Dołącz do czytelników
Brak wyników

Okiem specjalisty

6 grudnia 2021

NR 71 (Grudzień 2021)

Głośne czytanie, czyli jak samodzielnie pracować nad siłą i brzmieniem swojego głosu

0 845

Jeżeli czytasz ten artykuł, to znaczy, że już zdajesz sobie sprawę z tego, że głos ma moc. Jednych osób słucha się z przyjemnością, a inne mamy ochotę wyłączyć. Nudzą albo robią nadmierny show, mówią niewyraźnie, za cicho albo z irytującą manierą, niepłynnie, monotonnie, mogą przeszkadzać głośne wdechy, wtręty typu: yyy, demonstrowanie nadmiernej pewności siebie, jak również nieśmiałości. Niech nasz głos rozwija się razem z nami. Aby te zmiany podążały we właściwym kierunku, aby nawiązywać lepsze zawodowe i prywatne relacje, śmielej wyrażać swoje opinie, być bardziej przekonującym i interesującym rozmówcą, warto pracować nad sposobem mówienia.

Do tej pory na świadomą pracę nad głosem decydowali się dziennikarze, prawnicy, youtuberzy, podcasterzy, wykładowcy, nauczyciele, księża, politycy, czyli osoby wypowiadające się publicznie. Dzisiaj coraz powszechniejsze jest przekonanie, że w każdym zawodzie, co więcej, w każdej komunikacji ustnej głos i sposób mówienia są ważne. Ważne, by być wysłuchanym, by być zrozumianym, by być odbieranym jako osoba wiarygodna.

Komunikacja ustna jest podstawą oddziaływania na drugą osobę w życiu zawodowym i prywatnym. Głosem pokazujesz swoją pewność siebie, uprzejmość, głosem budujesz dystans albo uwodzisz. Nie potok słów, nie mnogość argumentów i danych, ale sposób mówienia ma moc przykuwania uwagi i budowania więzi z rozmówcą. 

Na rynku jest wielu trenerów głosu i logopedów medialnych, którzy mogą dobrać indywidualne ćwiczenia do pracy nad postawą, oddechem, głosem, ekspresją, artykulacją. Od lat zachęcam do samodzielnej pracy, bo naprawdę sporo można zrobić samemu. Takim ćwiczeniem dostępnym dla każdego, na dowolnym materiale, o dowolnej porze dnia jest… głośne czytanie.

Zwykle na głos czyta dziecko do momentu, gdy opanuje samą technikę czytania. Tymczasem głośne czytanie to znacznie więcej niż składanie liter w wyrazy, wyrazów w zdania. To trening przed publicznym wypowiadaniem się. 

Podczas czytania na głos:

POLECAMY

  • pogłębiasz oddech, 
  • wzmacniasz głos, wzbogacasz jego barwę, 
  • poprawiasz dykcję. 

Już po kilku minutach czytania na głos pogłębia się wdech, wydech staje się regularny, a to stwarza właściwe warunki do użycia głosu. Dzięki uaktywnieniu warg i języka mowa staje się wyraźniejsza.

Ponadto głośne czytanie:

  • jest dobrym ćwiczeniem poprawiającym koncentrację uwagi (przy cichym czytaniu spojrzenie prześlizguje się tylko po tekście),
  • czytając na głos, lepiej rozumiemy treści i je zapamiętujemy (większość z nas, odczytując zawiłe umowy, pisma urzędowe, zaczyna szeptać),
  • spokojne, rytmiczne czytanie uspokaja,
  • jest pięknym, ale zapomnianym sposobem na spędzanie czasu z drugą osobą. 

Czytaj na głos chociaż pięć minut dziennie. Cokolwiek. To mogą być e-maile od znajomych, anegdoty, sprawozdanie z pracy, wiadomości ze świata, instrukcja obsługi, przepis kulinarny itp. Oczywiście najbardziej zachęcam do czytania literatury pięknej.

