Dołącz do czytelników
Brak wyników

Otwarty dostęp , Bajkoterapia

16 marca 2020

NR 55 (Marzec 2020)

Bajkoterapia a wyciszenie – zajęcia z bajką relaksacyjną w przedszkolu

134

Współczesne dzieci borykają się z rzeczywistością, w której pośpiech i hałas nie sprzyjają rozwojowi. Na podstawie obserwacji i doświadczeń widzę, iż atmosfera poganiania i nerwowego pilnowania zegarka panuje w większości przedszkoli. Trudno jest w tej sytuacji znaleźć winnego. Rodzice oczekują od przedszkola, aby dzieci miały jak najwięcej różnorodnych zajęć wszechstronnie rozwijających intelektualnie, fizycznie, twórczo.

Dyrekcja i nauczyciele próbują nie tylko sprostać oczekiwaniom rodziców, lecz także dopasować się do wymogów panujących na rynku – obserwują zatem programy zajęć innych placówek i zabiegają o jak najbogatszy i najbardziej interesujący grafik.

Dzieci w bardzo wczesnym wieku obserwują emocje związane z pośpiechem i doświadczają ich. Do przedszkola należy przyjechać na czas (lub do pewnego czasu), później rodzice nie mogą się spóźnić do pracy. Dla poczucia bezpieczeństwa i komfortu włączana jest dziecku od rana bajka, dzięki której będzie można je spokojnie nakarmić, ubrać i wyszykować. W przedszkolu od pory śniadania podejmują szereg różnych aktywności, właściwie aż do obiadu, niekiedy nawet i po nim. Po powrocie do domu spotykają się z rodzicami, którzy pilnie muszą oddać projekt, zdążyć z wypełnieniem dokumentów, nie przegapić terminu do lekarza, zdążyć na lekcje pływania. Grają na smartfonach, tabletach, konsolach do gier, które bombardują małe oczy i system nerwowy jaskrawymi i głośnymi bodźcami. 

My, dorośli, w efekcie życia w ciągłym pośpiechu i przez brak aktywności ruchowej i intelektualnej w wolnym czasie bardzo często jesteśmy przeciążeni, borykamy się ze stresem, chronicznym zmęczeniem, brakiem energii, problemami ze snem, być może nawet depresją i marazmem. Bardzo to utrudnia zachowanie dobrego humoru, pogody ducha, chęci do kreatywnego spędzania czasu z rodziną. Dzieci, które są wpatrzone w dorosłych, obserwują, przyjmują podobne postawy i doświadczają konsekwencji „prędkiego życia”, jakimi mogą być lęk, napięcie, konflikty.

Na szczęście obecnie, w 2020 roku istnieje już wiele publikacji naukowych, szkoleń, warsztatów – różnorodnych propozycji skierowanych zarówno do dzieci, jak i do dorosłych, sięgających do zasobów, których nam brakuje i których bardzo potrzebujemy – do spokoju, odprężenia, relaksacji. Propaguje się wolny styl życia (slow life), medytacje, trening uważności (mindfulness), wyjazdy wypoczynkowe z jogą dla rodzin z dziećmi, warsztaty relaksacyjne itp. Zwiększająca się świadomość i poczucie odpowiedzialności kierują wzrok dorosłych w kierunku już nie tylko kariery i statusu ekonomicznego, lecz także rozważnego wypoczynku. Mamy coraz chętniej ćwiczą z dziećmi w domach lub też na zajęciach zorganizowanych, ojcowie chodzą z dziećmi na basen, całe rodziny wyjeżdżają na piesze wycieczki, wybierają gry planszowe, klocki, puzzle, wspólne czytanie książek. Jeżeli pozwolimy dzieciom nasiąknąć tą kreatywną aktywnością, możemy mieć pewność, że będą przekazywały podobne postawy kolejnym pokoleniom. 

