Dołącz do czytelników
Brak wyników

Okiem specjalisty , Otwarty dostęp

7 kwietnia 2022

NR 75 (Kwiecień 2022)

Niejadek z nadwagą – czy to możliwe?

0 135

Otyłość – najpoważniejsza choroba cywilizacyjna naszych czasów – towarzyszy nam od dawna i chociaż od wielu lat kładzie się spory nacisk na działania mające na celu zatrzymanie tempa wzrostu liczby otyłych ludzi, problem dotyczy coraz większego grona osób, w tym również niestety dzieci. Według WHO w 2019 r. aż 38 mln dzieci w wieku do lat pięciu wykazywało nadmierną masę ciała.

POLECAMY

Niestety problem dotyczy również – a może przede wszystkim – dzieci w Polsce, bo jak podają niektóre źródła, w naszym kraju dzieci tyją wyjątkowo szybko. Pojęcia nadwagi i otyłości są stosowane zwykle zamiennie, jednak jest między nimi zdecydowana różnica. Kiedy dokonuje się oceny stanu odżywienia pacjenta, można rozpoznać nadwagę, która stanowi zagrożenie otyłością, lub już samą otyłość. Kiedy wartość wskaźnika BMI dla wieku i płci plasuje się na poziomie 85 centyla i powyżej, mówimy o nadwadze, natomiast kiedy wspomniana wartość jest na poziomie 95 centyla i powyżej, rozpoznajemy otyłość. Wyróżniamy dwa rodzaje otyłości: prostą i wtórną. Kiedy nadmierna waga jest objawem choroby, mówimy o otyłości wtórnej. Kiedy jednak problem wynika z nieprawidłowych nawyków, co doprowadza do nadmiernej ilości tkanki tłuszczowej w stosunku do masy ciała, mówimy o otyłości prostej. Nieprawidłowe nawyki to nie tylko niewłaściwa dieta, ale również ograniczona aktywność fizyczna, życie w stresie i pędzie oraz nieodpowiednia ilość snu. Krótki sen jest przyczyną zaburzonego wydzielania hormonów, a dokładnie leptyny i greliny. Leptyna jest odpowiedzialna za wysyłanie do naszego mózgu informacji o tym, że jesteśmy najedzeni, natomiast grelina, zwana hormonem głodu, działa przeciwnie, ponieważ wysyła informacje do mózgu właśnie o naszym głodzie. 

Otyłość dzieci jest wyjątkowo niebezpieczna. Uznaje się, że osoby, które są otyłe już w dzieciństwie, niestety pozostaną z nadmierną wagą również w późniejszym, dorosłym życiu, a brak leczenia otyłości doprowadza do naprawdę poważnych konsekwencji zdrowotnych. W poradniku dla rodziców Otyłość u dzieci i młodzieży Fundacji Instytutu Matki i Dziecka możemy przeczytać, że w przypadku otyłości u przedszkolaka jest ponad czterokrotnie większe prawdopodobieństwo otyłości w wieku dorosłym niż w przypadku rówieśników z prawidłową masą ciała. Otyłość w przypadku dzieci i młodzieży może doprowadzić do zaburzeń gospodarki lipidowej, zwiększa też prawdopodobieństwo pojawienia się cukrzycy. Zaburzenia ze strony układu sercowo-naczyniowego również mogą mieć swoje podłoże w otyłości. Spora część zaburzeń ze strony układu pokarmowego, w tym refluks, to także problemy, za które odpowiada otyłość. Innymi nieprawidłowościami spowodowanymi otyłością są zaburzenia kostno-stawowe wynikające z przeciążenia kości i mięśni, zaburzenia emocjonalne, bezdechy senne oraz większe szanse na wystąpienie chorób onkologicznych w dorosłym wieku. Powyższe przykłady konsekwencji otyłości niosą ze sobą kolejne. Przykładowo bezdechy senne zaburzają sen, co przyczynia się do słabszej koncentracji w ciągu dnia, a w efekcie hamuje postępy w nauce i powoduje nadpobudliwość psychoruchową.

Większość z nas otyłość u dzieci wytłumaczy nieprawidłową dietą i przyjmowaniem posiłków, które mają zwiększoną objętość. Faktycznie produkty wysokoprzetworzone, nieograniczony dostęp do przekąsek i dieta wysokokaloryczna, jakże bogata w cukry i tłuszcze, to główne powody otyłości. Nie możemy zapominać również o braku struktury w posiłkach dzieci – jeżeli posiłki nie odbywają się regularnie, jeżeli dziecko ma dostęp do przekąsek, bardzo często pomija posiłki główne, a nadmiernie korzysta z kalorycznych produktów między nimi.

Istnieje jednak grupa dzieci, które są zaliczane do tzw. niejadków, dzieci jedzących wybiórczo, które również – jakkolwiek dziwnie to brzmi – są otyłe. Otyły niejadek? Czy to możliwe? Przyjęło się, że niejadek ma niedowagę, jednak w przypadku dziecka jedzącego wybiórczo może być odwrotnie. Jak najbardziej jest to możliwe, co więcej, dzieci jedzące wybiórczo są bardziej narażone na pojawienie się nadwagi i otyłości niż starsze dzieci czy nastolatki. 

Bycie rodzicem dziecka jedzącego wybiórczo jest sporym wyzwaniem, a brak należytego wsparcia i pomocy bardzo często doprowadza do oferowania dziecku wyłącznie pokarmów, które ono preferuje. Niestety preferowanymi pokarmami nie są zwykle warzywa czy owoce, a jedynie produkty wysokoprzetworzone, wysokowęglowodanowe. I to nie jest oczywiście tak, że rodzicom nie zależy na zdrowiu własnego dziecka. 

Wysoki poziom stresu i frustracji doprowadza do sytuacji, w której rodzic oferuje dziecku cokolwiek, aby tylko coś zechciało zjeść. Badania mówią jednak jasno: jeżeli zastąpimy nielubiane produkty żywnością smaczniejszą i niestety mniej zdrową, taki wzorzec żywienia zwiększy ryzyko nadwagi i otyłości. 
Prawda jest również taka, że większość niejadków preferuje tzw. beżową dietę. Beżowe produkty, czyli przykładowo bułki pszenne, makaron, frytki, chrupki, serki waniliowe, herbatniki, to produkty neutralne sensorycznie. Ich zapach, smak i wygląd kojarzą się dzieciom z bezpieczeństwem. Również ich konsystencja nie wymaga złożonej pracy ze strony narządu żucia, co sprawia, że będą to produkty preferowane przez dzieci z problemami o podłożu sensorycznym czy motorycznym. Niestety beżowe produkty sprzyjają rozwojowy nadwagi i otyłości. Wybiórcze jedzenie to wzorzec zachowania polegający na konsekwentnym odmawianiu przyjmowania produktów, które nie należą do grupy preferowanej. Tak bardzo często jedzą dzieci na etapie neofobii pokarmowej, tak mogą jeść dzieci z pr...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz bezpłatne konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż bezpłatne konto Zaloguj się

Przypisy