Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zajęcia na czasie

4 października 2018

NR 40 (Październik 2018)

W oczekiwaniu na mikołajkowe niespodzianki,
czyli kilka sprawdzonych sposobów na nietypowe mikołajki w przedszkolu

0 13

Mikołajki to jeden z najsympatyczniejszych dni w roku, na który z utęsknieniem czekają wszystkie pociechy. I choć nie wszyscy już wierzą w Mikołaja, to niezwykłość tego dnia udziela się zarówno małym, jak i dużym. Nie ma bowiem radośniejszego poranka w roku niż ten, w którym tupot bosych stópek przeplata się z okrzykami zachwytu nad odnalezionymi w zakamarkach domu drobiazgami od samego świętego.

Warto podkreślić, że w tym dniu słowo „drobiazg” ma trochę inny wymiar i nabiera szczególnego znaczenia. W mikołajkach nie chodzi bowiem o drogie prezenty – te wielkie i wymarzone Mikołaj rezerwuje dla dzieci na święta Bożego Narodzenia, zostawiając im je pod choinką –
ale o nietuzinkowe drobiazgi, które w zależności od kraju, regionu, a nawet zwyczaju każdego domu pojawiają się w grudniowy poranek w osobliwych miejscach. Czasami są to małe zabawki, książeczki, miłe w dotyku pluszaki lub po prostu słodycze. Mikołaj tego dnia bawi się trochę z najmłodszymi w kotka i myszkę. W swoje imieniny bowiem nie pokazuje się dzieciom, nie ujawnia swojej obecności, ale pozostawia ślad nocnego pobytu w postaci niespodzianki – porannego upominku. Maluchy czasami muszą się nieźle natrudzić, bo nigdy nie wiadomo, gdzie święty ma ochotę go zostawić. Zazwyczaj odnajdują go albo pod łóżkiem, albo pod poduszką, w zawieszonych na drzwiach lub kominku skarpetach, w pięknie wyczyszczonych bucikach ustawionych w przedpokoju, na parapecie okna lub zwyczajnie przy porannych pantoflach stojących obok łóżka. Czyż przebudzenie w towarzystwie mikołajkowej niespodzianki nie jest przemiłe? Oczywiście, że tak. Nic też dziwnego, że przekraczając 6 grudnia próg przedszkola, nasi wychowankowie są w doskonałych humorach, pełni euforii – szczęśliwi, że Mikołaj o nich pamiętał, że był, że zaskoczył, nie zawiódł. 
Mikołajki to dzień, który na stałe zagościł w kalendarzu nie tylko wydarzeń rodzinnych, ale i przedszkolnych, szkolnych, a nawet pracowniczych. To, w jaki sposób je obchodzimy w placówce edukacyjnej zależy od wielu czynników, m.in. od tradycji regionu, wieku dzieci, inicjatywy samych nauczycieli, planowanych finansów Rady Rodziców, zasobów lokalnego środowiska. Czasami przed zorganizowaniem mikołajek w przedszkolu niektórych nauczycieli dopadają wątpliwości natury społecznej. Zadają sobie pytania, na które trudno znaleźć im odpowiedź. Na przykład: czy należy kontynuować mikołajkowe zwyczaje w środowisku przedszkolnym, skoro coraz więcej rodziców w obecności dzieci zadaje kłam istnieniu 
św. Mikołaja? – To zwykłe kłamstwo wymyślone na potrzeby marketingowe, wymuszające na dorosłych kupowanie kolejnych niepotrzebnych zabawek. Z takimi informacjami spotykamy się od kilku lat i coraz częściej zauważamy, że w istnienie Mikołaja powątpiewają też już sami wychowankowie. – To zwykli przebierańcy – takie słowa coraz częściej docierają do naszych uszu. Czy jako nauczyciele powinniśmy jednak pozostać obojętni wobec współczesnego zjawiska negowania wszystkiego, co tradycyjne, i stać na straży zwyczajów adresowanych do najmłodszych? Ponadto, skoro dzieci otrzymują prezenty w domach rodzinnych, to czy nie jest to przypadkiem za dużo niespodzianek jak na jeden dzień? W Niemczech rodzice wkładają swoim pociechom do wyczyszczonych bucików słodycze i placówki edukacyjne już nie organizują podobnych niespodzianek, wychodząc z założenia, że byłoby to za dużo szczęścia naraz. Może już czas wykreślić mikołajki z harmonogramu wydarzeń przedszkolnych i wzbogacić go o nietypowe święta, których lista z roku na rok coraz bardziej się rozrasta. Obchodzimy już Dzień Czekolady, Dzień Słońca, Dzień Drzewa, Święto Kropki, Dzień św. Patryka i wiele innych. Może mikołajki zastąpi kolejny niebanalny modny dzień, bardziej nowoczesny i zabawny? Czy może jednak warto pochylić się nad tradycją i podtrzymać ten radosny zwyczaj związany z obdarowywaniem innych? Może nie należy dzieci pozbawiać magii tego dnia, zubożyć o ekscytujące dreszczyki emocji; pozwolić, żeby zapomniały o sympatycznym staruszku, który kiedyś żył naprawdę, kochał ludzi i pod osłoną nocy obdarowywał ich nietypowymi prezentami? Jako nauczyciele wiemy, że należy szanować zwyczaje, które zakorzeniły się w polskiej kulturze, są radosne, związane z marzeniami i wiarą w coś dobrego. Mimo pojawiających się wątpliwości, pozwólmy jednak 6 grudnia cieszyć się naszym dzieciom, uszanujmy ich prawo do szczęścia, niech poczują smak oczekiwania i tajemnicy. Niech cierpliwość pełna nadziei zostanie nagrodzona. 

Jak zaaranżować w ciekawy sposób mikołajki w przedszkolu?

Należy się zastanowić, co tego dnia jest ważniejsze: samo oczekiwanie na prezent czy rzeczywisty podarek? Po latach organizowania mikołajek wiem, że dzieci nie zawsze pamiętają odnalezione tego dnia drobiazgi, natomiast doskonale potrafią opowiedzieć o atmosferze, jaka towarzyszyła temu wydarzeniu. Nastrój oczekiwania, podsycanie klimatu tajemniczości oraz sam moment zaskoczenia – to główne atuty organizowanego przez nas grudniowego święta. Mikołajkowe prezenty, gdy się wie, gdzie ich szukać, można znaleźć wszędzie, ale odszukanie upragnionych podarków pozostawionych w nieoczekiwanych miejscach, zadanie sobie trudu, żeby je odnaleźć – to zawsze robi duże wrażenie i bardziej rozbudza wyobraźnię. Warto pomyśleć o magiczności,  bajkowości tego święta i zrobić coś nietypowego; coś, co na długo pozostanie w pamięci najmłodszych odbiorców świątecznych tradycji. W naszej placówce zawsze staramy się, aby ten wyjątkowy dzień w roku był nietypowy. Zawsze dbamy o odpowiednią oprawę. Wiemy, że warto się postarać, bo od naszego zaangażowania, pomysłów będą zależeć wspomnienia dzieci. Oby były jak najlepsze i najwspanialsze. Poniżej przedstawiamy kilka przykładów nietypowych mikołajek zorganizowanych w zalesińskiej „Ósemce”.

W podróż mikołajkową ciuchcią, czyli w pogoni za wędrującym workiem Mikołaja
Zabytkowych miejsc w każdej miejscowości jest wiele, a jeżeli nie, znajdzie się na pewno choć jedno, które może nas zainspirować do przeprowadzenia udanej zabawy z dziećmi. Czasami warto wykorzystać zasoby lokalnego środowiska i na miejsce mikołajek wybrać nietypowe miejsce poza terenem przedszkola. 
Tym razem nasz wybór padł na zabytkową kolejkę wąskotorową – jedną z głównych atrakcji turystycznych naszego regionu. 
W mikołajkowy poranek każde dziecko znalazło w swojej szafce imienny bilet upoważniający je do odbycia podróży mikołajkową ciuchcią. Już od rana dziecięce szepty w szatni wprowadzały atmosferę zwiastującą same niespodzianki. Od przedszkola do niewielkiej zabytkowej stacyjki mieliśmy do przebycia ok. 800 m. Zaraz po śniadaniu, dzierżąc w dłoni bilety na przejazd, wyruszyliśmy na spacer. Już z daleka słyszeliśmy odgłosy lokomotywy. Gdy przyszliśmy, zabytkowy pociąg stał na naszym zalesińskim stacyjkowie, a panowie z obs...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy