Dołącz do czytelników
Brak wyników

Origami a rozwój dziecka

9 stycznia 2019

NR 43 (Styczeń 2019)

Origami jako narzędzie interdyscyplinarnego rozwoju

0 215

Pod koniec ubiegłego stulecia prof. Andrzej Szyszko-Bohusz1 rozwinął w Polsce jeden z najbardziej nowoczesnych nurtów pedagogicznych, tzw. pedagogikę holistyczną. Jednym z najważniejszych założeń tego nurtu jest postrzeganie uczenia się, edukacji nie jako formy przekazywania gotowych informacji, w tym encyklopedycznych, niepodpartych doświadczeniem, lecz także jako radosnego procesu odkrywania świata przez działanie, i to nie wyłącznie na etapie wczesnej edukacji, która zawsze postrzegana była jako czynnościowa, ale na wszystkich jej etapach, łącznie z tzw. kształceniem permanentnym – uczeniem się w wieku dojrzałym i przez całe życie. Holizm stał się podstawą reformowanego w 1999 roku systemu edukacji w Polsce. Choć nie zgłębiono w owym czasie bardzo wnikliwie najważniejszych założeń pedagogiki holistycznej, z biegiem lat, krok po kroku, podejście holistyczne, ogólnorozwojowe, interdyscyplinarne zaczęło być tematem przebijającym się na rynku propozycji pedagogicznych.

Pedagogika holistyczna jest nurtem, który całkowicie zaprzecza typowej herbartowskiej koncepcji uczenia się. Greckie słowo holos (cały, całościowy) zawarte w nazwie nurtu ma zwrócić uwagę na fakt, iż uczenie się człowieka nie jest wyłącznie procesem zdobywania wiedzy i umiejętności w obrębie jednej lub kilku dyscyplin naukowych, ale przede wszystkim rozwijaniem człowieka jako całości oraz w nim tkwiącego potencjału. 
Człowieka od zawsze pasjonowało poznawanie rzeczy nowych. Wiedza czy chęć zdobycia nowych umiejętności jest nadal celem, jednakże to, co najistotniejsze w procesie zdobywania nowej wiedzy i umiejętności, związane jest w holistycznym podejściu z sensem zdobywania nowych informacji, z nadaniem znaczenia umiejętnościom, odkrywaniem możliwości tkwiących w człowieku, użytecznością tego, co robi. Radość odkrywania i, jak wspominał sam Janusz Korczak, „szczęście samodzielności” stają się motywem do dalszego rozwoju.
Naczelną rolę w pedagogice holistycznej, która edukację traktuje jako rozwój, odgrywa doświadczenie. Uczenie się jest procesem wymagającym aktywności, zaangażowania wszystkich zmysłów, władz poznawczych, procesem przebiegającym między jednostką a otaczającym go światem, a nie w izolacji od niego. Zatem celem edukacji musi być wspieranie całościowego naturalnego, zrównoważonego rozwoju, a nie przedstawienie ograniczonego, fragmentarycznego przetworzonego programu, który pełniąc funkcję ścieżki do wiedzy, jednocześnie zamyka do niej dostęp, nie pozwala na interpretacje i własny punkt widzenia. Naturalny zrównoważony rozwój dotyczy również interdyscyplinarnych doświadczeń, które umożliwiają całościowe widzenie świata, dostrzeganie zarówno jego funkcjonalności oraz zależności czy relacji w nim istniejących. Interdyscyplinarne doświadczenia wymagają użycia stosownych narzędzi i konkretnego metodycznego sposobu ich wykorzystania, aby proces uczenia nie dotyczył np. wprowadzenia litery „k” jak kot, ale odkrycia kształtu litery „k” podczas zabawy badawczej, w której kot ma swe istotne miejsce, ale nie jest ono najważniejsze. 
Taka piękna wizja edukacji rodzi wiele pytań o narzędzia, sposoby, metody, które zapewnią przedszkolakom, uczniom, a później studentom itd. organizację tzw. pola interdyscyplinarnych doświadczeń, dużą dozę swobody, możliwości interpretacji, ale przede wszystkim radość odkrywania świata i jego tajemnic.
Nie można zapomnieć, iż pedagogika holistyczna zwraca uwagę na rozwijanie wewnętrznego świata człowieka. Emocje, uczucia, duchowość rozwijającej się osoby to ogromna przestrzeń aktywności człowieka, samopoznania i samodoskonalenia. Edukacja, u podstawy której leży holizm, zakłada permanentne zaznajamianie dziecka/ucznia z obszarami jego świata wewnętrznego poprzez sztukę, aby stwarzać możliwość tzw. cichej refleksji, wewnętrznej komunikacji, a także możliwość otwarcia na szczery dialog ze światem zewnętrznym oraz prawo do błądzenia i eksperymentu. 

