Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zajęcia na czasie

8 stycznia 2019

NR 43 (Styczeń 2019)

Imię to rzecz piękna

0 261

Tato, dlaczego nie mówisz do mnie po imieniu? to jedno z pytań, które usłyszałam od małego dziecka spacerującego z rodzicami nad morzem. Niestety, nie doczekało się ono odpowiedzi. Szkoda, gdyż postawa syna była jak najbardziej właściwa. Nie tylko słusznie zauważył, że starsi nie okazali mu szacunku, zaprotestował przeciwko zwracaniu się do niego inaczej niż po imieniu, ale też odważnie upomniał się o swoje prawa.

Powiedz, jak ty się nazywasz?
Ja się wcale nie nazywam,
ja się wcale nie nazywam,
tylko kwiatki sobie zrywam.
Powiedz, jak ty masz na imię?
Bardzo różnie mam na imię.
Ciapcia w lecie, Klapcia w zimie,
bardzo dziwnie mam na imię.

D. Wawiłow, Jak ja się nazywam 

W Konwencji praw dziecka nie ma zróżnicowania praw na ważne i ważniejsze. Zarówno prawo do życia i rozwoju, prawo do wychowania w rodzinie, prawo do życia bez przemocy, prawo do nauki są tak samo ważne, jak prawo do własnej tożsamości. Imię, oprócz nazwiska, obywatelstwa i pochodzenia, to jeden z najważniejszych elementów tożsamości człowieka, która chroniona jest przez prawo. Imię i nazwisko to nasze osobiste dobra, nikt nie może ich lekceważyć i nikt nie może nam ich odebrać. Imię i nazwisko, oprócz indywidualnego wymiaru, posiadają duże znaczenie społeczne. Wiążą bowiem człowieka z daną grupą, są świadectwem naszej przynależności do rodziny, narodu, elementem naszej historii, przywilejem ludzi wolnych, przejawem równości. W Polsce każdy ma prawo do nazwiska i obywatelstwa. Każde dziecko, zaraz po urodzeniu, musi być zarejestrowane w Urzędzie Stanu Cywilnego i otrzymuje nazwisko ojca lub matki, zależnie od sytuacji i decyzji rodziców. 
Skoro każdy z nas, niezależnie od wieku, dysponuje czymś tak wyjątkowym i ważnym jak imię, może warto pochylić się nad nim dłużej i uważniej, docenić jego wartość – również edukacyjną – i uczynić inspiracją do różnorodnych i atrakcyjnych działań z dziećmi?
Moje imię to przewodni temat projektu edukacyjnego, realizowanego w grupie dzieci 6-letnich, którego jednym z głównych założeń było kształtowanie własnej tożsamości i niepowtarzalności. Jego realizację rozpoczęłyśmy od ustalenia wiedzy wyjściowej dzieci na temat swoich imion. Rundka po kole, umożliwiająca każdemu wypowiedź na ten temat, nie przyniosła zadowalających rezultatów. Wspólnie z dziećmi zatem sformułowałyśmy siatkę pytań, na które poprzez różne formy działań poszukiwaliśmy odpowiedzi. W centrum zainteresowań dzieci znalazły się następujące zagadnienia: 

  • Dlaczego na początku imion litery są inne niż pozostałe?
  • Czy jest jakaś historia związana z moim imieniem?
  • Jak określić imię – czy można je gdzieś odszukać? 
  • Z jakiego kraju pochodzi moje imię?
  • Dlaczego moje imię tak ładnie brzmi?
  • Czy moje imię jest takie jak ja?
  • Czy ktoś ma takie długie imię jak moje?
  • Dlaczego tak dużo imion ma na końcu taką samą literę?

Historia mojego imienia

Chcąc dowiedzieć się o swojej tożsamości jak najwięcej, sięgnęliśmy do podstawowego źródła wiedzy o nas samych, czyli do rodziny. W drodze wywiadu dzieci starały się uzyskać informacje na temat: Kto wybrał dla nich imię? Dlaczego noszą takie imię, a nie inne? Czy ich imię coś oznacza? Czy ktoś sławny nosi takie imię jak oni? Przeprowadzone wywiady z rodzicami okazały się bardzo owocne. Za każdym imieniem kryła się bowiem ciekawa historia. Już następnego dnia wychowankowie z ogromnym entuzjazmem dzielili się zdobytymi informacjami. Podczas prezentacji towarzyszyły im różne emocje. Od radości do dumy, czasami rozbawienia i zdumienia. I choć każda historia była indywidualna, można było doszukać się w nich wspólnych motywów. Dzieci dowiodły, że to, jakie imiona noszą, nie jest wcale sytuacją przypadkową. Jedni rodzice przy wyborze imienia dla swojego dziecka kierowali się tradycją, inni modą, pozostali wręcz odwrotnie, jedna z grup miała swoje osobiste wzorce rodzinne, patriotyczne, a nawet kulturowe. W grupie spotykamy imiona od tradycyjnych, które są przekazywane w kolejnych pokoleniach, do bardzo oryginalnych. Z opowieści dzieci wynika, że najczęściej noszą imiona po swoich przodkach. Tak było w przypadku Antoniego, Stanisława, Jana, Tadeusza i Zosi. Zdarzało się, że wybór imienia związany był z ulubionym świętym rodziców, tj. Rita czy Piotr. Jedno z dzieci przyniosło też historię o całym pokoleniu Tomaszów: Mój dziadek miał na imię Tomasz, mój tata też jest Tomasz po swoim tacie, a ja jestem Tomek tak jak mój tata. Czasami rodzice wybierają imię, ulegając modzie, stąd zdarza się, że w grupie mamy np. pięciu Aleksandrów lub trzy Antoniny. Inni nie chcą imion nadmiernie popularnych. Pamiętam, jak Nikodem z uśmiechem opowiadał historię o imieniu z ostatniej chwili. Przez wiele miesięcy miał być Jakubem, ukochanym Kubusiem swoich rodziców, dopóki mama nie zrobiła sobie wycieczki na pobliski plac zabaw. Liczba chłopców noszących to imię była zbyt duża i kilka dni przed rozwiązaniem zmieniono planowanego Kubusia na Nikodema. Najbardziej z opowieści dzieci pamiętam historię opowiedzianą przez Ingę, której rodzice długo nie mogli wybrać odpowiedniego imienia. Propozycja taty, który zdecydował się jako pierwszy na imię Inga, nie spotkała się początkowo z aprobatą mamy, aż do momentu, póki nie sięgnęła po Księgę imion. Znaczenie tego imienia zachwyciło mamę i tak Inga została ich najcudowniejszym promyczkiem. Okazuje się, że nie tylko rodzice decydują o tym, jak nazwać nowego członka rodziny. Starsza siostra lub brat mogą również mieć decydujący wpływ na wybór imienia dla młodszego rodzeństwa. Tak było w przypadku Maliny. Imię Malina to spełnienie marzeń jej starszej siostry, która jak dowiedziała się, że będzie miała rodzeństwo, poprosiła rodziców: Jeżeli będzie siostra, chciałabym, żeby miała na imię Malina, jak moja najlepsza przyjaciółka. 
Tych historii przyniesionych przez dzieci jest wiele. Są różnorodne, zdumiewające, zabawne, zawierają wiele ciekawych informacji, ale łączy je jedno: są doskonałą formą wzbogacającą podstawową wiedzę o sobie, przyczyniającą się do budowania indywidualnej tożsamości. Nie warto z niej rezygnować, bo być może nasza inspiracja dla niektórych wychowanków będzie jedyną okazją, żeby dowiedzieć się czegoś więcej na temat historii swojego imienia, a przy okazji i własnej rodziny. Uważam, że dzieci, kształtując swoją tożsamość, powinny zdobywać jak najwięcej informacji o sobie i czerpać wiedzę ze źródeł najłatwiej dostępnych, rozmawiać z najbliższymi na ważne dla nich tematy, odkrywać wspólnie rodzinne tajemnice, poznawać historię rodziny i zależności w niej panujących. 

Mój patron

Wykorzystując zasoby środowiska rodzinnego, zaprosiłyśmy podczas realizacji projektu na spotkanie jedną z mam, która od lat uczy w szkole jako katechetka. W bardzo przyjaznej i ciekawej formie przybliżyła sylwetki patronów naszych wychowanków. Z każdego życiorysu świętego wydobyła to, co najpiękniejsze – najważniejsze ich zalety, wybory, jakich dokonali w swoim życiu. Być może rodzice kierując się wyborem imienia, też liczyli na duchowe wsparcie, jakie otrzymać mogą ich pociechy w przyszłości od świętych. 

Księga imion

Imię jest na stałe przypisane do człowieka, jeden z najważniejszych elementów jego życia. To nie tylko słowo, które odróżnia nas od innych, lecz także nośnik pewnych cech charakteru. Może wybierając imię dla swojego dziecka, rodzice kierowali się również i tym kryterium, życzeniowo potraktowali swoją decyzję, pragnąc, aby ich pociecha posiadała związane z nim cechy, prezentowała odpowiednie postawy. Jedno z pytań sformułowanych przez dzieci brzmiało: Czy moje imię jest takie jak ja? Księga imion była doskonałym źródłem wiedzy na ten temat. Znaleźliśmy w niej informacje o znaczeniu wybranych imion, ich pochodzeniu, charakterystykę oraz popularne daty imienin. Czasami zdobyta wiedza o znaczeniu imienia może być pomocna w budowaniu poczucia u dziecka pewności siebie, nadać mu określone cechy charakteru, być niezbędnym elementem w pokonywaniu trudności. Dziecko może myśleć o sobie jak o kimś radosnym, odważnym, wyjątkowym itp. Pamiętam, jak Aluś z dumą opowiadał: Aleksander oznacza moc, a Piotrek: Ja jestem jak skała. A skoro mam dumne imię jak Aleksander, może powinienem być bardziej odważny? Być może to jedno wyjątkowe słowo wzbudzi w dziecku wiele pozytywnych emocji, odkrycie jego znaczenia pozwoli inaczej spojrzeć mu na siebie, pomoże w zbudowaniu lepszej samooceny. Może dziecko dzięki temu pomyśli: Jeżeli Agnieszka jest towarzyska, może powinnam mieć więcej kolegów i koleżanek? Julia to piękny kwiat – może powinnam częściej przeglądać się w przedszkolnym lustrze i zadbać o to, żeby bluzka nie wystawała spod swetra? Nikodem był nieustraszony, potrafił zwyciężać – może nie powinienem tak łatwo rezygnować, gdy na mojej drodze pojawią się trudności, ale podjąć próby pokonania ich samodzielnie bez wycofywania się, płaczu, szukania pomocy u nauczyciela?  Takich przykładów można podać wiele. Określenie cech i zasygnalizowanie im dzieciom może spowodować określone zachowanie. Może będzie pierwszym krokiem do refleksji nad sobą, zmiany myśli, postaw, zachętą do działania. Od nas zależy, jak wykorzystamy tę wiedzę i czy skutecznie pomoże ona dzieciom w rozwoju emocjonalno-społecznym.

Jak zwracać się do dzieci w przedszkolu?

Oczywiście z szacunkiem – to wiedzą wszyscy uważni pedagodzy, i najlepiej po imieniu. Tylko w jakiej formie to imię. Oficjalnej? Zdrobniałej? Czy może tak jak mama i tata zwracają się do dziecka, czy tak jak ono samo sobie życzy? Skoro na tak proste pytanie jest tyle odpowiedzi, może warto skorzystać ze sprawdzonych sposobów. Nauczyciele pracujący w oparciu o odimienną naukę czytania rozwiązują ten problem już na początku roku. Pierwszego dnia proszę o określenie przez dziecko, jakie imię wpisać mu na wizytówkę. Dla dziecka ważne jest, jak będziemy się do niego zwracać, dlatego to ono określa, czy chce być Piotrem, Piotrkiem czy Piotrusiem. Często zdarza się, że dawny Piotruś, przekraczając próg zerówki, staje się Piotrkiem. Pani napisze Piotrek, nie Piotruś. Wybór formy imienia bardzo często daje nam sygnał, jak dziecko chce, żebyśmy je traktowali, czy pomału dostrzega już swoją dojrzałość, czy gotowe jest na nowe wyzwania, czy nadal chce pozostać Piotrusiem, który będzie przedkładał zabawę nad pracę dydaktyczną. Czasami wybór zapisu imienia dokonywany przez dziecko może wiele powiedzieć nam nie tylko o samym dziecku, lecz także relacjach panujących w domu rodzinnym. Jeżeli dzieci nas zaskoczą, podając imiona w bardzo oficjalnym brzmieniu, tj. Aleksander, Zofia, Piotr – może warto zwrócić uwagę, dlaczego są one takie zasadnicze i czy brak w nich odrobiny czułośc...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy