Pandemia, a szczególnie jej początek, była czasem bardzo stresującym nawet dla nas, dorosłych. Nie wiedzieliśmy, co będzie, jakie zagrożenie niesie ze sobą ten nowy patogen. Nie mieliśmy żadnych zasobów z własnego doświadczenia, aby poradzić sobie z tą niewiadomą. W odróżnieniu od dorosłych dzieci rozwojowo mają mniejsze możliwości konstruktywnego poradzenia sobie z sytuacją kryzysową oraz niższy poziom samoświadomości – rozpoznawania własnych stanów psychicznych i emocjonalnych oraz przekazania ich dorosłym. Dziecku trudniej powiedzieć, „co mi jest”, i określić, „co może mi pomóc”.