W tym artykule podam kilka wskazówek, na co zwracać uwagę, by czytane treści były podane zrozumiale i interesująco. A także by czytanie było przyjemne dla czytającego i słuchającego.

Po pierwsze – postawa

Przyjmij właściwą postawę do czytania, żeby maksymalnie wykorzystać możliwości anatomiczne swojego ciała.
Mocna, stabilna postawa:

  • usiądź przy biurku, na brzegu krzesła, 
  • rozsiądź się na kościach kulszowych,
  • stopy postaw na szerokość bioder na podłodze, 
  • wyprostuj kręgosłup, 
  • oprzyj przedramiona na blacie stołu.

Dzięki takiej stabilnej postawie (wsparcie na stopach, biodrach, przedramionach) uzyskasz swobodę w ciele. Ta swoboda i luz stworzą warunki do dobrego oddechu.

Nie siedź zgarbiony – uciskasz przeponę, blokujesz głęboki wdech.

Po drugie – oddech

Wdech spokojny, głęboki:

  • bierz głębszy wdech na początku każdej myśli/zdania,
  • dobieraj wdech przed kolejną frazą.

Nie oddychaj płytko, nerwowo ani głośno.

Po trzecie – głos

Rozwijaj głos, a nie nadwyrężaj:

  • zacznij czytać cicho (nie szeptem),
  • przez pierwsze dni czytaj tylko kilka minut (powoli ucz się koordynacji oddechowo-fonacyjnej),
  • czytaj na wygodnej wysokości, twoim prawdziwym głosem, 
  • na początek wyobraź sobie jednego odbiorcę, a nie tłum.

Nie wysilaj głosu, nie próbuj wykrzykiwać, mówić na resztce powietrza.

Po czwarte – modulacja

Wciąż wzbudzaj ciekawość słuchacza, intryguj, zaskakuj:

  • niektóre fragmenty czytaj niżej, inne wyżej, 
  • mocniej akcentuj ważniejsze słowa,
  • stosuj pauzy.

Nie czytaj monotonnie, z płaską intonacją, ani teatralnie, z nadmiernie rozbujaną intonacją.

Po piąte – tempo i rytm

Wciągaj słuchacza w swój przekaz, buduj napięcie:

  • niektóre fragmenty czytaj szybciej dla pokazania emocji, 
  • chwilami zwolnij dla pokazania powagi.

Nie szarp frazą, ani przez chwilę nie czytaj rozwlekle, nie spiesz się bardziej, niż pozwala na to twoja dykcja.

Po szóste – dykcja

Czytaj wyraźnie:

  • uruchom wargi i język,
  • starannie wypowiadaj końcówki wyrazów,
  • otwieraj buzię na samogłoskach.

Po siódme – ekspresja

Zainteresuj słuchacza, angażując się:

  • wyrażaj emocje,
  • pokaż swój stosunek do treści,
  • buduj nastrój.

Nie czytaj jak robot, poprawnie technicznie, ale beznamiętnie.

Czytanie na głos to proste i przyjemne ćwiczenie wzmacniające oddech, głos, wzbogacające barwę głosu i intonację. Na dodatek dostępne dla każdego. 

Kilka minut czytania na głos sprawi ci dużo satysfakcji. A jeśli chodzi nie tylko o przyjemność zanurzenia się w lekturze, w kreowanym przez literaturę świecie, ale też o popracowanie nad techniką, nad barwą i siłą głosu, dykcją, ekspresją, to zachęcam do nagrywania i odsłuchiwania swoich nagrań. Większość osób nie lubi swojego głosu na nagraniu. Mimo wszystko warto to robić, bo tylko wtedy można eliminować niepożądane elementy: mówienie za cicho, za gwałtownie, niewyraźnie, nerwowo, sztucznie, zbyt sentymentalnie, kategorycznie, z nieznośnie powtarzającą się melodią itp.

Oddech

Zwykle w różnych sytuacjach zawodowych i towarzyskich rozmawiamy z jedną osobą, czasem wypowiadamy się na forum niewielkiej grupy. W tym drugim przypadku wyraźnie zwiększa się wydatek energetyczny: oddech jest głębszy, bo głos ma większe natężenie, mówienie staje się wyraźniejsze, przytrzymanie uwagi kilkorga słuchaczy wymaga większej ekspresji. Jeżeli mówienie do większej grupy ludzi ma trwać kwadrans lub dłużej, to kondycja oddechowo-głosowa musi być naprawdę dobra. 

Podam przykład nauczycieli. Niektórzy borykają się z problemami głosowym (raczej wynika to z nieprawidłowej emisji głosu, tworzenia dźwięku w nadmiernym napięciu), ale większość dysponuje dobrymi głosami, są przyzwyczajeni do dłuższego wypowiadania się, głosem są w stanie przebić się przez hałas przerwy. Jednak po powrocie z wakacji, już w połowie września, obserwuje się u nauczycieli zmęczenie głosu, chrypki, zapalenia krtani. Dzieje się tak dlatego, że odzwyczaili się od wysiłku głosowego podczas dłuższej przerwy. Dopiero po kilku tygodniach treningu wracają do głębokiego oddechu, koordynacji oddechowo-fonacyjnej, czyli podstaw prawidłowej emisji głosu. Kiedy przychodzą do mnie po pomoc nauczyciele właśnie w tym okresie, praca nad głosem dotyczy oddechu i uspokojenia.

Jeżeli na co dzień mówisz cicho, zwykle wypowiadasz się kameralnie, to prawdopodobnie Twój oddech jest dość płytki. Jeśli postanowisz pewnego dnia czytać na głos przez 20 minut, to nadwyrężysz głos. Powietrze wydychane z płuc jest paliwem dla Twojego głosu. Jeśli nie wypracowałeś głębokiego oddechu, mówiąc dużo, przeforsujesz głos. Lektor czyta osiem godzin dziennie, ale to jego zawód, nad kondycją oddechową pracował latami.

Można trenować oddech w izolacji, specjalnie dobranymi ćwiczeniami, najpierw w leżeniu, potem na stojąco. Ale można też trenować oddech, po prostu czytając na głos. Na początek spokojnie, bez pośpiechu, niezbyt głośno, chwilę. Tak gospodaruj wydechem, żebyś nie musiał go dobierać w nieodpowiednim miejscu, zaburzając logikę tekstu.

Spokojne czytanie ukoi nerwy, a bardziej energetyczne pobudzi do działania. W jednym i drugim przypadku Twoje ciało i mózg będą lepiej dotlenione. 

Głos

Mówienie jest wynikiem pracy całego ciała. To, jak siedzisz czy stoisz, ma znaczenie.

Postawa ma być stabilna, ale swobodna. Spięte mięśnie nie pozwalają na wzięcie głębokiego wdechu ani na swobodny przepływ dźwięku (tego dźwięku, który powstaje w krtani) w rezonatorach naszego ciała.

Mówienie/czytanie w dużej przestrzeni wywołuje chęć podniesienia głosu. Możliwe, że głos będzie wtedy bardziej donośny, ale przy długotrwałym podniesieniu tonu narażamy nasze fałdy głosowe na zmęczenie.

Poza tym wysoki głos męczy też słuchaczy.

Zdecydowanie większy autorytet budzą osoby, które posługują się głębokim głosem o piersiowym rezonansie. Głęboki rejestr głosu sygnalizuje skupienie, opanowanie, uspokaja, daje poczucie bezpieczeństwa. Łatwiej uzyskać taki głos, gdy czytamy/ mówimy spokojnie, w umiarkowanym tempie. Dobór lektury też nie jest bez znaczenia. Szukając w sobie głosu o rozbudowanym piersiowym rejestrze, nie czytaj wesołych historyjek, an...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy