Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zajęcia na czasie

4 lutego 2020

NR 54 (Luty 2010)

Zrzędek kontra Wesołek. O różnicach w postrzeganiu rzeczywistości i możliwych zmianach na lepsze

202

Zrzędek, Maruder, Gburek to bohaterowie wielu znanych opowiadań, bajek i filmów dla dzieci. Małych pesymistów odnajdziemy w Kwiatowym Mieście opisanym przez M. Nosowa, w wiosce zabawnych Smerfów, w gronie Siedmiu Krasnoludków, a nawet w zaprzęgu Świętego Mikołaja. Leniwemu przyjacielowi popularnej serialowej Pszczółki Mai – Guciowi też nie brakuje cech typowego ponuraka. Wszyscy oni są dość interesujący na swój sposób, poprzez bowiem bezustanne marudzenie wyróżniają się na tle innych bohaterów, irytując swoim zachowaniem wszystkich dookoła. Małych fatalistów znajdziemy również wśród naszych wychowanków.

Od czasu do czasu pojawia się w grupie mały malkontent, który absorbuje uwagę otoczenia, narzekając na wszystko i wszystkich wokół. Trudno zachować pogodę ducha przy dziecku, dla którego większość rzeczy i podejmowanych aktywności jest nudna, samodzielnie nie potrafi zagospodarować sobie czasu podczas zabaw swobodnych, błahe rzeczy wywołują szybko zdenerwowanie, a najmniejsze niepowodzenie urasta do rangi problemu. Najczęściej również nie podejmuje żadnych nowych wyzwań, z góry uważa bowiem, że i tak każde działanie skazane jest na porażkę. Marudzenie nakręca spiralę negatywnych emocji. Jedna przechodzi szybko w kolejną i następną. Energia małego dziecka koncentruje się negatywach, wyszukiwaniu wciąż nowych powodów do narzekania, a nie na szukaniu rozwiązań. Czasami niezadowolenie jest uzasadnione, wpisane jest bowiem w codzienną rzeczywistość, ale kiedy dziecko narzeka bez przerwy, to mamy duży problem, z którym warto byłoby się zmierzyć. Skąd biorą się mali pesymiści? Przyczyn takiego zachowania możemy upatrywać m.in. w nadmiernym perfekcjonizmie rodziców, którzy stawiając dziecku zbyt duże wymagania, nieadekwatne do jego możliwości, krytykują nadmiernie za każdą przytrafiającą się porażkę. Jest dużo prawdy w powiedzeniu: doskonali rodzice to biedne dziecko. Krytycyzm zaniża poczucie własnej wartości, zamiast przybliżyć dziecko do obranego celu może skutecznie doprowadzić do jego rezygnacji. Brak akceptacji, aprobaty ze strony najbliższych również wpływa na brak umiejętności polubienia siebie, a także doceniania innych. Innym powodem pesymistycznego patrzenia na świat może być brak umiejętności czekania na zaspokojenie swoich potrzeb. Czekanie jest zawsze czymś najtrudniejszym dla najmłodszych. Nie bez kozery jeden z zapisów podstawy programowej wychowania przedszkolnego ukierunkowany jest na zauważenie przez dziecko, „(…) że nie wszystkie przeżywane emocje i uczucia mogą być podstawą do podejmowania natychmiastowego działania, panowania nad nieprzyjemną emocją, np. podczas czekania na własną kolej w zabawie lub innej sytuacji”. Okazywanie niezadowolenia może być także wypracowanym skutecznym sposobem na osiągnięcie zamierzonego rezultatu, to zapewne jest efekt braku jasno określonych reguł. Dzieci szybko wypracowują sobie pewne nawyki, z którymi wraz z wiekiem jest nam trudniej się uporać. Czasami wystarczy tupot małych stóp, płacz na zawołanie, niemiły dla ucha wrzask, a wszystko, czego maluch zapragnie, zaczyna być na wyciągnięcie ręki. Dajemy dzieciakom znak, że takim zachowaniem mogą osiągnąć to, na co mają ochotę, oraz dostarczamy błędnej informacji, że to jest najskuteczniejszy sposób komunikacji z otoczeniem. Weryfikacja bowiem tego poglądu w późniejszych latach będzie bardzo bolesna w skutkach dla młodego człowieka. Często też przysłowiowy przykład zachowań małego pesymisty idzie z góry. Jeżeli rodzice funkcjonują w podobny sposób, wciąż narzekają, nie potrafią dostrzec pozytywnych stron życia, skutecznie zarażają dziecko swoim pesymistycznym widzeniem świata. Zmęczenie dziecka, brak stałego rytmu dnia, niewyspanie, nieodpowiednie żywienie, zbyt duża liczba bodźców oraz brak aktywności fizycznej również szybko wpływają na rozdrażnienie i niezadowolenie małego człowieka. 

