Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wokół klasyki polskiej animacji dla dzieci

Dokumenty | Agnieszka Bukowińska | 8 czerwca 2018 | NR 23
81

Filmy animowane od lat wypełniają przestrzeń czasu wolnego najmłodszych dzieci. Oglądanie ruchomych obrazów w TV jest bowiem najbardziej rozpowszechnioną formą biernego spędzania czasu w rodzinach. Filmy można obejrzeć prawie wszędzie i o każdej porze: na ekranie telewizora w zaciszu domowym, na tablecie, komputerze czy telefonie. Nic jednak nie zastąpi magii kina, które z całym asortymentem tajemnic filmowych nadal kusi małych i dużych kinomanów atrakcyjnymi propozycjami. Czy rzeczywiście magia dużego ekranu ma w sobie tę niezwykłą moc przyciągania? Można łatwo się o tym przekonać, zapraszając najmłodszych widzów do kina.

Niewątpliwie do każdej wizyty, szczególnie tej pierwszej, trzeba bardzo dobrze się przygotować.

Pomocny w tym przedsięwzięciu może się okazać cykl zajęć oferowanych przez sieć kin Multikino pt. „Moja pierwsza wizyta w kinie”. Założeniem propozycji projektu edukacyjnego jest wprowadzenie najmłodszych widzów w dziedzinę kinowego savoir-vivre’u. Te doświadczenia zdobywane są poprzez obejrzenie krótkiego filmiku instruktażowego, w którym ujęte są najważniejsze zasady kulturalnego zachowania, obowiązujące wszystkich widzów, niezależnie od wieku. Wprowadzenie w tajniki sztuki filmowej odbywa się również poprzez oglądanie czołowych obrazów z klasyki polskiej animacji. Na dużym ekranie nie zabraknie wszechstronnego „Reksia”, który potrafi wcielić się w różne role, egzotycznych przygód „Bolka i Lolka” czy ciekawostek przyrodniczych opowiadanych przez „Pampaliniego łowcę zwierząt”. Zaproponowane małe formy filmowe skupiają uwagę najmłodszych, którzy bez problemu podążają za akcją, nie drażnią wrażliwych zmysłów nadmiarem bodźców wzrokowych i słuchowych, a także gwarantują dobrą jakość odbioru, dostosowaną do możliwości percepcyjnych dzieci w wieku przedszkolnym. Po obejrzanym seansie przewodnik zabiera małych widzów na spacer po kinie. Zwiedzane jest zaplecze projekcyjne, wyposażone w dawne i nowoczesne projektory filmowe. Najmłodsi wzbogacają wiedzę na temat pracy kinooperatora, oglądają szpule z taśmami filmowymi, rozwiązują zagadkę związaną z tajemniczymi srebrnymi rurami, przez które wtłaczane jest powietrze ochładzające projektor. Kolejnym punktem zwiedzania są kasy biletowe. Chętni podejmują próby samodzielnego zamówienia biletu, wybierając odpowiedni rząd i miejsce, obserwują swoje wybory wyświetlane na ekranie komputerowego monitora. Przy okazji mali widzowie dowiadują się, jakie niezbędne informacje znajdują się na bilecie kinowym. Dzięki tej magicznej karteczce na pewno nikt się nie zgubi i bezpiecznie dotrze na właściwe miejsce w sali kinowej. Niewątpliwą atrakcją jest pokaz prażenia popcornu i jego skromna degustacja. Na pamiątkę „Pierwszej wizyty w kinie” dzieci otrzymują dyplom „Małego Kinomana”.

Wizyta w Multikinie okazała się strzałem w dziesiątkę. Nie tylko wzbogaciła wrażenia estetyczne dzieci w odbiorze sztuki audiowizualnej, umożliwiła spotkanie z bohaterami najpopularniejszych polskich wieczorynek, poszerzyła wiedzę na temat osób zatrudnionych w kinie, zwiększyła zasób pojęć społecznych i rozbudziła chęć ponownego odwiedzenia kina, ale przede wszystkim była źródłem inspiracji do pracy z wychowankami. Cykl „Moja pierwsza wizyta w kinie” jest zaczątkiem dużego projektu edukacyjnego 
pt. „Kocham kino”, który zamierzam zrealizować w ciągu najbliższych kilku miesięcy w grupie dzieci 6-letnich. Mam nadzieję, że zaproponowane przeze mnie działania przyczynią się do ukształtowania u dzieci postaw związanych ze świadomym, aktywnym i kulturalnym odbiorem sztuki filmowej.