Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zajęcia na czasie

19 stycznia 2021

NR 62 (Styczeń 2021)

Tajemnicze listy
– kilka sposobów na przekazywanie sekretnych wiadomości

Prawdziwy detektyw lubuje się w rozwiązywaniu łamigłówek, a stworzenie i odczytywanie zakodowanego w sobie tylko wiadomy sposób listu jest tego doskonałym ćwiczeniem. Poznajmy więc sposoby na przekazanie umiejętności zostawiania i odczytywania tajnych listów wysyłanych sobie po kryjomu, w różnych zakamarkach, sekretnych miejscach. 

Jedną z niewielu umiejętności, które zapamiętałam po latach spędzonych w harcerstwie, jest pisanie i odczytywanie szyfrów. Nauczyłam się ich na kilku pierwszych zbiórkach, a ich zastosowanie było niezbędne na każdym obozie, zimowisku, biwaku czy rajdzie pieszym. Drużynowi co rusz stawiali przed nami rozmaite zadania, które oczywiście musiały być zapisane w tylko nam znany sposób. Nie było to trudne, większość szyfrów dla dzieci i młodzieży charakteryzuje logiczność i prostota. Minęły ponad dwie dekady, a ja nadal pamiętam „czekoladkę”, szyfr sylabowy, ułamkowy i z grubsza alfabet Morse’a. Czy nam się to nudziło lub wydawało się męczące? Nigdy. Za każdym razem z przyjemnością odczytywaliśmy wskazówki, które prowadziły nas do odnalezienia ukrytego w lesie trofeum. Co takiego jest w tych szyfrach, że są tak lubiane przez dzieci? 

POLECAMY

Osiąganie sukcesu

Tym, co zawsze stoi za przyjemnością odczytywania sekretnych wiadomości, jest satysfakcja. To tak, jakbyśmy posiadali niesamowitą lekkość w rozwiązywaniu krzyżówek, sudoku czy układaniu kostki Rubika, tylko oprócz rozszyfrowania wiadomości docieramy do jej sensu i przekazu. Dowiadujemy się czegoś, co być może doprowadzi do kolejnego zadania, zbliży do celu. W świecie pełnym ambitnych maluchów, które z trudnością radzą sobie z przegraną czy porażką, nauka odczytywania prostych wiadomości na pewno zaspokoi potrzebę osiągania sukcesu.

Umiejętność rozszyfrowywania wiadomości wykorzystuje każdy z Państwa na co dzień. Przyporządkowywanie symboli do znaczeń odzwierciedla się w emotikonach, znakach drogowych, wizualnej prognozie pogody, instrukcjach dla zwiedzających muzeum, informacjach na proszkach do prania, metkach odzieżowych czy chociażby AAC – formie komunikacji alternatywnej dla dzieci niemówiących. Co więcej, jestem przekonana, że w Państwa salach zajęciowych roi się od różnych wiadomości, które są przedstawione za pomocą prostego obrazka czy grafiki, np. wykres głośności, tabela nagród i wyróżnień, porządek dnia, zasady panujące w grupie, plansza obecności, urodzin, a nawet naklejone na szafeczkach w szatni obrazki przyporządkowane do każdego malucha. Już teraz komunikują się Państwo z podopiecznymi w zaszyfrowany sposób. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że rozwijanie tej umiejętności niesie ze sobą kilka ważnych korzyści. 

Czego nauczymy się, szyfrując? 

Po pierwsze, ćwiczymy pamięć! Im szybciej zapamiętamy znaczenia poszczególnych symboli, kropek, kresek, zwierzątek, słoneczek itp., tym prędzej rozkodujemy znaczenie wiadomości. Wiele szyfrów wymaga posługiwania się kluczem, jak chociażby Vigenère’a, ale z uwagi na przedział wiekowy naszych podopiecznych nie wchodzi w grę korzystanie z tak skomplikowanych systemów. Co więcej, nie będziemy nawet sięgać do rozwiązań, które są dostępne tylko dla dzieci swobodnie posługujących się alfabetem. W przedszkolu będziemy korzystać z prostych, umówionych symboli i znaków, które będą oznaczać znane im przedmioty i czynności. Na początku możemy posługiwać się rysunkami, np. prostokąt może oznaczać książkę, strzałka w dół, że coś znajduje się pod czymś itp. Tego typu klucz może się znajdować na przedszkolnej tablicy i na początku może być używany jako ściągawka do rozszyfrowania wiadomości, jednak z czasem warto odejmować kolejne podpowiedzi, aby utrwalać pamięć.

To proste ćwiczenie przyczyni się do gimnastyki połączeń neuronalnych, które w tym wieku są w najlepszej kondycji. 