Błądzenie i eksperyment

Włączenie sztuki origami jako narzędzia pracy z dzieckiem nie wymaga wielkich przygotowań. Niemal każdy człowiek zupełnie spontanicznie odkrywa w tej sztuce elementy geometrii czy ogólnie matematyki. Nauczyciel techniki wkomponuje orgiami do działu pracy z papierem. Nauczyciel plastyki z poskładanych przez dzieci kwiatów skomponuje dekorację na uroczystość patriotyczną, a rodzice po uroczystości, rozmawiając z dziećmi, zapewne wspomną, iż ta pani od plastyki z dziećmi ładnie to zrobiła. Jak mantrę zatem dorośli w świecie dziecka powtarzać będą klasykę podziału rzeczywistości edukacyjnej na tzw. przedmioty lub edukacje – matematyka, geometria, technika, plastyka itd. Choć bardzo się cieszę jako osoba składająca z dziećmi i nauczycielami papier od lat, iż model origami może być wykorzystany podczas aktywności w zakresie różnych dyscyplin naukowych, to bardzo mnie martwi nadal konwencjonalne patrzenie na edukację. Zarówno rodzice, jak i niektórzy nauczyciele rozumieją orgiami jako naukę składania papierowej figurki. Takiego podejścia do sztuki origami nie miał nawet największy jej twórca – Akiro Yoshizawa. Origami jest sztuką, stąd jako sztuka może stać się narzędziem rozwoju wnętrza człowieka i jego umiejętności czy wiedzy, której użyteczność ma zastosowanie w świecie zewnętrznym. 
Niezaprzeczalne walory edukacyjne sztuki origami odkryła już pedagogika XIX wieku, a koniec XX wieku wraz z rozwojem pedagogiki konstruktywistycznej i holistycznej nadał sztuce origami jeszcze większe znaczenie. Nauczyciele, obserwując sam proces składania modeli przez dzieci, dostrzegli, iż stwarza on wiele możliwości dla stymulacji i wsparcia rozwoju we wszystkich jego obszarach, ponieważ etapowość tego procesu przeprowadza dziecko przez błądzenie i eksperymentowanie, które staje się permanentnym doświadczaniem aktywności własnej na wielu poziomach poznawczych i to w wielu kierunkach naukowych jednocześnie. Nie można składania modelu origami oddzielić od doświadczania istnienia różnych pojęć i zależności między nimi, czynności praktyczne (ruch, składanie, dociskanie, zaprasowywanie, obracanie, odwracanie, przekształcanie, odginanie itd.) zawsze integrują się z adekwatnymi do nich czynnościami intelektualnymi. Zgięcie dużego koła na pół umożliwia natychmiastowe nadanie tej czynności znaczenia, co uwielbiają dzieci czynić i co robią, o ile nauczyciel nie zabroni. Zatem Krzyś opowiada, że ma niecały księżyc; Zosia, że zrobiła kołyskę; Adaś płynie już swą łódką po całej sali, bo potrzebuje ruchu. Nauczyciel, który nadąża za ekspresją twórczą dzieci, wykorzysta ich pomysły i utworzy natychmiast opowieść ruchową, której dzieci, słuchając, staną się jej bohaterami. Gdy na niebie w ciemną noc pojawia się niecały księżyc (dzieci unoszą złożone koło w górę jako księżyc), mały aniołek Nikodem pochyla się nad kołyską takiego dziecka, które jeszcze nie mówi, bo jest mniejsze od was (dzieci animują papierowym kołem zgiętym na pół jak kołyską). Czuwa nad spokojnym snem malucha. Tymczasem nasz maluch w śnie marzy o tym, aby wskoczyć do drewnianej łódki i popłynąć w świat daleki (dzieci z łódką w ręku na znak nauczyciela poruszają się jak łodzie po morzu, nauczyciel włącza dzieciom dodatkowo muzykę zachęcającą do kołysania). 
Przedstawiony powyżej przykład krótkiej sytuacji edukacyjnej ukazuje, w jaki sposób nauczyciel może wykorzystać bardzo prostą czynność składania jednego papierowego koła na pół. Ta prosta czynność wywołuje aktywność intelektualną i emocjonalną dzieci, do tego zaangażowanie w słuchanie, nadawanie znaczeń. Dzieci w sposób logiczny animują złożonym kołem, aby uchwycić sens opowiadania i włożyć w ramy swojego doświadczenia. Nieco błądzą, poprawiają się i zmieniają swe decyzje, działają z zaangażowaniem, aby nadążyć za fabułą tworzoną przez nauczyciela. 

Rys. 1. Opowieść nauczyciela i jej wizualizacja w postaci prostych modeli origami płaskie z koła: księżyc, kołyska, anioł, żaglówka

Gdyby wrzucić przedstawioną sytuację w ramy konwencjonalnych przedmiotów czy edukacji, trudno byłoby określić, czego się tak naprawdę dzieci nauczyły. Matematyk stwierdzi, że nauczyły się składać koło na pół i odkryły, że taka forma wygląda jak niecały księżyc; plastyk stwierdzi, że papierowy model wykorzystano, aby zwizualizować krótkie opowiadanie; polonista zapewne doda, że dzieci uczyły się aktywnego słuchania; nauczyciel techniki wspomni, że dzieci nauczyły się wykonywać rekwizyt do zabawy ruchowej; muzyk, iż dzieci nauczyły się wykorzystywać ów rekwizyt do rytmicznego ruchu przy muzyce. Takie spojrzenie z punktu widzenia nauczyciela-przedmiotowca, choć cenne, nie jest wcale pełne. Ważny jest inny aspekt procesu edukacji dzieci. Z czego tak naprawdę dzieci się cieszyły i co z odkrytych przez nie rzeczy było użyteczne, aby dalej się bawić? Walka o odkrywanie własnych możliwości to najważniejsza potyczka każdego malca. To sytuacja, w której nauczyciel „diagnozuje natężenie radości”.
Origami i jego etapowość stwarzają dzieciom interdyscyplinarne pole doświadczeń, pole mniej złożonych, a później coraz bardziej złożonych problemów badawczych, które wciągają zarówno dzieci, jak i nauczycieli. Niezwykłą zaletą origami jest również radość uczenia poprzez rozwój samego siebie, rozwój nauczyciela. Trudno uczyć z pasją odkrywania rzeczy nowych, gdy pasjonatem się nie jest. 
Sztuka origami pod koniec XX wieku spopularyzowana została w polskim systemie edukacji przez nauczycieli – członków Polskiego Centrum Origami. Podczas Ogólnopolskiego Festiwalu Origami Polska 2007, który trwał cały rok kalendarzowy, stowarzyszenie PCO zaprosiło blisko 100 000 dzieci – w tym przedszkolaków i uczniów klas I–III, także młodzież, st...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy