Dołącz do czytelników
Brak wyników

Okiem specjalisty , Otwarty dostęp

19 maja 2021

NR 66 (Maj 2021)

Jak to jest z tym ssaniem kciuka?

0 164

Obraz dziecka, które ssie kciuk, widziany w trakcie badań USG, nie wzbudza trosk i zmartwień, wręcz przeciwnie, rozczula i cieszy rodziców, którzy mogli doświadczyć takiego widoku w trakcie badania. Kiedy jednak widzimy noworodka lub niemowlę, które również prezentuje ssanie kciuka, spotykamy się z rodzicielskim niepokojem. Jeżeli natomiast pomyślimy o dziecku kilkuletnim, to widok ssania kciuka zaczyna już poważnie martwić. Czy faktycznie ssanie kciuka powinno być powodem do zmartwień i niepokoju? A jeżeli tak, to czy zawsze?

Wkładanie rąk i paluszków do buzi to zachowanie naturalne zarówno u noworodków, jak i u niemowląt. W ten sposób dzieci poznają swoje ciało i jego granice, w ten sposób przesuwają sobie granicę odruchu wymiotnego, która początkowo znajduje się na przedniej części języka, w ten sposób również się wyciszają i uspokajają, zapewniając sobie samoregulację. Nie każde ssanie palca, w tym właśnie kciuka, musi oznaczać parafunkcję, która będzie powodem licznych konsekwencji artykulacyjnych czy nieprawidłowości zgryzowych, ponieważ jak wspomniano wcześniej, jest to zachowanie rozwojowe. 

POLECAMY

Kiedy w takim razie nawyk ssania palca powinien martwić rodziców i skłaniać ich do szukania pomocy?

Na to pytanie trudno jednoznacznie odpowiedzieć, ponieważ według wskazań Amerykańskiej Akademii Stomatologii Dziecięcej większość dzieci samoczynnie przestanie ssać kciuk między drugim a czwartym rokiem życia. Problem polega na tym, że nie wiemy, czy nasze dziecko jest właśnie w tej większości, jak również czy do tego czasu nawyk ssania kciuka nie spowoduje licznych konsekwencji.

Istnieje sporo teorii podejmujących próbę wyjaśnienia etiologii ssania kciuka przez dzieci, w tym m.in. dopatruje się przyczyny ssania kciuka w niezaspokojeniu odruchu ssania podczas karmienia w pierwszym roku życia. Inna z teorii głosi, że podłożem digitomanii* są zaburzenia emocjonalne dziecka, a jeszcze inna, że dziecko, które ssie kciuk, odkrywa, że sprawia mu to przyjemność i pomaga w rozładowywaniu napięcia, co też tłumaczy fakt, że część dzieci ssie kciuk w sytuacjach stresujących, w trakcie konfliktów z rówieśnikami, czyli w ten sposób wyraża swoje emocje. Zaobserwowano również, że w okresie płodowym dzieci w sytuacjach stresowych częściej kierują dłonie w stronę twarzy czy buzi i robią to zwykle lewą dłonią, a jak wiadomo, to prawa półkula mózgu w dużej mierze odpowiada za procesy emocjonalne. 

Zdarza się, że ssanie kciuka współwystępuje z przytulaniem pieluszki jeszcze z okresu niemowlęcego lub ulubionej maskotki, co stanowi swego rodzaju rytuał np. przed snem i bardzo często już samo sięgnięcie po taką pieluszkę powoduje, że palec wręcz samoistnie trafia do buzi dziecka. Niektóre dzieci wraz ze ssaniem kciuka zwijają sobie ucho lub drugi palec wkładają do pępka, czasami robiąc to bardzo intensywnie. Jeden z moich pacjentów, ssąc kciuk, wręcz „wkręcał” drugi palec do pępka, potwornie go raniąc. Ssanie kciuka może też pochłaniać dziecko do tego stopnia, że przestanie się ono koncentrować np. na czytanej w przedszkolu książce czy zadaniu.

Ssanie kciuka może dotyczyć obu płci, chociaż część badań wykazała, że tendencję do tego nawyku obserwuje się częściej u dziewczynek.

Czy faktycznie ssanie kciuka powinno martwić rodziców? Czy logopedzi i ortodonci zwracający uwagę na ten niechlubny nawyk mają rację, twierdząc, że może on doprowadzić do licznych nieprawidłowości?

O tym, czy pojawią się konsekwencje ssania kciuka, decydują intensywność oraz czas, jaki dziecko poświęca na ten nawyk. Suma częstości, intensywności i czasu da nam wynik stopnia powstania nieprawidłowości. Są dzieci, które wkładają palec do buzi wyłącznie na czas zaśnięcia, natomiast po zaśnięciu palec jest poza buzią. Niestety, są też takie dzieci, które przesypiają całe noce z mocno zassanym palcem w buzi, a nawet potrafią go ssać w czasie zabawy, spaceru, oglądania bajki czy nudzenia się. Niewątpliwie znaczenie ma również ilość palca w buzi oraz jego dokładne umiejscowienie.

Im starsze dziecko, tym większe ryzyko powstania wad zgryzu, dlatego też w przypadku starszych dzieci działania będą bardziej konieczne niż w okresie niemowlęcym. 

Wyróżnia się cztery typy ssania kciuka. Pierwszy dotyczy około 50% przypadków – ten wzorzec polega na umieszczaniu całego kciuka w jamie ustnej i dociskaniu opuszki palca do podniebienia, z utrzymaniem kontaktu ze szczęką i żuchwą. Druga grupa to 24% przypadków – kciuk umieszczany jest w jamie ustnej, ale bez kontaktu ze sklepieniem podniebienia. Trzecia grupa to 18% przypadków – kciuk jest umieszczany w jamie ustnej i styka się z podniebieniem twardym, ale nie ma kontaktu z żuchwą. I wreszcie 6% to sytuacja, kiedy kciuk nie jest całkowicie umieszczony w jamie ustnej, dolny siekacz ma kontakt z paznokciem kciuka. 

Wadą będącą wynikiem ssania kciuka, którą obserwuje się najczęściej, jest zgryz otwarty, obserwuje się jednak również tyłozgryz wraz z protruzją górnych zębów siecznych i przechyleniem dolnych zębów siecznych. W zależności od tego, jak ustawiony jest palec w buzi oraz czy jest to tylko kciuk, czy większa ilość palców, wady zgryzu mogą być różne. Przykładowo, jeżeli dziecko wkłada do buzi kilka paluszków, może to sprzyjać powstawaniu wad asymetrycznych.

Kolejną konsekwencją digitomanii jest wysoko wysklepione podniebienie, nienormatywny sposób połykania, dysfunkcje oddechowe oraz wady wymowy. Niestety, każda ze wspomnianych konsekwencji powoduje kolejne. Przykładowo: nieprawidłowy sposób połykania przyczynia się do powstawania wad artykulacyjnych. Ustny tor oddechowy niekorzystnie wpływa na pozycję spoczynkową języka i połykanie, a to idzie w parze z wadami wymowy. Nadmierne ssanie kciuka niestety często go deformuje, obserwuje się rany, zmiany skórne i owrzodzenie. Jeżeli dziecko wkłada palec do buzi i ssie go w różnych sytuacjach, to niestety nie zawsze są to palce czyste, a to może sprzyjać tendencji do zapadania na choroby tzw. brudnych rąk, czyli owsicę lub chociażby wirusowe zapalenie wątroby typu A. Brudne ręce w buzi to również zmiany w jamie ustnej i zmiany skórne w okolicy okołoustnej.

Niwelowanie nawyku ssania

Niwelowanie nawyku ssania kciuka nie jest łatwe, wymaga właściwego podejścia rodziny i opiekunów oraz zaangażowania zespołu interdyscyplinarnego. Wśród specjalistów, którzy mogą pomóc, jest nie tylko psycholog, ale też logopeda, terapeuta miofunkcjonalny czy ortodonta. W pierwszej kolejności jednak konieczne jest dokonanie oceny obszarów, które wytyczą nam plan terapeutyczny.

W ocenie bierzemy pod uwagę wiek dziecka. W zależności od wieku, w jakim jest dziecko, współpraca i zrozumienie mogą być różne. Starsze dzieci nie tylko lepiej współpracują, ale też mają motywację do porzucenia ssania kciuka, ponieważ dostrzegają, że różnią się tym od swoich rówieśników, zdarza się też, że z tego powodu są narażone na docinki i wyśmiewanie. Moja praktyka terapeutyczna pokazała mi, że problem nocnego ssania kciuka dotyczy też osób dorosłych, które robią to w sposób nieświadomy i niekontrolowany. Im starsze dziecko, tym większe ryzyko powstania wad zgryzu, dlatego też w przypadku starszych dzieci działania będą bardziej konieczne niż w okresie niemowlęcym. W okresie niemowlęcym zwykle zachęca się dziecko do korzystania ze smoczka uspokajacza, który chociaż również może być przyczyną licznych problemów, to w przeciwieństwie do palca, łatwiej go pożegnać. Palec, jak wiadomo, towarzyszy dziecku nieustannie we dnie i w nocy.

Druga kwestia to stan zgryzu dziecka. Jeżeli widzimy zmiany w okluzji, to z całą pewnością powinniśmy podjąć odpowiednie działania. W ocenie bierzemy też pod uwagę emocjonalne znaczenie nawyku. To trzeci obszar, o którym musimy pamiętać.

Ssanie kciuka może być odpowiedzią na odrzucenie, trudną sytuację rodzinną; w takich sytuacjach należy otoczyć rodzinę i dziecko opieką, zapewnić jej pomoc psychologiczną, a dopiero z czasem lub we współpracy z psychologiem pracować nad nawykiem. Jeżeli dziecko sięga po palec w sytuacjach stresowych, ważne jest, aby uczyć je wyciszenia i innych sposobów samoregulacji. Dziecko, które ssie kciuk w samochodzie, w trakcie podróży może korzystać z piłki antystresowej lub zabawek do ściskania, które zajmą dłonie. Dziecko, które ma tendencję do ssania kciuka przed snem, powinno być wyciszane przed pójściem do łóżka. W takich sytuacjach można zastosować też muzykę relaksacyjną, masaż wyciszający, lekkie kołysanie w chuście lub na hamaku, a jeżeli dziecko jest starsze – np. jogę dla dzieci.

W literaturze przedmiotu spotyka się również propozycje smarowania palca gorzkim płynem, malowanie paznokcia kciuka mało smacznym lakierem, zakładania rękawiczek, pacynek na palec, specjalnych opasek, ograniczania dostępu np. przez zaszywanie rękawa piżamy. Nie wszystkie propozycje są korzystne, niektóre mają wręcz same wady. Niektóre z nich działają tylko przez chwilę, bo dziecko może przyzwyczaić się do gorzkiego smaku płynu lub może go nawet polubić. Bez poznania źródła tego kłopotliwego nawyku trudno będzie wybrać dogodne rozwiązanie, które w dodatku się sprawdzi. Ortodonci zalecają korzystanie z aparatów zawierających zaporę dla kciuka lub płytek, jednak celem aparatu jest wyłącznie uniemożliwianie wkładania palca do buzi, a nie niwelowanie samego nawyku.

Część rodziców i opiekunów kategorycznie zabrania dziecku ssać palec, co niekiedy wręcz nasila problem. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest chwalenie i wzmacnianie momentów, w których dziecko jednak palca do buzi nie wkłada. W języku angielskim istnieje wiele bajek i opowiadań dla dzieci, bajki te przybliżają konsekwencje ssania kciuka, pokazują, że dziecko nie jest samo z tym problemem, i generalnie mogą pomóc w niwelowaniu nawyku. Jeżeli dziecko samo wykazuje potrzebę niwelowania ssania kciuka, ale potrzebuje wsparcia i pomocy, można zastosować tzw. terapię przypominającą.

Jak widać, nie ma jednej odpowiedzi na pytanie, co zrobić ze ssaniem kciuka. Czy się martwić? Czy przeczekać? Niewątpliwie należy pamiętać, że do pewnego etapu życia dziecka, ssanie kciuka to zachowanie rozwojowe i wręcz potrzebne. Jeśli jednak widzimy niekorzystny wpływ ssania kciuka na zgryz i artykulację, nie można czekać, należy jak najszybciej starać się rozwiązać problem. 

 

Bibliografia

  • Szwedowska A., Antoszewska J., Digitomania: przyczyny, skutki i sposoby zwalczania – przegląd piśmiennictwa, Dent. Med. Probl. 2009; 46 (3): 354–358.
  • Gairuboyina S., Chandra P., Anandkrishna L., Kamath P.S., Shetty A.K., Ramya M., Non-nutritive sucking habits: a review, Journal of Dental & Oro-facial Research 2014; 10 (2): 22–27.
  • Mills Ch.S., Two thumbs up, 2018.
  • Sree N., Thumb sucking.

Przypisy