Różnorodność grupy przedszkolnej sprawia, że szybko odnajdziemy osobowość kontrastującą z marudzeniem i ustawicznym narzekaniem. Mali optymiści są pełni energii, radości, z uśmiechem przekraczają próg przedszkola, otwarci na to, co ciekawego przyniesie nowy dzień. Podejmują wyzwania, prawidłowo reagują na porażki, potrafią cieszyć się nawet najdrobniejszym sukcesem. Spacerują pod bezpiecznym parasolem odporności, który sprawia, że dobrze radzą sobie z niepowodzeniami, są pewni siebie, współczujący, optymistycznie patrzą na świat i na pewno uważają się za szczęśliwych. To ogromna przyjemność przebywać w ich obecności. 

W Dniu Pozytywnego Myślenia, który przypada na dzień 2 lutego, może warto poświęcić uwagę naszym małym maruderom i pomóc im nieco inaczej spojrzeć na otaczającą ich rzeczywistość. Zmierzenie się z niezadowoleniem dziecka nie jest łatwą sztuką, ale niezauważanie problemu może spowodować, że marudzenie będzie utrwalonym sposobem komunikowania się z otoczeniem. Przysłowiowe postrzeganie przez różowe okulary zapewne szybciej pomoże ujrzeć świat pełen kolorów, przez co stanie się on o wiele znośniejszy i ciekawszy. Warto kształtować w najmłodszych przekonania i postawy, które będą wpływały na ich zdrowie psychiczne i radzenie sobie z różnymi trudnymi sytuacjami. Na rynku wydawniczym odnajdziemy wiele ciekawych pozycji z propozycjami zabaw i ćwiczeń, pomocnych w walce czarnowidztwem, pechem i niepowodzeniem, zmierzających do wywołania u dzieci uczucia szczęścia i optymizmu. Jak wiemy, trening czyni mistrza, spróbujmy zatem za ich pośrednictwem wytrenować bardziej optymistyczne nastawienie do życia u naszych wychowanków, zwiększyć wiarę w siebie, przekierunkować energię na pozytywne myślenie i działanie.

POLECAMY

Scenariusz zajęć związany z obchodami dnia pozytywnego myślenia

Temat zajęcia Miniporadnik optymisty
Cel ogólny Wsparcie całościowego rozwoju dziecka  na podstawie zabaw wyprowadzonych z tekstu literackiego 
Doświadczenia w obszarach rozwoju Fizyczny obszar rozwoju. Dziecko:
  • wykonuje różne formy ruchu w zabawie, 
  • kreuje własne formy ruchu,
  • rysuje.
Emocjonalny obszar rozwoju. Dziecko:
  • odczytuje emocje na podstawie ilustracji,
  • rozwiązuje trudne emocjonalnie sytuacje, 
  • rozumie, że może wpływać na swoje samopoczucie.
Społeczny obszar rozwoju. Dziecko:
  • odgrywa rolę w zabawie, 
  • współdziała w parach,
  • nazywa i rozpoznaje wartości związane z umiejętnościami i zachowaniami społecznymi, 
  • koncentruje się na dobrych doświadczeniach.
Poznawczy obszar rozwoju. Dziecko:
  • reaguje na wyrazy: optymista, pesymista, 
  • odróżnia świat fikcji i rzeczywistości w zabawie,
  • słucha ze zrozumieniem, 
  • dopasowuje podpisy do ilustracji, 
  • tworzy wypowiedzi ustne na podany temat,
  • odczytuje symbole
Metody i techniki Ruch rozwijający W. Sherborne, drama, metoda ciało i umysł, zabawy integracyjne
Środki 
i narzędzia
Ilustracje wybranych bohaterów Kwiatowego Miasta, płyta CD Muzyka klasyczna, ilustracje
z symbolami optymizmu, owoce pokrojone na kawałki, szablon różowych okularów, kartki z bloku rysunkowego, kredki ołówkowe
Literatura M. Nosow, Przygody Nieumiałka i jego przyjaciół; C. Croos-Müller, Dużo szczęścia! Krótki podręcznik 
przetrwania. Natychmiastowa pomoc w walce z czarnowidztwem, pechem i niepowodzeniami


Przebieg

  • Poznajemy mieszkańców Kwiatowego Miasta. Słuchanie fragmentu opowiadania M. Nosowa Przygody Nieumiałka i jego przyjaciół.

    Zapraszam Was serdecznie w podróż do pewnego miasta z bajki, w którym mieszkali maleńcy ludkowie – karzełki. Ich miasto było prześliczne… Wokół każdego domu rosły kwiaty – stokrotki, rumianki, dmuchawce. Nawet ulice w tym mieście nosiły nazwy kwiatów: ulica Dzwonków, aleja Rumianków, bulwar Chabrów. Miasto nazywało się Kwiatowym Miastem i położone było nad brzegiem strumienia zwanego przez karzełki rzeką Ogórkową. 

    W Kwiatowym Mieście na ulicy Dzwonków mieszkało szesnastu karzełków. Rej wodził wśród nich chłopiec o imieniu Umiałek. Zwano go tak dlatego, że wszystko umiał. Mieszkał tam też doktor Pigulski, który leczył karzełki ze wszystkich chorób; doskonały mechanik Śrubka ze swym pomocnikiem Kabelkiem i Cukierek Soczkowski, który znany był z tego, że przepadał za sodową wodą z sokiem; myśliwy Kulka, który miał małego pieska Bułkę oraz strzelbę, z której strzelano się korkiem; i artysta malarz Pędzelek, muzyk Smyczek i inni chłopcy: Pospieszek, Grzędek, Milczek, Pączek, Roztrzepałek i dwaj bracia Ojejej i Alejek. Oraz Zrzędek, który nosił jaskrawoniebieski kapelusz, żółte kanarkowe spodnie i pomarańczową koszulę z zielonym krawatem.

    Zadanie: Spróbujcie rozpoznać na ilustracjach poszczególnych mieszkańców miasta. Dopasowywanie na podstawie wyglądu zewnętrznego podpisów imion do ilustracji przedstawiających bohaterów. 
     
  • Po czym rozpoznać Zrzędka? Próba definiowania pojęć na podstawie zachowania i wyglądu zewnętrznego.
    –    Jakie cechy wyróżniają Zrzędka w gronie przyjaciół? (niezadowolona mina, pochylona postawa, charakterystyczny grymas twarzy, ściągnięte brwi)
    –    Jak myślicie, dlaczego karzełkowi nadano takie imię?
    –    Z czego mógł być niezadowolony Zrzędek? 
     
  • Narzekania. Zabawa dramowa w parach przy muzyce – próba wcielenia się w postać Zrzędka poprzez spojrzenie na świat z jego perspektywy.

    Tematy do narzekań: pogoda, śniadanie, prezent, spacer nad rzekę.

    Dzieci chodzą w rytm muzyki odzwierciedlającej nastrój bohatera. Na przerwie w muzyce dobierają się w pary, jedna osoba odgrywa rolę marudera, narzeka zgodnie z podanym tematem, druga słucha, stara się zareagować na to, co mówi kolega; potem zmiana. Przerwa w muzyce czterokrotnie.

    (Uwaga! W tej zabawie pozwalamy mówić dzieciom jednocześnie w parach, eliminujemy w ten sposób problem nieśmiałości, dzieci skupione na swoim zadaniu nie przysłuchują się temu, co mówią inni). 

    Rozmowa po zabawie:
    –    Jak czułeś się w obecności Zrzędka?
    –    Czy próbowałeś zareagować na jego wypowiedź? W jaki sposób?

    Narzekanie to skuteczny sposób na zrażanie do siebie innych ludzi. Mieszkańcy Kwiatowego Miasta przyzwyczaili się do narzekań swojego kolegi. Ale nowe osoby, które go poznały, odbierały go w podobny sposób jak wy: „Ten Zrzędek to jakiś bardzo niemiły typ! Wiecznie by tylko zrzędził, wiecznie jest z czegoś niezadowolony. Wiesz, że on wszystkim działa na nerwy. Niech tu siedzi, skoro jest taki niemożliwy”. 
     
  • Miniporadnik optymisty. Przedstawienie praktycznych sposobów na poprawę nastroju.

    Zrzędek był typowym pesymistą, czyli osobą, która dostrzegała tylko ujemne strony życia, nie potrafił się cieszyć z niczego, we wszystkim dopatrywał się braku sensu. Przeciwieństwem pesymisty jest optymista, czyli osoba, która widzi same dodatnie strony życia, przewiduje, że wszystko, co robi, będzie miało pomyślne zakończenie. Jak wam się wydaje, czy można Zrzędka zmienić w optymistę? Nie jest to łatwa sztuka i wymaga wiele wytrwałości, ale poznamy dzisiaj kilka skutecznych sposobów na to, jak można dokonać takiej zmiany. Przedstawiam Wam „Miniporadnik optymisty”:

    Rada 1. Aaaaaaach – śpiewanie kołysanki „Ach śpij, kochanie” tylko na dźwięku „aaaaaaach”.
    Jak wiecie. sen jest najlepszy na wszystko. Kiedy się wyśpimy, mamy lepszą energię do działania, więcej nam się chce i nie jesteśmy rozdrażnieni. Zaśpiewajmy sobie naszą ulubioną kołysankę na dźwięku „aaaaaaach”.

    (Dźwięk „aaaaaaach” to wspaniały dźwięk, sprawia, że ciało przyjemnie wibruje, a przyjemność to już mały krok do szczęścia).

    Rada 2. W górę ręce – ćwiczenie wyprostne, zabawa – fala meksykańska.
    Aktywność fizyczna dodaje nam energii do działania, nie jesteśmy ospali i więcej nam się chce. Czasami wystarczą bardzo proste ćwiczenia, aby wprawić się w dobry nastrój. Podnieśmy wysoko ręce w górę, aż nad gło...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy