Dołącz do czytelników
Brak wyników

Bajkoterapia

3 października 2019

NR 50 (Październik 2019)

Pacynka przyjacielem bajkoterapeuty

0 39

Wydawać by się mogło, że pacynka nie jest dostatecznie konkurencyjną zabawką dla smartfona, elektrycznej hulajnogi, tablicy interaktywnej czy pieska robota. Niemniej jednak wzbudza w dzieciach duże zainteresowanie: chcą znać jej imię, rozmawiać z nią, dotykać, przybijać piątkę, głaskać, obserwować jej wygłupy i razem z całą grupą śmiać się do rozpuku z jej żartów.

Od niemal dziesięciu lat pracuję z dziećmi w różnych placówkach edukacyjnych i terapeutycznych. Prowadzę zajęcia dla autystów, dzieci z zespołem Aspergera, niedosłyszących, niedowidzących, z zespołem Downa, z mózgowym porażeniem dziecięcym, z niepełnosprawnościami intelektualnymi i fizycznymi w różnym stopniu oraz różnego rodzaju. Jednak w mojej przestrzeni zawodowej dominuje praca w przedszkolach z dziećmi zdrowymi lub w grupach integracyjnych. Ten dość szeroki wachlarz doświadczeń z najmłodszą grupą wiekową nie zawsze przekłada się na lekkość w nawiązywaniu dobrego kontaktu z dziećmi. Wydaje się, że w niektórych sytuacjach nasze dotychczasowe pomysły i wypracowane zachowania nie zdają egzaminu. Poszukiwanie nowych, atrakcyjnych form przyciągania uwagi i wzbudzania sympatii wśród małych odbiorców może zakończyć się wyborem pacynki, która właściwie w każdej sytuacji, nowej i każdej kolejnej, jest strzałem w dziesiątkę! 

Praca z pacynką, choć nie tak popularna w polskiej literaturze, na pewno jest dobrze znana wszystkim nauczycielom i rodzicom. Jako metoda pracy z dziećmi znajduje swoje miejsce w pedagogice zabawy. Pacynki wykorzystuje się na zajęciach z językiem obcym, w teatrzykach, w pracy socjalnej z dziećmi, które np. przeżyły traumę, w szpitalach, na oddziałach intensywnej opieki, w psychoterapii i innych sytuacjach edukacyjnych czy terapeutycznych. W mojej opinii jest to również doskonałe narzędzie do pracy z bajką terapeutyczną. 

Pierwszy raz zetknęłam się z pacynką na kursie bajkoterapii. Prowadząca warsztaty zaprezentowała zajęcia jako przykład pracy z bajką i z dziećmi z udziałem dużej, 65-centymetrowej lalki, której poruszały się nie tylko usta, lecz także obie dłonie. Byłam pod wielkim wrażeniem umiejętności animatorki, która doskonale zmieniała modulację głosu, dostosowywała ruchy pacynki i nawiązywała wciągający dialog ze swoim małym, pluszowym pomocnikiem. Wiedziałam, że skoro mnie tak bardzo zainteresowała treść tej sytuacji, podobnie będzie z dziećmi, w szczególności nie będą mogły oderwać wzroku od wielkiej, kolorowej postaci, która zachowuje się i mówi w bliski, atrakcyjny dla nich sposób. 

Teoretycznie pacynka niewiele się różni od pluszowego misia, niemniej jednak sterowanie mówiącą śmiesznym głosem lalką sprawia, iż w symboliczny sposób spełnia się skryte dziecięce marzenie o ożywieniu ulubionej zabawki. Takie spotkanie, pełne naturalnego zaciekawienia, dobrego humoru i żartu doskonale wpisuje się w możliwość nauki przez zabawę. 

To, co budziło moje obawy po wypakowaniu z paczki swojego pierwszego pluszowego pomocnika o imieniu Maks, to przekonanie, że umiejętność realizowania zajęć z pacynką wymaga wyższego wykształcenia teatralnego. Nic bardziej mylnego! Pierwsze próby wychodziły mi bardzo nienaturalnie, nieśmiało i z dużym trudem. Jednak kilka wyćwiczonych tekstów przed lustrem wraz ze zmianą głosu (w odpowiedniej chwili!) i ruchami dłoni Maksa sprawiły, że na pierwszych zajęciach wszystko przebiegało całkiem sprawnie. Kolejne spotkania z dziećmi, dialogi i spontaniczne kształtowanie się charakteru Maksa w asyście przedszkolaków sprawiły, iż z dużą przyjemnością zaczęłam się wcielać w postać małego fana bajek, który za każdym razem nie może się doczekać, co będzie dalej, i bez przerwy dopytuje o różne szczegóły w opowiadanej historii. 

Pacynki są bardzo różne. Można pracować z taką, którą można włożyć na pojedynczy palec, dłoń, a nawet taką jak Maks, którą można posadzić sobie na kolanie, jak małe dziecko. Można posługiwać się tą metodą z powodzeniem w każdym wieku przedszkolnym aż do końca III klasy szkoły podstawowej. Warto jednak pamiętać, iż w każdej grupie wiekowej może się zdarzyć, że któreś z dzieci się wystraszy lub zacznie płakać, bo pomyśli, że to żywa istota. Należy być wrażliwym na takie sytuacje i wprowadzać pacynkę ostrożnie, bacznie obserwując grupę. 

Jak się przygotować do zajęć bajkoterapeutycznych z pacynką

  1. Wybierz swoją pacynkę, przyjaciółkę, kolegę, kumpla z przedszkola – postać, z którą komunikacja będzie łatwa i przyjemna, która przede wszystkim tobie wydaje się sympatyczna i atrakcyjna.
     
  2. Nadaj jej imię i kilka cech charakteru, które na każdym spotkaniu będą się rzucały w oczy, np. charakterystyczny śmiech, powiedzonko, wchodzenie ciągle w zdanie, drapanie się w nosie lub po gołej stopie, skłonność do psot, żartów, chrapania w trakcie bajki, wkładanie prowadzącemu palca do ucha, sposób uciszania dzieci, wzdychania itp. – na początku wystarczy chociaż jedna charakterystyczna cecha, z czasem możesz je dodawać lub modyfikować; zobaczysz, jak szybko dzieci się tego nauczą.
     
  3. Wykonaj kilka prób dialogu ze zmianą głosu równolegle z ruchem ust pacynki, dopasuj swój drugi głos tak, aby wydobywał się z ciebie swobodnie, naturalnie i z przyjemnością. Na początku może się zdarzyć, że pomylą ci się głosy, dlatego warto nauczyć się na początku kilku prostych dialogów i je wyćwiczyć przed lustrem.
     
  4. Ćwiczenie przed lustrem, choć może wydawać się krępujące, jest warte podjętego wysiłku. Zobaczysz, jak fantastycznie wygląda pacynka, kiedy nią sterujesz i będziesz mogła udoskonalić kilka ruchów, np. machanie ręką pacynki, jej drapanie się po głowie czy samo odwracanie głowy w kierunku twojej twarzy w trakcie waszej rozmowy.
     
  5. Kiedy już wybierzesz lub stworzysz bajkę, zaplanuj, kiedy twoja pacynka będzie uczestniczyła w zajęciach – czy tylko przed bajką, czy będzie dopytywała o różne rzeczy w trakcie, czy „prześpi” całą historię i później będzie dopytywała dzieci o fabułę. 
     
  6. Na pierwsze spotkanie pacynki z dziećmi należy iść w momencie, kiedy jest się już pewnym pracy z nią. Zadbaj o budowanie magii pojawiania się i znikania lalki na zajęciach, np. Maks mieszka w wyścielonej jego ulubionym kocykiem wygodnej torbie, w której ma swoje ulubione rzeczy. Wyjmowanie i wkładanie go do torby nie odbywa się w sposób mechaniczny, ale w wyreżyserowany sposób, tak jakby on sam wyskakiwał na kolana prowadzącego, a później zeskakiwał z nich na przybijanie z dziećmi piątek, i wskakiwał do torby, w której będzie podróżował do kolejnej grupy dzieci. Jeżeli pacynka mieszka w sali zajęciowej, warto jej zrobić razem z dziećmi „domek” albo chociażby „półkę-domek” w szafie. 
     

Spotkanie z bajką terapeutyczną pt. Niespokojny tygrys z pacynką Grażką

Nauczyciel: Grażka, pamiętasz, jaką bajkę dzisiaj opowiemy dzieciom?
Grażka: Eeeee… nieeeee, chyba nie…
N: Grażka! Na pewno pamiętasz, jeszcze przed wejściem do sali mówiłaś mi na ucho, abym opowiedziała bajkę oooooo…? 
G: Oooooo…? Może dzieci będą wiedziały o czym? Dzieci, wiecie?
(Dzieci nie wiedzą, ale jak zaczną rzucać pomysłami, to dobrze, może ktoś trafi?)
N: To może ja podpowiem… Bohaterem będzie jedno z dzieci z poprzedniej bajki!
(Do wyboru jest Kazik i Amelka.)
G: Taaaak, już sobie przypominam! O Kaziku! I Kazik był strasznie zły!
N: Ciiii, Grażka, nie zdradzaj szczegółów opowiadania!
G: No dobra, to opowiadaj!
N: Dzisiejsza bajka będzie o Kaziku i niespokojnym tygrysie.
Kazik i jego siostra Amelka już od kilku tygodni chodzą do przedszkola. Wakacje się skończyły, letnie dni przeminęły i zaczęły się pojawiać jesienne kolory na drzewach. 
G: Ja wiem, jakie to kolory!!! Ja wiem!
N: Jakie, Grażka?
G: Niebieski, fioletowy i łososiowy!
N: Nieeee, Grażka, zapytaj lepiej dzieci, jakie to kolory!
G: Dzieci, wiecie???
(Dzieci odpowiadają.)
N: Liście stały się żółte, pomarańczowe, brązowe i czerwone. Kazik jest już w grupie starszaków, a Amelka w maluchach. Choć dopiero zaczęła chodzić do przedszkola, szybko zaprzyjaźniła się z dziećmi i bardzo polubiła panią nauczycielkę, która co chwilę wymyśla dla nich nowe zajęcia i zabawy.  
Kazik bardzo się cieszył na myśl o dzisiejszych zajęciach. Pani nauczycielka już poprzedniego dnia zapowiedziała, żeby dzieci przyniosły nazajutrz rolki od papieru toaletowego, bo będą budować rakiety. 
G: Rakiety???
N: Tak, Grażka, rakiety! 
G: Ale takie rakiety, jak do grania w tenisa? 
N: Nie, Grażka, takie, które latają w kosmos!
G: O rety! Dobra, opowiadaj dalej!
N: Tak się składa, że Kazik bardzo lubi rakiety i wszystko, co jest związane z kosmosem. Może dzieci wiedzą, co jest związane z kosmosem?
(Dzieci odpowiadają.)
Tak, Kazik interesował się planetami, galaktykami, kometami, asteroidami i gwiazdami. Miał nawet w domu taką lunetę, przez którą mógł nocami patrzeć w niebo. Tata Kazika pokazywał mu różne gwiazdozbiory i opowiadał o wyprawach astronautów na Księżyc.
Rozumiecie więc, dzieci, że Kazik nie mógł się doczekać budowania rakiety. Bardzo się cieszył, przygotował klej, kolorowe kartki, kredki i rolki, które przyniósł z domu. Pani nauczycielka pokazała zbudowaną przez nią rakietę i kilka innych, które zbudowały kiedyś inne dzieci. Pani zapowiedziała pomoc w każdej potrzebie, ale poprosiła grupę o użycie wyobraźni i samodzielną pracę. 
Kazik bardzo się starał, miał dużo pomysłów. Jednak z jakiegoś powodu ciągle mu się wszystko nie udawało. Klej nie chciał się kleić i ciągle go brudził, kolorowe kartki ciągle spadały mu na ziemię i nie mógł odnaleźć odpowiednich kolorów kredek do rysowania elementów rakiety. 
G: Ojej, to pewnie Kazik nie czuł się na...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy