Archiwum tematów miesiąca

08.10.2011

Wrzesień 2011

Drodzy Czytelnicy!

  Wraz z początkiem nowego roku szkolnego po raz kolejny wraca temat oceny właściwego funkcjonowania przedszkola i jego otwartości na potrzeby dzieci i ich rodziców. Wyzwaniem dla dyrektorów, nauczycieli staje się zaplanowanie działań zapewniających przedszkolakom jak najlepsze warunki opieki, wychowania i edukacji. Równie ważne jest uwzględnienie w tych planach oczekiwań rodziców.    
  Sądzimy, że naszych Czytelników zainteresuje kwestionariusz badania opinii rodziców na temat funkcjonowania przedszkola,  omówiony w artykule „Zadowolenie rodziców z pracy przedszkola. Propozycja badań”. Zachęcamy do wnikliwej analizy tekstu i podjęcia próby przeprowadzenia badań w swoim przedszkolu.
  Szczególnej uwadze polecamy też tekst „Dlaczego przedszkolakom potrzebna jest wiedza o umyśle?” Marta Białecka-Pikul i Arkadiusz Białek omawiają w nim badania prowadzone nad „teorią umysłu”, mało znaną dziedziną zainteresowań psychologów rozwojowych. 
  W numerze znalazły się materiały poruszające problem szacunku do historii narodu („Warszawo ma!”, „Muzeum Powstania Warszawskiego dla dzieci”) oraz jego tradycji i kultury („Od ziarenka do bochenka”, „Raz na ludowo!”, „Od wsi do miasta. O programie edukacji kulturalnej”).
 Ponownie zwracamy uwagę na konieczność zapewnienia przedszkolakom bezpieczeństwa podczas zabaw oraz umiejętność udzielania im pierwszej pomocy w sytuacji zagrażających ich zdrowiu.   

 W nowym roku szkolnym wszystkim naszym Czytelnikom życzymy wielu sukcesów w ich trudnej i odpowiedzialnej pracy.

                                                                                                                     Redakcja

 

  • prof. dr hab. Anna Izabela Brzezińska, dr Joanna Matejczuk, dr Joanna Urbańska - Zadwowolenie rodziców z pracy przedszkola


Wprowadzenie
Dzieci w wieku między 2-3 a 6-7 rokiem życia rozwijają się niezwykle intensywnie. Rozwijają się motorycznie, poznawczo, kształtuje się ich kontrola nad emocjami, rozbudowują się różnorodne kompetencje społeczne. Rodzina przestaje być jedynym środowiskiem rozwoju, zwiększa się rola rówieśników i innych dorosłych, w tym nauczycieli i różnych specjalistów. Część dzieci ma już za sobą pobyt w żłobku, część dopiero w przedszkolu styka się z wychowaniem instytucjonalnym, grupą rówieśników oraz nauczycielem, a nie tylko opiekunem nastawionym na szybkie zaspokajanie  podstawowych potrzeb (por. Smykowski, 2005a, 2005b).
Dziś już nie ulega wątpliwości, jak ważne są lata przedszkolne - i nabywane wtedy kompetencje - w całym dalszym życiu dziecka, w jego postępach w nauce szkolnej, w budowaniu kariery zawodowej, w budowaniu sieci relacji społecznych,  zarówno tych rodzinnych, jak i rówieśniczych (Brzezińska, 2005, 2011). Coraz więcej rodziców jest żywo zainteresowanych tym, by swojemu dziecku tworzyć jak najlepsze warunki dla rozwoju. Z tego też powodu  interesują się tym, co dzieje się w przedszkolu. Oczekują nie tylko tego, że dziecko będzie tam miało dobrą opiekę i będzie bezpieczne, ale także, że pozna nowych kolegów, nauczy się wielu rzeczy, usamodzielni się, „dorośnie” i dobrze przygotuje się do obowiązków szkolnych.
Z punktu widzenia przebiegu rozwoju dziecka i jego samopoczucia bardzo ważne jest to, jak postrzegają przedszkole jego rodzice, czy mają zaufanie do dyrektora i personelu, czy chętnie włączają się w różne prace na rzecz przedszkola i jego otoczenia. Zaufanie i poczucie bezpieczeństwa tak u dziecka, jak i u jego rodziców to podstawowy warunek oceny tego, czy przedszkole właściwie pełni swoją rolę. Ale to jednocześnie istotny czynnik ułatwiający nauczycielom realizację zadań.
W skonstruowanym przez nas kwestionariuszu pt.: Zadowolenie rodziców z funkcjonowania przedszkola (Brzezińska, Matejczuk, Urbańska, 2010) wyodrębniłyśmy kilka obszarów działalności przedszkola, związanych ze środowiskiem fizycznym i społecznym. Kwestionariusz bada opinie rodziców, a więc pośrednio także ich ukryte przekonania jakie mają na temat rozwoju i wychowania dziecka w wieku przedszkolnym. Opinie te nie zawsze pokrywają się z obiektywnym stanem rzeczy czy ze zdaniem  dyrektora i pracowników przedszkola. Warto je jednak poznać, gdyż w znacznej mierze wpływają one na stosunek rodziców do dziecka, do przedszkola jako całości i do pracujących w nim osób. Poznanie opinii rodziców w różnych kwestiach jest podstawą tego, by przedszkole mogło dostosować do ich potrzeb swą ofertę i właściwie wypełniać przypisane mu funkcje ...

 

Kwestionariusz Zadowolenie rodziców z pracy przedszkola w pliku pdf znajduje się w plikach do pobrania.

Można go zastosować w całości lub wybrać odpowiednią do potrzeb część. Zachęcamy do częstego stosowania go jako narzędzia ułatwiającego pracę nauczycielom i dyrektorowi  przedszkola. Pozwala on bowiem na szybkie zdobycie informacji o opiniach rodziców, a także na monitorowanie zmian, jakie wg nich zachodzą w zachowaniu dziecka. Warto na kolejnych spotkaniach z rodzicami odwoływać się do zebranych wyników i pokazać je w postaci prostych tabel czy wykresów (wystarczy znajomość arkusza kalkulacyjnego exell), warto zacytować najczęściej powtarzające sie wypowiedzi. Najważniejsze jest jednak zadbanie o pełną anonimowość – wypełnione w domu lub w przedszkolu kwestionariusze powinny być wrzucane do zabezpieczonej urny czy skrzynki znajdującej się np. przy wyjściu z przedszkola.

 

Tekst pochodzi z "Wychowanie w Przedszkolu"  nr 8/2011

 

 

  • Karolina Leszczyk - Na ratunek maluchowi

 

Praca z dziećmi wiąże się z ogromną odpowiedzialnością – również za ich bezpieczeństwo. Rodzice, posyłając do nas swoje dzieci, okazują pełne zaufanie do naszych kompetencji. Czy wiemy jak się zachować, gdy zdrowie i życie dziecka jest zagrożone? Czy pamiętamy coś z odbytych kiedyś kursów pierwszej pomocy? Czy umielibyśmy wiedzę teoretyczną wykorzystać w praktyce?

 

W pracy w pogotowiu ratunkowym niejednokrotnie spotykałem się z sytuacją, kiedy dorośli, mimo najszczerszych chęci, nie potrafili udzielić pomocy dziecku. Konsekwencje takiej niewiedzy są często tragiczne. Właściwe zachowanie opiekuna dziecka do momentu przyjazdu karetki ma nieocenione znaczenie w walce o zdrowie i życie dziecka (J. Bałaban ratownik medyczny) ...

 

Jak skutecznie wzywać pogotowie?

 

  • Dzwonimy na numer 999.  Jeśli jest zajęty, próbujemy na 112. Jeśli oba numery są zajęte, dzwonimy na numer straży pożarnej – 998. Nie wahajmy się prosić ich o pomoc, gdy cenna jest każda minuta. Przedstawmy się, podajmy swój numer telefonu.
  • Powiedzmy dyspozytorowi co się wydarzyło, ilu jest poszkodowanych i jaki jest ich stan, co dotąd zrobiliśmy i z jakim skutkiem.
  • Podajmy adres – koniecznie z nazwą miejscowości (to bardzo ważne, ulica Kolejowa czy Piłsudskiego może być w kilku sąsiadujących miasteczkach czy wsiach). Dajmy szczegółowe wskazówki jak dojechać, wymieńmy charakterystyczne punkty orientacyjne. Jeżeli w pobliżu jest więcej osób, niech ktoś wyjdzie naprzeciw zespołowi medycznemu (przed budynek, do drogi itd.) i pokieruje go do miejsca zdarzenia.
  • Nigdy nie rozłączamy się pierwsi! To dyspozytor powie nam, kiedy rozmowa jest skończona.

Personel musi być przygotowany, że z dzieckiem do szpitala będzie musiał udać się opiekun prawny. Tylko w wyjątkowych sytuacjach (brak opiekuna i stan zagrożenia życia dziecka) pogotowie odstępuje od tej zasady. W większości przypadków pogotowie czeka na wyznaczoną osobę. Dlatego koniecznie trzeba jak najszybciej skontaktować się z rodzicami/opiekunami prawnymi dziecka.
Pamiętajmy również, że w sytuacjach wątpliwych co do określenia stanu zdrowia dziecka należy wykonać telefon do służb medycznych, które potrafią  lepiej określić niż my,  czy dana sytuacja wymaga interwencji zespołu ratunkowego, własnego transportu do szpitala albo też pomoc medyczna nie jest wymagana.
Należy także być przygotowanym do przekazania zespołowi pogotowia informacji o dziecku i kontaktu do rodziców.
Pamiętajmy również, że personel przedszkoli i szkół nie może podawać podopiecznym żadnych leków. Dobrze jednak, aby nauczyciele wiedzieli, czy dziecko cierpi na jakieś choroby (np. epilepsję albo cukrzycę) oraz ewentualnie, czy przyjmuje jakieś leki w sposób ciągły.

 

Udzielając pomocy absolutnie nie bój się, że zrobisz dziecku krzywdę. Pogotowie może nie dojechać na czas. Nawet jeśli nie uda ci się postępować idealnie zgodnie ze schematem, lepiej zrobić cokolwiek - niż pozostać biernym. W trakcie niesienia pomocy przypomnisz sobie zasady, poprawisz coś, skorygujesz – ważne, byś utrzymał dziecko przy życiu do nadejścia pomocy...

 

  • dr Marta Białecka-Pikul, dr Arkadiusz Białek - Dlaczego przedszkolakom potrzebna jest wiedza o umyśle?

  Gdy nazywamy dziecko małym psychologiem i mówimy, że ma naiwną wiedzę o umyśle, czyli tzw. teorię umysłu lub inaczej - zdolność do mentalizacji, stwierdzamy, że potrafi ono dostrzec wewnętrzne przyczyny zachowań innych ludzi.

Jak piszą psychologowie rozwojowi, dziecko przypisuje sobie i innym przekonania, pragnienia i emocje i odwołując się do tych nieobserwowalnych, wewnętrznych stanów wyjaśnia i przewiduje zachowania. Jak i kiedy u dzieci powstaje taka „zdolność do mentalizacji” czy „teoria umysłu”, czemu ona służy, czyli czy jest dziecku potrzebna i w jakim celu?
    Psychologowie rozwojowi od ponad trzydziestu lat poszukują odpowiedzi na pytanie, w jakim wieku dzieci po raz pierwszy uświadamiają sobie, że inni ludzie mają stany umysłowe, które kierują ich zachowaniem. Choć może to być uznane za paradoks, ale współcześnie trudniej jest udzielić jednoznacznej odpowiedzi na owo pytanie, niż miało to miejsce na początku podjęcia poszukiwań.  Na podstawie wyników pierwszych badań przeprowadzonych w latach 80-tych XX wieku przez kolejne dwie dekady większość psychologów uznawała, że dzieci rozpoznają cudze stany umysłowe od końca czwartego roku życia. Wtedy właśnie większość dzieci rozwiązuje prawidłowo tzw. test fałszywego przekonania. W zadaniu tym dziecko obserwuje dwie laleczki – Zosię i Franka - bawiące się piłeczką i chowające ją do jednego z dwu, leżących obok pojemników – zielonego i niebieskiego. Następnie jedna z laleczek – Zosia – wychodzi i w czasie jej nieobecności Franek wyjmuje piłkę z zielonego pudełka i wkłada ją do drugiego, niebieskiego. Po chwili wraca Zosia, a dziecku, które ogląda to zdarzenie zadawane jest pytanie: Gdzie Zosia poszuka piłki? Badacze stwierdzili, że czterolatki prawidłowo mówiące, że Zosia poszuka piłki w zielonym pudełku, rozumieją, że zachowaniem Zosi kieruje fałszywe, bo już niezgodne z rzeczywistością przekonanie. Natomiast takiej kompetencji zdaniem badaczy nie posiadają młodsze dzieci. Innymi słowy, dzieci od czwartego roku życia potrafią myśleć o przekonaniach innych osób i, rozpoznając ich treść bez trudu mogą przewidywać cudze zachowania.     
Wielu naukowców zastanawia się, czy już znacznie wcześniej dzieci nie myślą o stanach naszego umysłu. Czy trudność trzylatków z testem fałszywego przekonania nie wynika z faktu, że aby odpowiedzieć prawidłowo na pytanie testu trzeba,  po pierwsze, zapamiętać ważne wydarzenia oglądanej historyjki i, po drugie, dobrze zrozumieć pytanie o to, co zrobi Zosia, a zatem powstrzymać się od odpowiedzi na pytanie, uwzględniając, że ja – obserwujący całe zdarzenie - wiem, gdzie jest piłka. Wbrew pozorom, przedstawione zadanie stawia przed dzieckiem duże wymagania: trzeba pamiętać, myśleć i rozumieć.
Badacze zastanawiają się, czy bez opowiadania historyjki i bez zadawania pytania da się sprawdzić wiedzę dziecka o umyśle. Tak właśnie postąpiły Onishi i Baillargeon ze swoim zespołem konstruując inne zadanie, test nie mający charakteru językowego i badający pierwszą, niejawną jeszcze teorię umysłu.

W tym teście miarą dziecięcej wiedzy jest reakcja zaskoczenia, która następuje po dłuższym przyglądaniu się sytuacji niemożliwej. Posadzone na kolanach mamy piętnastomiesięczne niemowlęta patrzyły na stojącą naprzeciw badaczkę, która przed sobą ma dwa pudełka i do jednego z nich (zielonego) chowa kawałek arbuza. Następnie między badaczką a sceną z pudełkami zostaje spuszczony ekran i tylko dziecko widzi, jak z jednego (zielonego) do drugiego (żółtego) pudełka przesuwa się kawałek arbuza. Następnie ekran jest podniesiony i dziecko widzi, jak badaczka szuka arbuza w pierwszym, zielonym pudełku. W tej sytuacji patrzy na scenę tylko przez moment, bardzo krótko. Gdy jednak badaczka szuka w żółtym pudełku, dzieci znacznie dłużej przyglądają się tej scenie, jakby było to coś zaskakującego. Można stwierdzić, że niemowlęta patrzyły dłużej w tym drugim przypadku, gdyż były zaskoczone, że osoba szuka arbuza w pudełku, w którym, co prawda on się znajduje, ale ta osoba nie widziała jego przemieszczenia do tego pudełka, stąd nie powinna znać aktualnej lokalizacji arbuza.

Opisane badania skłoniły wielu badaczy do uznania, że – wbrew wcześniejszym ustaleniom – dzieci już w drugim roku życia posiadają znaczną wiedzę o umysłowości – są w stanie analizować zachowanie innej osoby, odwołując się do tego, co ona wie, lub czego nie wie w odniesieniu do najbliższego otoczenia.      Dodatkowego potwierdzenia dla powyższego stwierdzenia dostarczyły pomysłowe badania przeprowadzone przez badaczy z uniwersytetu londyńskiego. W tym przypadku naukowcy wykorzystali stacjonarny okulograf, czyli urządzenie umożliwiające bardzo precyzyjny pomiar ruchu oczu, a tym samym identyfikację kierunku spojrzenia badanej osoby. W odróżnieniu od poprzednich badań, miarą dziecięcej wiedzy nie była reakcja zaskoczenia, ale tzw. spojrzenia antycypacyjne, to znaczy spojrzenia w kierunku, w którym dziecko spodziewa się zajścia jakiegoś zdarzenia.

Badacze podzielili osiemnastomiesięczne niemowlęta na dwie grupy. Dzieci z pierwszej grupy miały przez chwilę założoną na oczy nieprzeźroczystą opaskę. Natomiast dzieci z drugiej grupy nosiły tak samo wyglądającą opaskę, ale wykonaną z przeźroczystego materiału. Po takim doświadczeniu na własnym ciele właściwości opasek, dzieci z obu grup oglądały na ekranie komputera – z zamontowanym okulografem – krótki film. Przedstawiał on aktora sięgającego do jednego z dwóch pudełek w poszukiwaniu zabawki chowanej przez pacynkę. Dzieci obserwowały, jak pacynka chowa zabawkę do pudełka po lewej stronie ekranu, następnie aktor zakłada  na oczy opaskę, a pacynka wyjmuje zabawkę z pudełka i zadowolona wraz z zabawką znika ze sceny. Następnie rozbrzmiewał dźwięk i aktor zaczynał szukać przedmiotu. Okazało się, że dzieci, które wcześniej nosiły nieprzeźroczystą opaskę częściej spoglądały na pudełko, w którym przed chwilą znajdowała się zabawka – przewidując, że tam będzie jej szukał aktor. Natomiast takiego efektu nie zaobserwowano u dzieci, które we wcześniejszej fazie eksperymentu nosiły przeźroczystą opaskę. Tym samym wykazano, że dzieci na podstawie własnych uprzednich doświadczeń z danym typem opaski oceniały możliwość widzenia przez aktora określonego zdarzenia oraz posługiwały się tą oceną w przewidywaniu jego zachowania. Zatem, zdaniem autorów badania, dzieci nie tylko są w stanie wnioskować o „percepcyjnym dostępie” innych osób, ale także zdają sobie sprawę z przyczynowej roli tego dostępu w tworzeniu przez ludzi swoich przekonań. Innymi słowy, dostarczono kolejnego potwierdzenia istnienia rozbudowanej wiedzy o umyśle u dzieci już w drugim roku życia (...)

 

W plikach do pobrania zaproszenie do udziału z dziećmi w Laboratorium Psychologicznym Rozwoju Małego Dziecka, które powstało w Instytucie Psychologii Uniewrsytetu Jagiellońskiego.

 

 

Pliki do pobrania

laboratorium_psychologii_rozwoju_malego_dziecka.pdflaboratorium_psychologii_rozwoju_malego_dziecka.pdf

Informacja o Laboratorium psychologii rozwoju małego dziecka

kwestionariusz_-_zadowolenie_rodzicow_z_pracy_przedszkola.pdfkwestionariusz_-_zadowolenie_rodzicow_z_pracy_przedszkola.pdf

Kwestionariusz Zadowolenie rodziców z pracy przedszkola

Bank Wiedzy

zaloguj Zarejestruj się
Bezpłatne materiały do pobrania

Newsletter

Realizacja: Ideo
Powered by: CMS Edito
Copyright 2009 Edupress. Wszelkie prawa zastrzeżone.