Skrupulatność, cierpliwość i dokładność to cechy, które warto szlifować już w najmłodszym wieku, niemniej jednak coraz rzadziej zdarzają się ku temu okazje. Pierwsze skojarzenie, jakie mi przychodzi do głowy, to napięty grafik zajęć w przedszkolu.

Niejednokrotnie zdarza się, że w pędzie zajęć dodatkowych dzieciom pozostaje bardzo mało czasu na chociażby długie, zaangażowane kolorowanie czy rysowanie po śladzie. Ledwo maluchy zasiądą do zadania, już muszą się przebierać na aikido, biec na zajęcia tańca ludowego albo doświadczenia młodego chemika. Dokładne wykonanie zadania, zwłaszcza na początku, wymaga czasu i cierpliwości w atmosferze niezakłóconej przez frustrację rywalizacji. Warto to wziąć pod uwagę podczas planowania pierwszych zajęć z tajnymi wiadomościami. Nie wszystkie dzieci zrozumieją od razu znaczenie grafik, będą potrzebowały kilku chwil więcej na przyswojenie sobie ukrytych znaczeń, a później przełożenie ich na sensowną wiadomość. Warto, aby zagospodarowano na to większą lukę swobodnego czasu, jaki mamy w tygodniu pełnym zajęć. 

Tym, nad czym pracujemy w każdym kolejnym artykule o Klubie Małego Detektywa, jest spostrzegawczość. Możliwe, że nasze symbole będą się nieznacznie od siebie różnić, np. będziemy posługiwać się strzałkami skierowanymi w różne strony i każda będzie oznaczać co innego. Będzie to przypominać zabawę „Jungle Speed” dla najmłodszych, ale tak samo jak wersja dla dorosłych doskonale się sprawdzi w ćwiczeniu spostrzegawczości, po której następuje namysł, analiza i przyporządkowanie do właściwego znaczenia symbolu. Warto powiedzieć dzieciom, że nic nie przychodzi od razu, gdyż zapewne niektóre z nich będą się denerwować, że nie przychodzi im to tak łatwo. Każda umiejętność wymaga ćwiczenia. Kiedy jako dziecko słyszałam, że dorosły też kiedyś musiał się czegoś uczyć, zanim stał się w czymś tak dobry, bardzo mnie to irytowało, bo on miał te wszystkie ćwiczenia już za sobą i uważałam za niesprawiedliwe pokazywanie mi, że muszę pracować nad czymś „latami”, nim osiągnę tego typu wprawę. Z tego też powodu unikam tego rodzaju „podnoszenia na duchu”. Pozostawiam przestrzeń na niezadowolenie i irytację, która ustąpi w chwili, w której nareszcie zacznie się coś udawać. Nerwy znaczą, że dziecku bardzo zależy. Warto się chwycić tego zaangażowania i tak konstruować proces treningowy, aby był on jak najprzyjemniejszy, zabawny i bezwzględnie zawsze zakończony sukcesem. Choćby najmniejszym. 

Dekodowanie wiadomości najczęściej wymaga pracy zespołowej, a jest to umiejętność, która w moim doświadczeniu wymaga więcej ćwiczeń, niż się teraz praktykuje. Z przykrością obserwuję, jak dzieci, zamiast ze sobą współpracować, konkurują, niejednokrotnie krzyczą na siebie, a rosnące z różnych powodów niezadowolenie doprowadza do przepychanek. Wystarczy poprosić jedno dziecko o pozbieranie rozłożonej przez nas pomocy do zajęć. Natychmiast do zadania startują inne dzieci, które wręcz wydzierają przywilej wyznaczonemu maluchowi, a ten ostatecznie zaczyna się denerwować. Nie o to nam chodziło, prawda? Nie generalizuję. Jak Państwo wiedzą, w ciągu roku szkolnego odwiedzam kilkadziesiąt przedszkoli. W wielu z nich jestem regularnym prowadzącym zajęcia, więc mam okazję dobrze poznać zwyczaje panujące w danej grupie. Nie we wszystkich dochodzi do tego typu spięć, co należy uznać za ważny sukces wychowawcy. Dzieci muszą być najlepsze, najbardziej chwalone, najbardziej wyróżniane, najlepiej opisywane przez nauczyciela, co często prowadzi do niekoleżeńskich, agresywnych sytuacji. Tym bardziej w tym miejscu zachęcam Państwa do planowania zadań dekodowania wiadomości w grupach, chociażby trzyosobowych, w których dzieci będą miały okazję wykazać się życzliwością. Często trzeba im dokładnie wytłumaczyć, co to oznacza. Zadawać takie pytania, jak Czy mogę ci pomóc?, i uczyć szacunku, kiedy dziecko odpowie: Nie. Czy chcesz obok mnie usiąść?; 

Czy możesz zrobić to, ja zrobię tamto? Choć na początku dzieci powtarzają te zdania jak wyuczone regułki, szybko się okazuje, że studzą one gwałtowne emocje, pozwalają się zatrzymać, przemyśleć pewne kwestie, zastanowić się, zamiast kierować się emocjami. I proszę mi wierzyć, nie uda się to na pierwszym spotkaniu. Niekiedy my, dorośli, mamy z tym nie lada problem. Tym bardziej warto uczyć tych zachowań już w najmłodszym wieku. 

Tajny kod

Zanim przejdę do propozycji zabaw z szyframi oraz bajki o Biurze Detektywistycznym „Tropik” Luśki i Piotrusia, pozwolę sobie zaproponować kilka prostych symboli (tabela 1), które będą czytelne dla dzieci, a okażą się przydatne w zostawianiu im tajnych wiadomości. Jest to zbiór skonstruowany w mojej pracy, oparty na znaczeniach, którymi posługuję się zazwyczaj z moimi podopiecznymi. Zachęcam do modyfikacji, która będzie bliska Państwu i Państwa dzieciom. 

Tabela 1. Symbole i ich znaczenia

SYMBOL 

ZNACZENIE
Prostokąt Książka
Dwa prostokąty Kącik z książkami
Kółko Lalka/miś pluszowy
Trzy kółka Kącik z lalkami/pluszakami
Dwa nachodzące na siebie kwadraty   Klocki
Prostokąt z czterema „nogami” Stół
Odwrócona cyfra „4”  Krzesło
Serce Biurko nauczyciela
Strzałka w dół Pod
Strzałka w bok (dowolny) Obok
Duża kropka Coś jest w środku
Strzałka w górę Na
Słońce Okno/parapety
Różne symbole zwierząt/owoców  Każde z dzieci ma do siebie przypisany symbol 
(można też przypisać symbol dla nauczycieli, woźnych, kucharek itp.)
Prostokąt na dwóch kołach Samochód/ciężarówka (zabawka)
Trójkąt, na którym jest narysowana
prosta linia
Plac zabaw przy przedszkolu
Gwiazda Tajna skrzynia (umówiona)
Prosty schemat drzewa Drzewo na placu zabaw
Schemat pionka do gry Gry planszowe

To zaledwie 19 symboli, ale jestem przekonana, że po pierwszym przeczytaniu tabeli od razu potrafiliby Państwo powiedzieć, który przedmiot jaki miał przypisany kod. Chodzi o to, aby wszystkie grafiki były proste, oparte na skojarzeniach, nieskomplikowane i czytelne dla dzieci. Ich forma zapewni łatwe i szybkie zapamiętanie znaczeń, które z czasem będą bardzo satysfakcjonujące podczas ich wykorzystywania. Warto przygotować tego typu ściągawkę, która będzie wisiała na widoku, w miejscu, w którym będziemy realizować proponowane zabawy, aby dekodowanie zostawionych wiadomości było przyjemne i prowadziło do sukcesu. Z czasem można wzbogacić nasz tajny szyfr, dodać kolejne symbole, które będą oznaczać więcej miejsc, rzeczy czy znaczeń. Być może zechcą Państwo zaangażować do zabawy różne grupy w przedszkolu, dzięki czemu dzieci będą mogły zostawiać wiadomości między sobą. 

PROPOZYCJE ZABAW 

Ukryta układanka
Pochowaj elementy dużej układanki w różnych miejscach w sali przedszkolnej. Następnie podziel dzieci na małe grupy i każdej przekaż wiadomość napisaną na kartce, która podpowie, gdzie znajduje się jeden ukryty element. To mogą być duże puzzle, pocięty przez Państwa plakat lub duże zdjęcie z kalendarza ściennego. Grupy dzieci rozszyfrowują wiadomość i odnajdują sobie przypisane elementy (np. 5–10 fragmentów). Kolejnym zadaniem będzie wspólne ułożenie układanki, która może przedstawiać wiodący temat zajęć. 

Znajdź swoją parę
Zabawa ta jest bardzo podobna do poprzedniej. Każde dziecko dostaje wiadomość, która wskazuje, gdzie jest ukryty dla niej obrazek. Po odnalezieniu ilustracji dzieci szukają pośród reszty grupy osoby, która ma taki sam obrazek, ale bez użycia słów – poszukują się w ciszy. 

