„Więcej nie gram!”, „Nie umiem!”, „To niesprawiedliwe!” – w przedszkolnej (i nie tylko) rzeczywistości te zdania padają z dziecięcych ust częściej niż klockowe wieże rozsypują się na podłogę. Wystarczy plama z farby na właśnie malowanym rysunku lub przegrana w chińczyka, a spirala złości już się napędza. Za gwałtowną reakcją kryją się często frustracja, rozczarowanie, bezsilność, irytacja, a czasem nawet strach. Jak wesprzeć dziecko w rozpoznawaniu tych emocji? Jak pomóc mu radzić sobie z nimi? I jak w ogóle opowiedzieć o złości, która – choć jest emocją niewątpliwie trudną – jest również bardzo potrzebna? Doskonałym sprzymierzeńcem może być odpowiednio dobrana literatura dziecięca.