Tymczasem my, nauczyciele, wychowawcy, edukatorzy również możemy wprowadzić do przedszkolnej rzeczywistości podstawowe formy i próby wyciszenia. Nie potrzebujemy do tego wiele czasu, nawet pięć minut, chociaż przy pierwszych próbach to i tak bardzo dużo!

Z pojęciem relaksacji związane są dwie ważne sfery funkcjonowania człowieka – ruch i myślenie. Relaksacja jest umiejętnością zwolnienia napięcia mięśni przy równoczesnym świadomym obniżeniu aktywności myśli. Regularne ćwiczenia relaksacyjne zmniejszają stan napięcia psychicznego i poprawiają samopoczucie, natomiast pełne wprowadzenie w relaks umożliwia globalne poznanie swojego ciała, jego możliwości, jak również uświadomienie sobie znaczenia własnej woli. W wieku przedszkolnym dzieci odkrywają swoje fizyczne możliwości, uczą się, jak nad nimi panować, jak je kontrolować, co sprzyja rozwojowi koncentracji uwagi oraz skupienia się na podejmowanych zadaniach i czynnościach. 

Relaks może być również określany jako odpoczynek uzupełniający sen. Z różnych względów, m.in. z uwagi na rozwój technologiczny i łatwy dostęp do atrakcyjnych urządzeń, które bez podejmowania wysiłku umilają nam czas wolny (telewizja, portale streamingowe, gry online, konsole do gier interaktywnych, smartfony, tablety, komputery itp.), pojęcie odpoczynku zjednało się w naszej świadomości z biernym polegiwaniem na kanapie, bezrefleksyjnym przyjmowaniem bodźców wzrokowych (w tym szkodliwego niebieskiego światła), zwiotczeniem mięśni, zastygnięciem całego ciała w jednej, statycznej pozycji. Tymczasem relaksem nie musi być od razu wykupienie karnetu do szkoły jogi i wyposażenie się w sprzęty i odzież konieczne do jej praktykowania. Relaksem jest spacer po parku lub lesie, wsłuchiwanie się we własny oddech ze świadomym jego zwalnianiem, wizualizacja kolorów, stopniowe napinanie i rozluźnianie kolejno wszystkich mięśni, od czoła po najmniejsze palce u stóp, bierne leżenie, w którym starannie próbuje się rozluźnić każdą część ciała. Wymaga to koncentracji uwagi, umiejętności skupienia się na sobie i swoim ciele tu i teraz.

Wzory relaksu pochodzą z Azji – tam indyjscy jogini wprawiali się w sztuce wpływania poprzez koncentrację na funkcje wegetatywne organizmu, takie jak rytm oddechu, bicie serca, rozszerzanie i zwężanie tęczówki i naczyń krwionośnych, pocenie się, temperatura ciała, odczuwanie bólu itp. Już w starożytności Hindusi zdawali sobie sprawę, iż życie psychiczne, uczuciowe jest ściśle związane z funkcjami wegetatywnymi organizmu. Bodźce pochodzące ze świata zewnętrznego odgrywają ogromny wpływ na człowieka, zmieniając jego zachowanie i stan uczuć. Odkryli, iż poprzez systematyczne ćwiczenia można pogłębić umiejętność świadomego wpływania na stan fizyczny, a co za tym idzie, emocjonalny i psychiczny. Każdy z nas posiada taką zdolność, wystarczy ją odkryć i praktykować w celu jej doskonalenia.
Aby dzieci umiały wykonywać ćwiczenia relaksacyjne, konieczne jest, abyśmy to my, dorośli, również nauczyli się przeżywać stan odprężenia, zarówno ciałem, jak i duchem. To nasza równowaga i niezachwiany spokój są pierwszym stopniem do wprowadzenia atmosfery wzajemnego zaufania i pewności, iż stan relaksu jest bezpieczną chwilą, w której można się wyciszyć, i jest to możliwe do osiągnięcia na co dzień, niezależnie od miejsca, temperamentu dziecka, tempa dnia, mnogości wielu istotnych zadań i aktywności. 

Relaksacja, poza tym, że jest potrzebna każdemu, również osobom ze stabilnymi i zrównoważonymi procesami nerwowymi, szczególnie zalecana jest dzieciom nadpobudliwym, z trudnościami w skupieniu uwagi, zapamiętywaniu, nadmiernie reagującym na bodźce, agresywnym, ale również tym, które mają problemy w nawiązywaniu kontaktów z otoczeniem, związane z brakiem pewności siebie, nadwrażliwością emocjonalną i lękiem.

Wśród metod, które można zaproponować dziecku w treningu relaksacyjnym, wymienia się m.in.: jogę, medytację, trening autogenny, wizualizacje, masaż relaksacyjny oraz bajkę relaksacyjną. Przeprowadzono badania wśród przedszkoli, do których wprowadzono relaksację na podstawie programu opracowanego przez Annę Polender jako stały, codzienny element zajęć. Zauważono i oceniono, iż praktyka ta korzystnie wpłynęła na wszystkie dzieci chodzące do tych placówek. Zaleca się więc, aby relaksacja była jedną z metod profilaktycznych i stymulujących prawidłowy rozwój dziecka. 

Bajka relaksacyjna (zwana również relaksacyjno-terapeutyczną) ma za zadanie redukcję lęku powstałego w wyniku negatywnego doświadczenia, niewłaściwej stymulacji wyobraźni lub też niezaspokojonych potrzeb. Jej celem jest redukcja tego lęku zwłaszcza w pracy „jeden na jeden”, kiedy wykorzystuje się bajkę „skrojoną na miarę” konkretnego dziecka i jego lęku. Tworząc lub też wykorzystując gotowy materiał, zależy nam, prowadzącym, na wprowadzeniu ciepłej, serdecznej atmosfery, dającej poczucie bezpieczeństwa. Bohater, podobnie jak w każdej bajce terapeutycznej, jest tym, z kim dziecko może się utożsamiać i wzbogacać swoje zasoby osobiste o poznanie sposobów pokonywania przeszkód, co owocuje sukcesem, akceptacją, podziwem, szacunkiem. 

Bajka relaksacyjna opiera się na technice wizualizacji, która powoduje stan odprężenia i uspokojenia. Tło historii jest przyjazne dziecku, spokojne i przyjazne. Wykorzystanie tej techniki równolegle wspiera rozwój wyobraźni dziecka i sprzyja wywoływaniu pożądanych, określonych stanów emocjonalnych.

Przygotowując bajkę relaksacyjną, warto skupić się na elementach odwołujących się do doznań sensorycznych, tj. słuch (słyszysz szum liści drzew, szum morza), wzrok (widzisz piękne, pomarańczowe światło zachodzącego nad taflą morza słońca), dotyk/czucie (czujesz na skórze przyjemne ciepło owiewającego cię wiatru). 

Zanim zaczniesz opowiadać bajkę relaksacyjną, wprowadź dzieci w stan uspokojenia. W mojej praktyce zawsze proszę dzieci o zdjęcie obuwia i położenie się na dywanie. Pomocna może okazać się łagodna muzyka relaksacyjna. Korzystam z tej formy muzykoterapii za każdym razem i w efekcie regularnych ćwiczeń relaksacyjnych dzieci, kiedy tylko zobaczą, jak wyciągam głośnik mobilny, od razu wiedzą, że teraz jest czas odprężenia, i kładą się na plecach, rozumiejąc, że następuje czas odpoczynku. 

Pierwsze próby zaproszenia dzieci do relaksacji są zazwyczaj trudne. Maluchy nie rozumieją, czego się od nich oczekuje, ponieważ przyzwyczajone są do ciągłej aktywności – rozmów, zabaw, rozwiązywania zadań, malowania, sklejania, oglądania itp. Tymczasem prosimy je, aby położyły się, zamknęły oczy, nie ruszały się i myślały o swoim oddechu. Jestem przekonana, że za pierwszym razem (albo nawet...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy