Głównym sposobem komunikacji jest mowa. Wszelkie wyzwania i deficyty w tym obszarze powodują ograniczenie przepływu informacji. Brak porozumienia z dzieckiem nie należy do łatwych sytuacji, powoduje bowiem u niego ogromną frustrację, wynikającą z faktu, że nie potrafi wyrażać swoich potrzeb, wypowiadać opinii. W sytuacji zaburzeń w tradycyjnej komunikacji z pomocą przychodzą alternatywne metody.
Dział: Strefa nauczyciela
Wszelkie relacje między ludźmi opierają się na zaufaniu. W relacjach dorosły – dziecko, rodzic – dziecko, nauczyciel – dziecko zwykle koncentrujemy się na zaufaniu dziecka do dorosłego. Zastanawiamy się nad tym, kiedy dzieci ufają dorosłym i co jako dorośli powinniśmy robić, by dzieci nam ufały. Warto jednak podkreślić, że każde zaufanie zakłada wzajemność. Czy jesteśmy w stanie wyobrazić sobie sytuację, że obdarzamy zaufaniem osobę, która zupełnie nam nie ufa? Mało prawdopodobne. Pewna doza ufności jest potrzebna u obu stron. Zatem także w relacji dorosły – dziecko zaufanie dziecka do dorosłego musi iść w parze z zaufaniem dorosłego do dziecka. Warto zatem postawić sobie pytanie, czy my, dorośli, mamy zaufanie do dzieci.
Żyjemy w czasie gwałtownych zmian, które objęły także model rodziny. Ten tradycyjny, czyli żyjący w związku małżeńskim biologiczni rodzice plus dziecko/dzieci, przestał być jedynym obowiązującym.
Jak przygotować najmłodsze pokolenie do świata, który jest nieprzewidywalny, w którym zmiany dokonują się w tempie nanosekundy? W jakie kompetencje wyposażyć dzieci, by ze świadomością i z odwagą wkraczały w dorosłość? Pokolenie Alfa to najmłodsza obecnie generacja, urodzona w latach 2010–2025. Raporty mówią, że „Alfy” będą dorastać w świecie epidemii samotności oraz przyspieszających zmian klimatycznych,a przełom technologiczny związany z dynamicznym rozwojem sztucznej inteligencji zmieni nieodwracalnie rynek pracy.
W naszej placówce dzieci mają do dyspozycji piękny duży ogród z dobrze wyposażonym placem zabaw. Pomimo tego o każdej porze roku obserwowałam dzieci kucające z patykami w rękach, pochłonięte kopaniem i grzebaniem w ziemi. Do wykopanych dołków wrzucały zerwaną trawę i kwiaty, tworząc mikstury lub inne kompozycje, np. ogniska na niby lub gniazdka i norki dla zwierząt.