudzania sympatii wśród małych odbiorców może zakończyć się wyborem pacynki, która właściwie w każdej sytuacji, nowej i każdej kolejnej, jest strzałem w dziesiątkę! 

Praca z pacynką, choć nie tak popularna w polskiej literaturze, na pewno jest dobrze znana wszystkim nauczycielom i rodzicom. Jako metoda pracy z dziećmi znajduje swoje miejsce w pedagogice zabawy. Pacynki wykorzystuje się na zajęciach z językiem obcym, w teatrzykach, w pracy socjalnej z dziećmi, które np. przeżyły traumę, w szpitalach, na oddziałach intensywnej opieki, w psychoterapii i innych sytuacjach edukacyjnych czy terapeutycznych. W mojej opinii jest to również doskonałe narzędzie do pracy z bajką terapeutyczną. 

Pierwszy raz zetknęłam się z pacynką na kursie bajkoterapii. Prowadząca warsztaty zaprezentowała zajęcia jako przykład pracy z bajką i z dziećmi z udziałem dużej, 65-centymetrowej lalki, której poruszały się nie tylko usta, lecz także obie dłonie. Byłam pod wielkim wrażeniem umiejętności animatorki, która doskonale zmieniała modulację głosu, dostosowywała ruchy pacynki i nawiązywała wciągający dialog ze swoim małym, pluszowym pomocnikiem. Wiedziałam, że skoro mnie tak bardzo zainteresowała treść tej sytuacji, podobnie będzie z dziećmi, w szczególności nie będą mogły oderwać wzroku od wielkiej, kolorowej postaci, która zachowuje się i mówi w bliski, atrakcyjny dla nich sposób. 

Teoretycznie pacynka niewiele się różni od pluszowego misia, niemniej jednak sterowanie mówiącą śmiesznym głosem lalką sprawia, iż w symboliczny sposób spełnia się skryte dziecięce marzenie o ożywieniu ulubionej zabawki. Takie spotkanie, pełne naturalnego zaciekawienia, dobrego humoru i żartu doskonale wpisuje się w możliwość nauki przez zabawę. 

To, co budziło moje obawy po wypakowaniu z paczki swojego pierwszego pluszowego pomocnika o imieniu Maks, to przekonanie, że umiejętność realizowania zajęć z pacynką wymaga wyższego wykształcenia teatralnego. Nic bardziej mylnego! Pierwsze próby wychodziły mi bardzo nienaturalnie, nieśmiało i z dużym trudem. Jednak kilka wyćwiczonych tekstów przed lustrem wraz ze zmianą głosu (w odpowiedniej chwili!) i ruchami dłoni Maksa sprawiły, że na pierwszych zajęciach wszystko przebiegało całkiem sprawnie. Kolejne spotkania z dziećmi, dialogi i spontaniczne kształtowanie się charakteru Maksa w asyście przedszkolaków sprawiły, iż z dużą przyjemnością zaczęłam się wcielać w postać małego fana bajek, który za każdym razem nie może się doczekać, co będzie dalej, i bez przerwy dopytuje o różne szczegóły w opowiadanej historii. 

Pacynki są bardzo różne. Można pracować z taką, którą można włożyć na pojedynczy palec, dłoń, a nawet taką jak Maks, którą można posadzić sobie na kolanie, jak małe dziecko. Można posługiwać się tą metodą z powodzeniem w każdym wieku przedszkolnym aż do końca III klasy szkoły podstawowej. Warto jednak pamiętać, iż w każdej grupie wiekowej może się zdarzyć, że któreś z dzieci się wystraszy lub zacznie płakać, bo pomyśli, że to żywa istota. Należy być wrażliwym na takie sytuacje i wprowadzać pacynkę ostrożnie, bacznie obserwując grupę. 

Jak się przygotować do zajęć bajkoterapeutycznych z pacynką

  1. Wybierz swoją pacynkę, przyjaciółkę, kolegę, kumpla z przedszkola – postać, z którą komunikacja będzie łatwa i przyjemna, która przede wszystkim tobie wydaje się sympatyczna i atrakcyjna.
     
  2. Nadaj jej imię i kilka cech charakteru, które na każdym spotkaniu będą się rzucały w oczy, np. charakterystyczny śmiech, powiedzonko, wchodzenie ciągle w zdanie, drapanie się w nosie lub po gołej stopie, skłonność do psot, żartów, chrapania w trakcie bajki, wkładanie prowadzącemu palca do ucha, sposób uciszania dzieci, wzdychania itp. – na początku wystarczy chociaż jedna charakterystyczna cecha, z czasem możesz je dodawać lub modyfikować; zobaczysz, jak szybko dzieci się tego nauczą.
     
  3. Wykonaj kilka prób dialogu ze zmianą głosu równolegle z ruchem ust pacynki, dopasuj swój drugi głos tak, aby wydobywał się z ciebie swobodnie, naturalnie i z przyjemnością. Na początku może się zdarzyć, że pomylą ci się głosy, dlatego warto nauczyć się na początku kilku prostych dialogów i je wyćwiczyć przed lustrem.
     
  4. Ćwiczenie przed lustrem, choć może wydawać się krępujące, jest warte podjętego wysiłku. Zobaczysz, jak fantastycznie wygląda pacynka, kiedy nią sterujesz i będziesz mogła udoskonalić kilka ruchów, np. machanie ręką pacynki, jej drapanie się po głowie czy samo odwracanie głowy w kierunku twojej twarzy w trakcie waszej rozmowy.
     
  5. Kiedy już wybierzesz lub stworzysz bajkę, zaplanuj, kiedy twoja pacynka będzie uczestniczyła w zajęciach – czy tylko przed bajką, czy będzie dopytywała o różne rzeczy w trakcie, czy „prześpi” całą historię i później będzie dopytywała dzieci o fabułę. 
     
  6. Na pierwsze spotkanie pacynki z dziećmi należy iść w momencie, kiedy jest się już pewnym pracy z nią. Zadbaj o budowanie magii pojawiania się i znikania lalki na zajęciach, np. Maks mieszka w wyścielonej jego ulubionym kocykiem wygodnej torbie, w której ma swoje ulubione rzeczy. Wyjmowanie i wkładanie go do torby nie odbywa się w sposób mechaniczny, ale w wyreżyserowany sposób, tak jakby on sam wyskakiwał na kolana prowadzącego, a później zeskakiwał z nich na przybijanie z dziećmi piątek, i wskakiwał do torby, w której będzie podróżował do kolejnej grupy dzieci. Jeżeli pacynka mieszka w sali zajęciowej, warto jej zrobić razem z dziećmi „domek” albo chociażby „półkę-domek” w szafie. 
     

Spotkanie z bajką terapeutyczną pt. Niespokojny tygrys z pacynką Grażką

Nauczyciel: Grażka, pamiętasz, jaką bajkę dzisiaj opowiemy dzieciom?
Grażka: Eeeee… nieeeee, chyba nie…
N: Grażka! Na pewno pamiętasz, jeszcze przed wejściem do sali mówiłaś mi na ucho, abym opowiedziała bajkę oooooo…? 
G: Oooooo…? Może dzieci będą wiedziały o czym? Dzieci, wiecie?
(Dzieci nie wiedzą, ale jak zaczną rzucać pomysłami, to dobrze, może ktoś trafi?)
N: To może ja podpowiem… Bohaterem będzie jedno z dzieci z poprzedniej bajki!
(Do wyboru jest Kazik i Amelka.)
G: Taaaak, już sobie przypominam! O Kaziku! I Kazik był strasznie zły!
N: Ciiii, Grażka, nie zdradzaj szczegółów opowiadania!
G: No dobra, to opowiadaj!
N: Dzisiejsza bajka będzie o Kaziku i niespokojnym tygrysie.
Kazik i jego siostra Amelka już od kilku tygodni chodzą do przedszkola. Wakacje się skończyły, letnie dni przeminęły i zaczęły się pojawiać jesienne kolory na drzewach. 
G: Ja wiem, jakie to kolory!!! Ja wiem!
N: Jakie, Grażka?
G: Niebieski, fioletowy i łososiowy!
N: Nieeee, Grażka, zapytaj lepiej dzieci, jakie to kolory!
G: Dzieci, wiecie???
(Dzieci odpowiadają.)
N: Liście stały się żółte, pomarańczowe, brązowe i czerwone. Kazik jest już w grupie starszaków, a Amelka w maluchach. Choć dopiero zaczęła chodzić do przedszkola, szybko zaprzyjaźniła się z dziećmi i bardzo polubiła panią nauczycielkę, która co chwilę wymyśla dla nich nowe zajęcia i zabawy.  
Kazik bardzo się cieszył na myśl o dzisiejszych zajęciach. Pani nauczycielka już poprzedniego dnia zapowiedziała, żeby dzieci przyniosły nazajutrz rolki od papieru toaletowego, bo będą budować rakiety. 
G: Rakiety???
N: Tak, Grażka, rakiety! 
G: Ale takie rakiety, jak do grania w tenisa? 
N: Nie, Grażka, takie, które latają w kosmos!
G: O rety! Dobra, opowiadaj dalej!
N: Tak się składa, że Kazik bardzo lubi rakiety i wszystko, co jest związane z kosmosem. Może dzieci wiedzą, co jest związane z kosmosem?
(Dzieci odpowiadają.)
Tak, Kazik interesował się planetami, galaktykami, kometami, asteroidami i gwiazdami. Miał nawet w domu taką lunetę, przez którą mógł nocami patrzeć w niebo. Tata Kazika pokazywał mu różne gwiazdozbiory i opowiadał o wyprawach astronautów na Księżyc.
Rozumiecie więc, dzieci, że Kazik nie mógł się doczekać budowania rakiety. Bardzo się cieszył, przygotował klej, kolorowe kartki, kredki i rolki, które przyniósł z domu. Pani nauczycielka pokazała zbudowaną przez nią rakietę i kilka innych, które zbudowały kiedyś inne dzieci. Pani zapowiedziała pomoc w każdej potrzebie, ale poprosiła grupę o użycie wyobraźni i samodzielną pracę. 
Kazik bardzo się starał, miał dużo pomysłów. Jednak z jakiegoś powodu ciągle mu się wszystko nie udawało. Klej nie chciał się kleić i ciągle go brudził, kolorowe kartki ciągle spadały mu na ziemię i nie mógł odnaleźć odpowiednich kolorów kredek do rysowania elementów rakiety. 
G: Ojej, to pewnie Kazik nie czuł się na...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy