Maria Wilczek - Ku architekturze
Dziecko styka się z architekturą po raz pierwszy w swoim domu rodzinnym. To on określa przeżycia przestrzeni zarówno w sensie fizycznym, jak i psychologicznym i duchowym. Jest on tym tworem architektury, z którym obcuje się w sposób szczególny. Dom stanowi „trzecią skórę” człowieka po pierwszej – własnej – i drugiej, którą jest ubranie. Stąd wszystkie rozmowy z dzieckiem o architekturze powinny mieć początek w rozmowach o domu, którego dziecko jest mieszkańcem, ale którego winno się stawać współtwórcą od najmłodszych lat.
Kolejne przeżycie przestrzeni to podwórze: „pierwsza urbanistyka”, następnie wieś, osiedle, dzielnica, miasto. Domy mieszkalne, kościół, przedszkole, szkoła, pawilony handlowe, kino, teatr tworzą scenografię, w której rozgrywa się cały dramat życia człowieka. Warto na to zwrócić uwagę dziecka. I tak jak aktorzy nie niszczą dekoracji sceny, na której występują, tak i nas obowiązuje szacunek nie tylko dla ludzi, ale i dla otoczenia – obiektów, wśród których toczy się nasze życie.
Ale zanim przyjdzie czas na dojrzałe obserwacje architektury i na poważne o niej rozmowy, warto przygotować dziecko, kształcąc i rozwijając jego spostrzegawczość, pamięć, umiejętność koncentracji uwagi, wyobraźnię i wrażliwość. Róbmy to w sposób najbardziej przez dziecko pożądany – przez zabawę.
Zacznijmy od zabawy „w poszukiwanie domów”. Dziecko będzie w niej najpierw wskazywać różne „domy”, a więc np. dziupla to dom ptaka, mrowisko – dom mrówek, ziemne kopce – dom kreta, leśne chaszcze – dom dzika, woda – dom ryby. Spostrzegawczy przedszkolak zauważy zapewne, że niektóre domy takie jak: psia buda, akwarium, stajnia, owczarnia, kurniki, ptasia klatka, skrzyneczka dla chomika zbudowali dla zwierząt ludzie. Porozmawiajmy też o domach, które przyroda dawała człowiekowi: groty, jaskinie czy puszcze i lasy – jeszcze niedawno „domy” partyzantów.
Wreszcie domy wzniesione przez człowieka dla ludzi.
W naszych rozmowach zwróćmy uwagę dziecka na różne formy i nazwy domów mieszkalnych: chata, chałupa, domek, dom, willa, blok, kamienica, zamek, pałac, namiot, bliźniak, dworek, dwór, pałacyk... Różne są nazwy, związane z przeszłością i współczesnością, różny wyraz architektoniczny, różny standard, ale jedna funkcja – mieszkanie.
I idźmy dalej w naszych poszukiwaniach: kościół – dom Boży, muzeum – dom dzieł sztuki, szpital – dom chorych, zaś dom dziecka, dom starców, to domy ludzi, którzy nie mają rodzinnych domów.
W ten sposób wspólnie dochodzimy do odkrycia, że dom służy nie tylko do spania. Często spełnia pewne szczególne funkcje. Służą temu wydzielone pomieszczenia: sypialnia, jadalnia, łazienka. Jednocześnie zwróćmy uwagę dziecka, że istnieją obiekty architektoniczne wyspecjalizowane w odrębnych funkcjach: hotel, pensjonat, schronisko – to miejsca dla podróżujących, w których mogą zatrzymać się na noc; restauracja, bar, jadłodajnia – to miejsca, w których ludzie się posilają; łaźnia, pralnia – tam myją się i piorą. W rozmowach z dziećmi nazywajmy te wszystkie miejsca, szukajmy różnic i podobieństw, rozpatrując zarówno ich funkcje, jak i formy.
Obiekt architektoniczny ogranicza pewną przestrzeń, ażeby służyć określonym potrzebom człowieka. Ta przestrzeń może być zamknięta w różnorodny sposób. Dziecko zauważa, że służą temu ściany, stropy, sufity, szkło okiennych szyb, sklepienia, wnęki, posadzki podłogi. Ograniczona przestrzeń może być niewielka, np. mała kapliczka z maleńkimi okienkami i drzwiczkami, gdzie do stropu można sięgnąć ręką, ale i ogromna gotycka katedra, wystrzelająca ku niebu.
Z tymi problemami przestronności dziecko styka się w mikroskali podczas zabaw konstrukcyjnych, kiedy buduje z różnych materiałów domy, zamki, garaże. Musi wtedy pomyśleć czemu ma służyć jego budowla: czy ma pomieścić małą lalkę, czy duże autko. Kiedy buduje szałas z gałęzi, planuje zawczasu czy ma to być letni „domek” tylko dla niego czy również dla siostry bądź kolegi.
Musimy wiedzieć, że rozbudzaniu zainteresowania dzieci architekturą sprzyjają wszystkie zajęcia kształcące wyobraźnię przestrzenną. Wśród ulubionych zajęć plastycznych ważne miejsce powinno zajmować tworzenie form przestrzennych – rzeźb, ulepianek i w ogóle kompozycji trójwymiarowych z dowolnych materiałów: papieru, tektury, pudeł, patyków, itp. Przy okazji dziecko może zauważyć, że nie tylko jego budowle, ale wszystkie obiekty architektury tworzone są z różnych materiałów, co wpływa na różnorodność ich wyglądów. Inaczej ślizga się promień słońca po powierzchni ściany z cegły, inaczej po powierzchni z kamienia, jeszcze inaczej po szkle. Warto zachęcać dziecko do mówienia o wrażeniach, jakie wynikają z takich obserwacji. (...)
Więcej zabaw inspirowanych architekturą w "Wychowanie w Przedszkolu" nr 1/2012