Ścieżka wiadomości
Podziel dzieci na większe grupy, np. pięcioosobowe. Ważne, by nie wyczerpać zbyt wielu miejsc, gdyż będzie nam zależało, aby każda grupa zajrzała do trzech, czterech kryjówek. Pierwsza wiadomość prowadzi grupę do miejsca, w którym znajduje się kolejna wiadomość z kodem pokazującym, gdzie jest kolejna i kolejna. Wykorzystaj wszelkie możliwe zakamarki. Pamiętaj, aby ostatnie miejsce skrywało jakąś nagrodę za poprawnie wykonane zadanie. 

Napisz do przyjaciela
Wrzuć do koszyczka ilustracje na kartkach, które przedstawiają symbole różnych dzieci (każde dziecko może być jakimś zwierzęciem, owocem, warzywem itp.). Zadanie polega na tym, aby każde z dzieci wykonało jakąś prostą ilustrację lub kolorowankę dedykowaną wybranej osobie, a następnie ukryło ją w znanym sobie miejscu. Następnie dziecko wręcza tej osobie prosty list, który doprowadzi ją do schowanego prezentu. Jeżeli w twojej grupie jest dużo dzieci, zaplanuj realizację tego zadania na dwa etapy i podziel maluchy na dwie grupy. 

Tajemnicze symbole
Wraz z kolejnymi zabawami i tematami być może pojawią się pomysły na nowe znaczenia różnych symboli, np. przy okazji omawiania tematu wiosny możesz nadać znaczenie symbolom kwiatu, pszczoły, zająca czy bociana. Kiedy będziemy rozmawiać z dziećmi o różnych wykonywanych zawodach, proste grafiki drabiny, stetoskopu czy teczki również mogą nabrać nowych, ukrytych znaczeń. 
Spróbuj dzieciom zostawić nową wiadomość w widocznym miejscu, w której kryją się znane im symbole i jeden nowy. Prawdopodobnie w wyniku wspólnej narady w grupach maluchy szybko wysnują rozmaite propozycje, co ów symbol ma oznaczać. 

Przestrzenna gra planszowa
Rozłóż na podłodze 30 pól w kole (nie ma startu ani mety – dzieci grają tak długo, aż zgarną wszystkie pola – punkty).

Polami mogą być przygotowane przez ciebie kolorowe karty z łapkami, małe poduszki do siadania, gazety, a nawet zwykłe kartki papieru. Ukryj pod nimi zaszyfrowane wiadomości wskazujące różne miejsca. Następnie podziel dzieci na dwie grupy. Niech każda grupa wyznaczy jedno dziecko, które będzie pionkiem skaczącym po polach. Przygotuj dwie kostki do gry. Jedna – cyfrowa, druga –
zadaniowa, na której ściankach będą zdjęcia lub ilustracje oznaczające jakieś zadanie, np. stanie na jednej nodze przez 15 sekund, 10 pajacyków, 5 przysiadów, 20 podskoków, pokonanie wyznaczonej ścieżki z woreczkiem na głowie i czołganie się.

Następnie dzieci turlają dla swojej grupy liczbę oczek, którą dziecko-pionek ma pokonać na polach do gry, i zadanie, które musi wykonać przed wyjęciem ukrytej spod pola zaszyfrowanej wiadomości. Po wykonaniu zadania i zrozumieniu wiadomości dziecko przynosi ukryte zdjęcie, ilustrację lub cokolwiek innego, co np. będzie zapowiedzią do kolejnych działań tego dnia. 

Zgodnie z zaprezentowanymi kilkoma przykładami zabaw, widzą Państwo, że raz nauczony szyfr może być wykorzystywany na jakichkolwiek późniejszych zajęciach. Z doświadczenia wiem, że choć na początku to przedsięwzięcie może się wydawać trudne, z czasem zamienia się w rutynową formę ćwiczeń, a następnie staje się tym, w co dzieci bawią się samodzielnie w swoim czasie wolnym, tworząc i zostawiając sobie nawzajem tajne liściki. Zapraszam do przeczytania bajki o tym, jak Lusia i Piotruś przenieśli swoje detektywistyczne zabawy na łono domu rodzinnego i co z tego wynikło. 

 

Biuro Detektywistyczne „Tropik” Luśki i Piotrusia

Luśka i Piotruś uwielbiali święta Bożego Narodzenia. Czekali na nie z niecierpliwością. Uwielbiali tych kilka zwyczajów, które co roku powtarzali z rodzicami, np. wspólne robienie pierników i lepienie pierogów. Razem z mamą tworzyli nowe ozdoby choinkowe z krepy, kolorowych papierów, klejów, cukierków, popcornu, pomarańczy itp. Czekali też na list w pudełku z bombkami, który tata pisał i ukrywał w dniu, kiedy chowali ozdoby po poprzednich świętach. Zwykle pisał o tym, co zro...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy