Kolejna podwyżka dla nauczycieli i konieczność wypłacania dodatków wyrównawczych może zrujnować budżety samorządów. - To będzie poważne obciążenie – uważa Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz, wiceprzewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP.
Od września nauczyciele mają dostać 7 proc. podwyżkę. Wzrosnąć ma zarówno płaca zasadnicza, jak i pozostała część wynagrodzenia nauczycieli.
Jak poinformowała wiceminister Lilla Jaroń na wtorkowym posiedzeniu zespołu edukacji KWRiST, od września 2010 r. wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela z tytułem magistra z przygotowaniem pedagogicznym będzie wynosiło: stażysty - 2039 zł, kontraktowego - 2099, mianowanego - 2383, dyplomowanego - 2799. Podwyżka dla nauczycieli z najwyższym wykształceniem ma wynieść od 133 zł do 183 zł w zależności od stopnia awansu zawodowego.
Wiceminister edukacji Krystyna Szumilas przypomniała, że wynagrodzenie zasadnicze to część wynagrodzenia nauczycieli, do którego doliczane są jeszcze dodatki. Za ich wypłacenie w większości odpowiadają samorządy.
W stosunku do obecnego wynagrodzenia nauczycieli pensje od września powinny wzrosnąć od 160 do 294 zł na osobę w zależności od stopnia awansu i wykształcenia nauczycieli. - Podwyżka dla nauczycieli dotyczy całości wynagrodzenia, nie tylko wynagrodzenia zasadniczego – zaznaczyła Szumilas.
Źródło: